- Przez wiele lat wykonywałem badania poligraficzne. Pierwszych swoich klientów pamiętam z imienia i nazwiska do dzisiaj. Wtedy obowiązywała kara śmierci i iluś tam klientów trafiło na szubienicę – a mnie towarzyszył niepokój, że to trochę jakby przeze mnie - mówi prof. JAN WIDACKI.
![]() |
| (c) The British Library via Foter.com / No known copyright restrictions |
W kolejnym odcinku cyklu #przesłuchania rozmawiam z adwokatem, prof. Janem Widackim.
