Opowieść Japonki, Tawady - która, nawiasem mówiąc, od ponad dwóch dekad mieszka w Niemczech - to zmysłowa podróż przez rzeczywistość zanurzoną w języku. Wszystko wydaje się z pozoru precyzyjne i zamknięte fabularnie. Risui opuszcza dom i trafia do Szkoły dla dziewcząt. Miejsca dziwnego, ale i fascynującego. Bohaterka ma zgłębiać tam tajemną Drogę Tygrysa. Dokonać ma się to poprzez kontakty z niesamowitą mistrzynią Kikyo oraz uważną, wielokrotną i wnikliwą lekturę mądrości Księgi. Uda się?Szybko okaże się, że Risui to zbyt dociekliwa i zarazem krnąbrna uczennica jak na niepisane kodeksy. Zmysłowe otoczenie będzie zbyt wodzić ją na pokuszenie, by młoda kobieta miała zamknąć się tylko w literach. Sama chce być kimś, kto nazywa rzeczywistość. Tak rodzi się bunt. I tak rodzi się ta piękna, właściwa historia.
Nie da się z góry przesądzić, czy dwoje ludzi pasuje do siebie charakterami, czy nie. Sprawy, które zbliżają ludzi, i te, które ich dzielą, są jak niezliczone gwiazdy rozsiane po wieczornym niebie, i tak jak gwiazdy łączą się, tworząc konstelacje, tak przyjaźń między ludźmi pogłębia się wraz z upływem czasu
- to jeden z wielu fragmentów, jakie sobie wynotowałem w trakcie czytania Tawady. Kolejne akapity i poszczególne zdania z tej książki - mimo pozornego chłodu oznajmująco-relacjonującego trybu - przesączają się przez naszą wyobraźnię. Jak lepka magma pożądania i ekscytacji. Jak coś z pogranicza porządku/nieporządku rozumowego i zmysłowego.
Kolejny, świetny wybór wydawniczy Karakteru. Oby tak dalej!
Ładna okładka.
OdpowiedzUsuń na zawsze"zmysłowa podróż przez rzeczywistość zanurzoną w języku" - czyli coś takiego jak u Schulza?
Świetna. A dalej "African psycho" Mabanckou, już się nie mogę doczekać!
OdpowiedzUsuń na zawsze