Na stronie Instytutu Książki ruszył cykl rozmów o warsztacie pracy pisarskiej. Pytam się tam polskich autorów: gdzie, jak, czym, o których porach dnia itd. W pierwszym odcinku Inga Iwasiów.
 |
Na zdjęciu: Jane Stafford (1899-1991), amerykańska pisarka w pracy. Stafford zajmowała się popularyzowaniem wiedzy z zakresu medycyny. Pisała m.in. o raku, polio, chorobach przenoszonych drogą płciową i roli witamin.
|
Marcin Wilk: W jakiej pozycji najczęściej "siadasz" do pisania?
Inga Iwasiów: Mam przenośmy warsztat pracy. W mieszkaniu szczecińskim urządziłam sobie coś w rodzaju gabineto-sypialni na strychu, po latach pracy w centrum M4, z dziećmi za plecami. Jednak komputera stacjonarnego nie używam od dawna, a laptop sprzyja zmianom. Chodzę z nim po domu, często siadam w dość niewygodnym - choć wybieranym starannie pod kątem funkcjonalności właśnie – fotelu, kładę laptopa na kolanach, opieram nogi o półkę pod stołem. Niefizjologiczna pozycja, grzeję sobie i laptopowi brzuch, po pewnym czasie bolą mnie ramiona. Czasem, gdy chcę się zmobilizować, zwłaszcza jeśli mam potrzebę rozłożenia przed sobą materiałów, siadam w mojej jadalnio-kuchni, do której przenoszę lampę. Raczej więc pracuję w nie-miejscu i nie wiem dlaczego.