Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kanada. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kanada. Pokaż wszystkie posty

piątek, 4 października 2013

Nobel dla Munro?

Alice Munro od pewnego czasu jest wymieniana wśród nieoficjalnych kandydatów do Nagrody Nobla. Czy dostanie? Czekamy. Tak czy owak - nawet bez tego wyróżnienia jest pociągająca.

Przeł. Agnieszka Kuc, WL, Kraków 2013
Zaledwie pierwszy akapit pierwszego opowiadania z opublikowanego właśnie nakładem Wydawnictwa Literackiego zbioru "Przyjaciółka z młodości": "Często śniła mi się matka i chociaż moje sny różniły się szczegółami, zawsze był w nich ten sam element zaskoczenia. Sen się urywał, pewnie dlatego, że w sposób zbyt oczywisty budził nadzieję i niósł zbyt łatwe wybaczenie". Czyż nie tak się nam właśnie zdarza? Takich perełek, zdań, fragmentów, które pasują do naszego życia jak ulał, jest w tym opowiadaniu - tytułowym - całe mnóstwo. Chociaż historia wcale do wesołych nie należy. Choroba, rodzinne splątanie, wyniosłość i ofiarność - wszystko jednocześnie splata się momentami chropowato, jak to w życiu, a ostatecznie idealnie, jak to u Munro. Czytając to opowiadanie, odnosi się wrażenie, jakby wszystko było na miejscu, pasowało idealnie, nic nie było przypadkowe.

Na ogół zresztą nie jest. Życie w absolutnie wszystkich swoich przejawach - czytelnicy światów fabularnych nie opartych na egzystencji samej w sobie powiedzieliby z lekką wyższością: obyczajówka - to główny temat dla Munro. Większość spraw kręci się wokół kobiet, co dla wielu będzie kolejnym powodem do deprecjonowania tej twórczości. Jeśli do tego dorzucić fakt, że Munro specjalizuje się w pisaniu opowiadań - to w sumie dla niektórych Munro może spokojnie nie istnieć. Nie jest bowiem warta uwagi ani energii. O przyjrzeniu się i analizie, a także wyciągnięciu wniosków nie mówiąc.