Przejrzałem wszystkie wpisy z ubiegłego roku i z przykrością muszę przyznać, że nakaz odnotowywania nowości sprawił, że wielu wartościowych rzeczy, jakie czytałem w roku ubiegłym, nie ma. A te, które opisałem, często z entuzjazmem - bywa, że zbladły po kilku miesiącach. :-(
Podsumowanie musi być zatem mocno subiektywne i chwilowe. Chwilowe w tym sensie, że za jakiś czas znów może mi się wszystko zmienić. ;-)
Poniżej zweryfikowana lista* opisanych tutaj książek, do których chętnie bym kiedyś powrócił:
- turecki kryminał transwestytywny, czyli "Zabójstwo proroków" Mehmeta Murata Somera
- wałbrzyska saga, czyli "Piaskowa góra" Joanny Bator
- projekt totalny, czyli "Legendy o krwi" Joanny Tokarskiej-Bakir
- kolejny odcinek bólu, czyli "Pokój Jakuba" Virginii Woolf
- żywot niebezpieczny, czyli "Truman Capote" Geralda Clarke'a
- japońskie zmysły, czyli "Fruwająca dusza" Yoko Tawady
- wcale nie taka cudowna bajka, czyli "Wyjście z Egiptu" Andre Acimana
- przyjemne nieprzyzwoitości, czyli "Czyste, nieczyste" Colette
- prowincjonalni buntownicy węgierscy, czyli "Zbuntowani" Sandora Maraia
- urok prowincji stołecznej, czyli "Chamowo" Mirona Białoszewskiego
- pranie mózgu magazynami, czyli "Flesz" Hanny Samson
- żywot wybitny, czyli "Dzienniki" Jana Józefa Szczepańskiego
- żywot poskładany, czyli "Frascati" Ewy Kuryluk
- żywot przepisany, czyli "Ravensbruck" Steve'a Sem-Sandberga
- płynna filozofia twardej współczesności, czyli "Sztuka życia" Zygmunta Baumana
- smutek radości, czyli "Podróż poślubna" Izabeli Sowy
Jak patrzę teraz na ten wykaz, to myślę, że wcale nie jest tak mało.:-)
Ale czas najwyższy zacząć Nowy Rok. Najlepiej od czegoś naprawdę świetnego:

c.d.n.
* - kolejność chronologiczna.
Dobrego Nowego Roku! Sporo polskich autorów u Ciebie, wykorzystam Twoje podsumowanie do własnych czytelniczych inspiracji.
OdpowiedzUsuń na zawszeMartinie,
OdpowiedzUsuń na zawszepozdrowisz ode mnie Panią Izabelę?:)
Oczywiscie:) Z gory dziekuje - w imieniu Izy - za pozdrowienia. Na pewno sie bardzo ucieszy:)
OdpowiedzUsuń na zawsze