Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Świat Książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Świat Książki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 maja 2019

#rozmoWyliczanki: Łukasz Błaszczyk

"W szerszym sensie nacisk, jaki położyłem na imprezowość, to wynik fascynacji twórczością Christophera Isherwooda i Boba Fosse’a. Odkryłem ich niespełna dziesięć lat temu, kiedy prowadziłem zdecydowanie bardziej zabawowe życie niż teraz. Po tym jak przeczytałem "Pożegnanie z Berlinem" i obejrzałem ekranizację, czyli "Kabaret", olśniło mnie, że hedonizm też może coś znaczyć, być formą buntu" - mówi Łukasz Błaszczyk, autor książki "Pożegnanie z Budapesztem".


Łukasz Błaszczyk
Fot. Agnieszka Ostrowska
Marcin Wilk: Gdy zacząłem czytać "Pożegnanie z Budapesztem", poczułem, jakbym wylądował na imprezie - średnio udanej z jednej strony, chociaż nie tak złej, by się z niej wynieść z hukiem. Kiedy o tym pomyślałem, od razu przyszło mi do głowy, czy to - ta impreza - nie jest aby przypadkiem dobrą metafora sytuacji, w jakiej znaleźli się życiowo bohaterowie?

poniedziałek, 22 kwietnia 2019

#rozmoWyliczanki: Jan Krasnowolski

- Uważam, że zadaniem literatury jest wpływanie na rzeczywistość, inaczej nasze pisanie zmienia się w czas zmarnowany" - mówi Jan Krasnowolski, którego nowa książka "Czas wilków, czas psów" właśnie się ukazała.

Jan Krasnowolski
Fot. Viola Spoz 
Marcin Wilk: Podobno historię do "Czas wilków, czas psów" znalazłeś w Llanelli w południowej Walii. 

środa, 17 maja 2017

#nowości (1): Foer, Żulczyk, Tubylewicz

Może lepiej, żebyście nie klikali tego posta. Chodzi o to, że dużo tutaj znajdziecie świetnych książek i nie ręczę za Wasze wydatki w najbliższym czasie.


Sypnęło w ostatnim czasie dobrymi tytułami. To i radość, i zmartwienie.

Radość - wiadomo czemu. A zmartwienie - bo kiedy to wszystko przeczytać, czym za to wszystko zapłacić.

Ale może po kolei.

wtorek, 2 lutego 2016

Bestsellery: styczeń 2016

Rusinek, Houellebecq i Tokarczuk na podium. Czyje książki jeszcze sprzedawały się dobrze w ostatnim miesiącu?

Poetka i Jej Sekretarz
Fot. Z archiwum prywatnego Michała Rusinka
1
[PL] [NF]
Michał Rusinek
"Nic zwyczajnego. O Wisławie Szymborskiej"
Znak


poniedziałek, 4 stycznia 2016

środa, 31 grudnia 2014

2014: Przeczytane, nieopisane

Za dużo książek, za mało czasu - znacie ten problem? Mam go i ja. W minionym roku szybciej czytałem niż pisałem. W ten sposób umknęło na Wyliczance kilka ważnych tytułów. Ostatni dzwonek, by to uzupełnić.


O "Księgach Jakubowych" (Wydawnictwo Literackie) przeczytaliście pewnie niezliczoną ilość tekstów. To książka monumentalna. Dzieło, na które Olga Tokarczuk kazała czekać kilka lat.

czwartek, 4 grudnia 2014

Bowles? Czemu nie!

Paul Bowles, swojego pamiętnika zatytułowanego "Dni", nie chciał pisać. Zmusił go do tego Daniel Halperna, redaktor pisma "Antaeus". I, w sumie, dobrze zrobił.

Zmierzch w Tangerze
(c) mhobl / Foter / CC BY-NC
Ale to, że Bowlesowi nie podobał się pomysł, naprawdę czuć. Widać to też po objętości dwuletniego dziennika (niecałe 150 stron) i systematyczności zapisków (krótkie notatki co kilka, kilkanaście dni). Książeczka jest cienka, relacje powściągliwe, rzeczywistość oszczędnie opisana.

wtorek, 22 kwietnia 2014

Wyliczanka z nowościami: kwiecień 2014

Blogerka modowa - Michał Witkowski, skandalizujący Karl Ove Knausgard oraz Zadie Smith (wreszcie!) - oto tylko część z nowości książkowych.


