Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sekielski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sekielski. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 listopada 2013

Sekielskiego światy równoległe

Tomasz Sekielski znany jest przede wszystkim jako prezenter telewizyjny. Ale już niebawem może się to zmienić.

Rebis, Poznań 2013.
Nie żartuję. Choć celebryci, to fakt, od razu są spisani na straty i już szumi mi w głowie ton moich kolegów po fachu, którzy mówią "nie przeczytam tego, bo spodziewam się, co to za chłam". Oczywiście wygodniej jest z góry założyć, że coś napisanego przez celebrytę będzie chłamem. Często zresztą bywa. Jest to wtedy tym bardziej żenujące, im bardziej jest wystawione na światło publiczne. A na ogół jest, bo chodzi o celebrytę. (I kółko się zamyka). W innej sytuacji, gdy tekst jest zły a autor w ogóle nieznany, mówi się o tekście, że jest po prostu grafomański. I takich tekstów też nie brakuje. Niewydanych i, również to się zdarza, wydanych.

Celebryci mają więc gorzej, bo z góry bywają paradoksalnie na przegranej pozycji. Muszą pokazać, że są dwa razy lepsi od innych, którzy nie mają od razu kilku tysięcy fanów z definicji. A skoro tak to od razu napiszę, że Sekielski na swój sukces książkowy zapracował, jak mi się zdaje, osobno. Jego bestsellerowy "Sejf" (ponoć 25 tys. egzemplarzy - wynik naprawdę niezły jak na polskie warunki), a teraz "Obraz kontrolny" to solidnie warsztatowo skrojona proza sensacyjna. Tekst z rodzaju tych, jakich wydaje się całe mnóstwo w Stanach. Lekkich, do czytania, napisanych poprawnie. Bez szału, pod wpływem którego pióro krytyka pisze poezję, ale i bez wstydu, przez który zwykły czytelnik zamyka książkę po kilku stronach.