Juliusz Werkazy, bohater książki "Podróż do Kalina", się nie spieszy. Jest przecież detektywem w staromodnym stylu. Tyle że właśnie dostał intratne zlecenie, za które może otrzymać dziesięciokrotność zwykłego honorarium. Kto by się nie skusił? Juliusz podejmuje więc wyzwanie i rusza do Kalina, które jest dziwnym miastem. Detektyw ma tam rozwiązać zagadkę kryminalną, chociaż szybko się okaże, że nie to będzie najbardziej zajmujące. Przynajmniej na początku.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Knapp. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Knapp. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 27 kwietnia 2014
Słodkiego, miłego życia
Lem byłby, zdaje się, dumny. Bo Radek Knapp, jego nieformalny podopieczny, wykonał kawał solidnej roboty.
Juliusz Werkazy, bohater książki "Podróż do Kalina", się nie spieszy. Jest przecież detektywem w staromodnym stylu. Tyle że właśnie dostał intratne zlecenie, za które może otrzymać dziesięciokrotność zwykłego honorarium. Kto by się nie skusił? Juliusz podejmuje więc wyzwanie i rusza do Kalina, które jest dziwnym miastem. Detektyw ma tam rozwiązać zagadkę kryminalną, chociaż szybko się okaże, że nie to będzie najbardziej zajmujące. Przynajmniej na początku.
Juliusz Werkazy, bohater książki "Podróż do Kalina", się nie spieszy. Jest przecież detektywem w staromodnym stylu. Tyle że właśnie dostał intratne zlecenie, za które może otrzymać dziesięciokrotność zwykłego honorarium. Kto by się nie skusił? Juliusz podejmuje więc wyzwanie i rusza do Kalina, które jest dziwnym miastem. Detektyw ma tam rozwiązać zagadkę kryminalną, chociaż szybko się okaże, że nie to będzie najbardziej zajmujące. Przynajmniej na początku.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