<<<  

Kwiecień to czas przyspieszenia na rynku księgarskim. Trzeba się przygotować na spore wydatki. Na przykład na nową książkę Marii Dueñas, którą czytelnicy polubili za "Krawcową z Madrytu". Najnowsza książka bestsellerowej autorki to "Olvido znaczy zapomnienie" (Muza, premiera: 16 kwietnia). "Blanca Perea, doktor filologii u szczytu zawodowej kariery, dowiaduje się, że mąż zostawił ją dla młodszej kobiety i będzie miał z nią dziecko. Rozżalona i załamana postanawia wyjechać, jak najdalej od domu i życiowych problemów. Dostaje grant na niewielkim uniwersytecie w Kalifornii, gdzie ma zbadać archiwum tragicznie zmarłego hiszpańskiego profesora. Czy będzie miała odwagę, by skorzystać z kolejnej szansy, jaką da jej życie?".

Dodajmy jeszcze, że Wyliczanka.eu patronuje książce.

środa, 4 grudnia 2013

Jak myślisz?

Hildegarda stwierdzająca, że pszczoła bywa mądrzejsza od cesarzy, pies Ciapek jako odciśnięcie idei, Jezus żądający odrzucenia myślenia - takie rzeczy to tylko u Manueli Gretkowskiej.

Świat Książki, Warszawa 2013.
Właśnie ukazała się jej nowa książka. Nie, nie żadne science fiction czy rozpisana na błyskotliwe felietony powieść z kluczem. "Marysiu, jak myślisz?" to historia fantastyczna (owszem) i błyskotliwa (jak najbardziej), ale napisana z myślą o młodym czytelniku.

Mama narratorki, tytułowej postaci, traci pracę w bibliotece. Innego zajęcia nie ma. Co to będzie? Co to będzie? Bezrobocie? Niby tak. Ale o co chodzi w bezrobociu? Że pieniędzy może będzie mniej? No tak. Ale chyba są zapasy. Zwłaszcza czasu, którego pojawia się całe mnóstwo. Tak rodzi się znakomity pomysł, by wybrać się w podróż w czasie i przestrzeni. A nade wszystko w wyobraźni. A jako że mama jest bibliotekarką, Marysia z braciszkiem i psiakiem, Ciapkiem, wyruszają do świata znanego z książek.

Zaczyna się od scen, w których Ciapek skacze po pięknym ogrodzie. To Biblia i lemury. I fascynująca opowieść o ewolucji. Bo o tym jest Biblia.

Kolejna opowiastka - dziejąca się w Lascaux (na terenie przyszłej Francji) też jest poniekąd o ewolucji. "Ewolucja jest formą grzeczności, ustępowania miejsca lepiej przystosowanym" - tłumaczy przytomnie małej Marysi mama. W sumie... prawda!

poniedziałek, 18 listopada 2013

Głowackiego pogląd na Wałęsę

"Kiedy się mój parkingowy dowiedział, że piszę scenariusz o Lechu Wałęsie, zapytał: - Panie Januszu, Bolek czy nie Bolek?" - wspomina w książce "Przyszłem" Janusz Głowacki.

Świat Książki, Warszawa 2013.
Więc: Bolek czy nie Bolek? "Muszę się przyznać, że ja, jako ja, to ja osobiście, jak mawiają nasi parlamentarzyści, to może nawet bym wolał, żeby był. Z wyrachowania, boby mi się lepiej pisało". A był? - dopytamy, wcielając się w rolę parkingowego (nie wiadomo w sumie czemu parkingowy - prezesi przecież też zadają często to pytanie). Nie pada odpowiedź. Janusz Głowacki ucieka w anegdotę. Czy to źle? Nie, zupełnie nie. Zwłaszcza, że puenta w tym rozdziale - a tak się składa, że jest to rozdział początkowy - brzmi: "Ryszard Kapuściński napisał, że dramatem ludzi wybitnych jest to, że przyciągają uwagę miernot". I jest to puenta wyrazista. Oraz mocna.

Upraszczając: Głowacki tak już ma. Anegdota wielce powabna, która niepostrzeżenie przechodzi w puentę. I, dalej pozostając w trywialnej poetyce, daje do myślenia.

Kolejny rozdział książki "Przyszłem" musi więc być o immanentnej cesze Wałęsy: niekonsekwencji. Głowacki powołuje się tu na Montaigne'a, Franciszka (tak - tego Franciszka, papieża) i od razu, przy okazji, na Dostojewskiego, a nawet na Michnika i T.S. Eliota. Każdy z nich, jak się okazuje, coś ma do powiedzenia w sprawie Wałęsy.

Potem - następne rozdziały - już jest bardziej chronologicznie. Głowacki opisuje pierwsze spotkanie z Wajdą na temat Wałęsy, przypomina "dokonania a propos" swoje ("Moc truchleje") i reżysera ("Człowiek z żelaza"), charakteryzuje stosunek do pokazywania klęski ("Ja się przyznaje, że jak widzę dokument ze Stoczni, to zmieniam kanał"), zdradza pierwsze pomysły na fabułę ("Szukanie prawdy w stylu 'Obywatela Kane'a przez, powiedzmy, amerykańskiego dziennikarza, też już okropnie zgrane").

poniedziałek, 16 września 2013

Lech Wałęsa || premiera 21. września

Na 23 października zapowiedziana jest premiera nowego tomu Janusza Głowackiego (Świat Książki, 2013). Będzie to opis pracy nad scenariuszem do filmu w reżyserii Andrzeja Wajdy "Wąłesa. Człowiek z nadziei". Ale jak łatwo się domyślić, będzie to książka nie tylko o tym.

