czwartek, 14 września 2017

Przemysław Semczuk: "To jest powieść kryminalna"

"W wielu artykułach można przeczytać o romansie Joachima i jego szwagierki, zresztą ostatniej ofiary. Tyle, że dziennikarze ograniczają to do jednego zdania. Ja mogłem ten wątek opisać szerzej, pokazać okoliczności i dramatyzm tego, co się pomiędzy nimi działo" - mówi PRZEMYSŁAW SEMCZUK, autor książki "Kryptonim Frankenstein".

(c) W.A.B. / wyliczanka.eu
MARCIN WILK: Joachim Knychała, seryjny morderca, stracony w 1985 roku na mocy prawa, nie jest tą osobą, którą chcielibyśmy spotkać na swojej drodze. Ty postanowiłeś o nim napisać książkę. 

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Kazuki Sakuraba: "Opowiadajmy świat poprzez słabszych"

- Wywodzę się z regionu Shimane, gdzie znajduje się słynna świątynia shintoistyczna. Ten region jest przesiąknięty wiarą, że bóstwa całej Japonii gromadziły się tam właśnie. Miałam takie głębokie poczucie, że jest to nie tyle realistyczno-magiczne, ile w jakiś bardzo prawdziwy sposób przekazuje rzeczywistość - mówi KAZUKI SAKURABA, autorka powieści "Czerwone dziewczyny".


KAZUKI SAKURABA
(c) Wyliczanka.eu
MARCIN WILK: W dzieciństwie dużo Pani czytała?

"Lubimy siebie, ale szanujemy innych" - mówią autorzy "Jakoś to będzie"

- Wielu czytelników mówi nam, że „Jakoś to będzie” jest książką, która bardzo poprawia nastrój, pozwala zobaczyć samych siebie w innym świetle. I wbrew temu, że bardzo lubimy narzekać, na siebie też, to jednak czytając, mówimy sobie: „Faktycznie, żyję w fajnym kraju, ładnym, mamy niezły design, ciekawe tradycje, wzbogaca nas interesująca historia” - zaznacza DOROTA GRUSZKA.



MARCIN WILK: Chętnie zacząłbym od narzekania, ale chyba nie wypada.

DOROTA GRUSZKA: Wręcz przeciwnie! Narzekanie w naszej polskiej kulturze może być wspaniałe.

Jak to?

piątek, 4 sierpnia 2017

Richard A Antonius: "Artysta uczy się całe życie"

"Rozpoczynając pracę nad "Omnium" rozwiesiłem na ścianach pracowni wielkie plansze z dokładnym przebiegiem faktów historycznych obejmujących lata 1955 - 1958. To był kręgosłup powieści. Do tego dzięki internetowi przewertowałem wszystkie numery jednej z krakowskich gazet codziennych. I nawet opisy pogody w danym dniu były dla mnie bezcenne" - mówi RICHARD A ANTONIUS.

Fragment pracy Richarda A Antoniusa
MARCIN WILK:  Nie mieliśmy okazji rozmawiać o "Czasie beboka", ale pewnie wtedy bym zadał Panu to pytanie - dotyczące literackości jako takiej. Chodzi mi o to, że - tak sobie wyobrażam - człowiek renesansu, taki jak Pan, nie musi się ograniczać do jednej formy: może zrobić film, namalować obraz itd. Ale Pan zdecydował się na literaturę. Dlaczego ta forma wydała się tu najwłaściwsza?

czwartek, 13 lipca 2017

Marek Bieńczyk o swojej bibliotece: "Zupełnie straciłem kontrolę"

"Nie, nie. Nie lubię mieć długów. Nigdy w życiu nie miałem długu pieniężnego. I nie lubię mieć książkowych. Choć pewnie znalazłoby się kilka takich książek, nagromadzonych przez życie, które ze mną zostały" - mówi MAREK BIEŃCZYK.

(c) unsplash.com
MARCIN WILK: Chętnie pożycza Pan książki?

czwartek, 6 lipca 2017

Iwona Haberny: "Drogi do książki często nie wiodą wprost"

"Szyjemy baśniowe smoki, na dziwnych instrumentach komponujemy muzykę do utworów literackich i nagrywamy audiobooka, tworzymy i nagrywamy słuchowisko radiowe na podstawie opowiadania, gotujemy potrawy, które jedli bohaterowie powieści, rysujemy komiksy, lepimy z gliny mapę literackiej podróży, tworzymy literacką aplikacje na smartfony…" - mówi IWONA HABERNY z Rabka Festival 2017.

(c) Rabka Festival
MARCIN WILK: Festiwal literatury dla dzieci! I to w małym, kojarzącym się z letnim wypoczynkiem miasteczku! Wydaje się, że to najprostszy pomysł świata. A jednak nie każdy na niego wpada. Pani to zrobiła. Skąd ten pomysł w Pani głowie?