Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Davidson. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Davidson. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 marca 2009

Porno jako przynęta

Andrew Davidson ze swoim "Gargulcem" robi olśniewającą światową karierę. Spodziewał się? Oczywiście, że się nie spodziewał. Ale właśnie może dlatego - niejako z pasji socjologicznej niemal - warto przeczytać tę powieść i zastanowić się, co decyduje o współczesnym książkowym sukcesie.

(c) CarbonNYC [in SF!] / Foter / CC BY

Narrator tej powieści to raczej dość ponura postać. Jako były aktor porno z problemem alkoholowym nie ma się czym zresztą chwalić. Ciężki wypadek (tak się kończy, moi drodzy, jazda po alkoholu) skazuje go na pobyt w szpitalu, gdzie planuje samobójstwo. Ale wkrótce wszystko się zmieni - od momentu gdy na horyzoncie pojawi się niejaka Marianne Engel. Ona nie tylko pokazuje mu jak można pokochać siebie i świat, ale również po prostu daje dowody tej ponadczasowej - dosłownie i w przenośni - sile miłości.