Janusz Głowacki i Andrzej Wajda || © zimbio.com
Wydawca na razie jest dość powściągliwy w informowaniu o tym, co jest w środku. Z prasowych przecieków dowiadujemy się jednak, że "Jak pisałem scenariusz o Lechu Wałęsie dla Andrzeja Wajdy" będzie także "o pisaniu i o kręceniu, o Wajdzie i o Wałęsie, o Polakach i o Polsce". Znając, nazwijmy to, specyficzny ton wypowiedzi Głowackiego, możemy dostać smakowitą rzecz.

Chociaż nie wiadomo.

czwartek, 22 sierpnia 2013

Zapowiedzi: wrzesień-październik 2013 || 5 tytułów

Słońce chowa się za horyzont coraz wcześniej. Noce zaczynają być długie i zimne. Zaraz dojdzie do tego jeszcze melancholia. Ale nic tak nie ociepla długich wieczorów jak dobre towarzystwo.  Książki na przykład.


Zaczynamy od najlepszych. A właściwie od najbardziej oczekiwanych. A do takich należy już teraz nowa powieść Wiesława Myśliwskiego. Laureat Nike, autor niezastąpiony. Budzi zachwyty zarówno wymagającej krytyki, jak i - nie mniej wymagającej - tak zwanej zwykłej publiczności. Co znaczy, że każda jego książka to gwarantowana nagroda. I murowany bestseller.

"Ostatnie rozdanie" nazwane jest przez Znak dziełem "totalnym". Bo chce objąć całość doświadczenia i dotknąć tajemnicy bytu. Nie moralizuje, nie poucza, nie wychowuje i nie ocenia. Ale raczej podpowiada, jak żyć. Tytuł oczywiście niepokojący, ale, jak znamy Myśliwskiego, to wcale nie musi znaczyć wszystkiego. Więc czekamy z niecierpliwością.

piątek, 25 marca 2011

1989-2009

Korporacja Ha!art wydała dwa przewodniki podsumowujące ostatnie 20 lat w kulturze polskiej. Jeden z nich dotyczy ściśle literatury.

Książkę, jak pisze w jednym z pierwszych zdań Piotr Marecki, "należy traktować jako narrację autorską po najważniejszych tendencjach literatury polskiej ostatnich dwudziestu lat". To ważna uwaga i wiążąca - zwłaszcza dla tych, którzy spodziewaliby się uniwersyteckiej syntezy o polskim piśmiennictwie od roku 1989 do 2009. Żadnej syntezy, żadnych podsumowań, żadnych jasnych konstatacji tu nie znajdziemy. Jest za to pewien twórczy bałagan, przez który - kto odważny! - można się przedzierać, próbując znaleźć dla siebie przyjazny zakątek.

Trudno jednocześnie powiedzieć o jakiejś spójności pokoleniowej. Choć wiele wątków przewija się na wielu równoległych planach i choć sąsiedztwo np. "literatury mniejszości seksualnych" z "liberaturą" wydaje się naturalne, to z trudem doszukiwać się tu należy ciągłości czy logiki. Ostatecznie każdy idzie w swoją stronę, co pokazują kariery zaczynających czy związanych z "Ha!artem" - Igora Stokfiszewskiego, Grzegorza Jankowicza, Jakuba Żulczyka, Michała Olszewskiego, Sławomira Shutego.

Swoją drogą, widać także jak na dłoni, że choć personalia się zmieniają, pewne porządki a czasem obyczaje pozostają stałe. Młodzi dorastają (dziś większość autorów zbliża się do 40.), niszowi trafiają do głównego nurtu (na przykład Michał Witkowski publikujący ostatnie książki dla Świata Książki), niedofinansowani stają się nieźle opłacani, natomiast środowiska literackie ciągle zdominowane są przez płeć męską (i nic nie zmieni tu fakt, że być może najwięcej odświeżających uwag ma Izabela Filipiak).

Tak czy siak - pouczająca i, niech pozwolę sobie na osobisty wątek, mocno sentymentalna to lektura. Dowód na to (zresztą jeden z wielu dowodów!), że w ciągu tych ostatnich kilkunastu lat działo się coś więcej niż dynamiczny rozwój telewizyjnych show i masowy spadek czytelnictwa. Mimo wszystko.

Więcej TU.