![]() |
Łukasz Orbitowski: "Lubię pracować w ogrodzie zoologicznym, patrząc na nosorożce"
|
Łukasz Orbitowski: - Jest mi wszystko jedno, naprawdę. Przez jakiś czas miałem gabinet i to się nie sprawdziło. Zazwyczaj krążę między miastami, krajami, okazjonalnie skaczę na inne kontynenty, więc nauczyłem się pracować w ruchu. Na twoje pytania odpowiadam we wrocławskim pokoju hotelowym, za chwilę pójdę pisać książkę do kawiarni. Lubię pracować w parku na ławce, lubię w busie, bardzo lubię w pociągu, a nawet w ogrodzie zoologicznym, patrząc na nosorożce. Jedną z książek napisałem ręcznie, w knajpie, na karteluszkach, które brałem z baru. Jeśli coś mi przeszkadza, to samolot, ten cyrk z wyłączaniem komputera przy starcie i lądowaniu, stewardesy sprzedające kosmetyki i tak dalej. Chętnie pisałbym na statku.

