wtorek, 15 grudnia 2009

Wiersze 2006-2009

Coś ze mną się stało. Bo ostatnio się mnie poezja trzyma. Może to przez jubileusz a5? A może przez pogodę (u mnie mróz i lekki śnieg. a u Was?)? Tak czy owak - w ręku dzierżę "Niskie pobudki" (EMG, 2009) Marcina Świetlickiego:


Że Świetlicki jest poetą współczesnym WYBITNYM, do tego nie trzeba przekonywać nikogo. Że jest twórcą mocno osadzonym w rzeczywistości, to wiadomo zarówno po poezji, jak i jego kryminałach. Słychać to zresztą także w "Niskich pobudkach", gdzie pojawiają się różne postaci. Ot, taki na przykład Andrzej Wajda:

Przyjechał Andrzej Wajda.
Odjechał Andrzej Wajda.
Zapełnił swoim wojskiem Mały Rynek.
Nakręcił film o Katyniu.
Gdyż tam jest jego trauma.
Przyjechał Andrzej Wajda.
Odjechał Andrzej Wajda.

Dodam, że wiersz się nazywa "Ohydny wiersz". :->

Jest też Bonowicz, Pasewicz, Jarniewicz. Wszyscy na "icz". Chyba w sumie tylko Jankowicza nie ma (za to Jankowicz się pojawia w "Orchidei"). Dużo w sumie czułości, trzeba przyznać. Choć nie zawsze. Oj, nie zawsze...

Oto poemacik ("Kwiecień 2009") o posmaku jakże publicystycznym. Niewtajemniczonym podsunę prawdopodobny kontekst: Festiwal Kryminału.

Dziewczyna, która siedzi obok
także pragnie.

Wszyscy, których poznaję,
mówią o projektach,

które w tej chwili pragną realizować
w ramach większego projektu,

który prawdopodobnie dofinansuje
prezydent Wrocławia.

Poezja nie istnieje poza tym projektem.
Kimże jestem?

Wydawca tomu na okładce pisze, że "wiersze Świetlickiego nie są po to, żeby sprawiać przyjemność", co smakuje jak Antyblurp Merytoryczny, o którym pisze Tomasz Pindel na poczytanych. W sumie chyba jednak działa inaczej. Żeby nie powiedzieć: że na odwrót. Czyli, że zachęca. ;-)

No dobra. To chyba na razie będzie dość tej poezji. Zaraz zabieram się za prozę. Prozę życia.

2 komentarze:

  1. A u nas ni ma mrozu ni śniegu. Ale poza tym wszyscy zdrowi.
    Merry Christmas and Happy New Year!
    xoxoxo

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. A u mnie i mróz i śnieg, bo w górach raczej tak już bywa o tej porze :). Na poezje też mnie wzięło, zupełnie nie wiem skąd, zupełnie spontanicznie przykryła mnie taka potrzeba ...

    p.s czytam Cię Martinie często, dziś spontanicznie skomentować mi się zachciało :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze