Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bowles. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bowles. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 lutego 2017

#przegląd_prasy: Trzy po trzy

"Fej, bohater mojej książki, żyje w poczuciu, że można być jednocześnie ojcem, mężem i świetnym kochankiem, że można być wszędzie, mieć wszystko, nie rezygnować z niczego. Cierpi na wszystkoizm" - mówi Michał Olszewski w rozmowie z Aleksandrą Boćkowską. Właśnie ukazuje się jego książka "#Upał". Wywiad z pisarzem to jedna z lepszych rzeczy, jakie przeczytałem ostatnio w prasie. Zapraszam do lektury pierwszego odcinku nowego cyklu "Trzy po trzy".

Fot. Joao Silas / unsplash
W "Trzy po trzy" dzielę się z Wami swoimi lekturowymi doświadczeniami - ale tym razem nie tyle związanymi z książkami, ile z prasą. Szeroko pojętą prasą - codzienną, ale też i specjalistyczną (literacką).

Z oczywistych względów szczególną uwagę zwracam na teksty poświęcone literaturze lub pisane przez autorów książek. I tego właśnie dotyczyć będzie nowy cykl.

Zapraszam serdecznie.

czwartek, 4 grudnia 2014

Bowles? Czemu nie!

Paul Bowles, swojego pamiętnika zatytułowanego "Dni", nie chciał pisać. Zmusił go do tego Daniel Halperna, redaktor pisma "Antaeus". I, w sumie, dobrze zrobił.

Zmierzch w Tangerze
(c) mhobl / Foter / CC BY-NC
Ale to, że Bowlesowi nie podobał się pomysł, naprawdę czuć. Widać to też po objętości dwuletniego dziennika (niecałe 150 stron) i systematyczności zapisków (krótkie notatki co kilka, kilkanaście dni). Książeczka jest cienka, relacje powściągliwe, rzeczywistość oszczędnie opisana.