W kolejnym odcinku "10" swoje typy przedstawia Małgorzata Kalicińska, którą doskonale znacie z serii nad rozlewiskiem. Jakie tytuły wybrała dla Wyliczanki?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mayle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mayle. Pokaż wszystkie posty
sobota, 23 listopada 2013
Moja "10": Wybór Małgorzaty Kalicińskiej
Autor:
Wyliczanka.eu
o
12:00
Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
Borawska,
Bułyczow,
Chmielewska,
Clarke,
Gilbert,
Greenside,
Heller,
Kalicińska,
Kaliciński,
Kydryński,
Mayle,
Meyes,
Młynarski,
Moja 10,
Osiecka,
Przybora,
Rosenbaum,
Turnau,
Wańkowicz,
Zabłocki
sobota, 6 lipca 2013
Wakacje: Peter Mayle || dwanaście miesięcy
Nowa książka Izabeli Sowy "Azyl" rozgrywa się w Chorwacji, gdzie kiedyś główna bohaterka była na wakacjach a teraz powraca - na wakacje niby, choć to wakacje tak do końca nie są. W każdym razie sprowokowało mnie to do poszukiwań książek-bestsellerów, które są związane z wakacjami. I co mi przyszło do głowy jako pierwsze? Oczywiście. "Rok w Prowansji" Petera Mayle'a (Prószyński i S-ka).
Mayle opisuje pierwsze dwanaście miesięcy po przeprowadzce do nowo zakupionego domu. w Prowansji oczywiście.
Zmiana znacząca, ale nie do końca satysfakcjonująca. Wszystko na początku wyglądało pięknie, a teraz... Tu coś trzeszczy, tu coś jest niedoskonałe. Ogrzewanie nie działa, samochodem nie da się podjechać, no i roślinność też jakaś taka. Niewyraźna - a i tak to mało powiedziane.
Oto wyzwanie, oto zadanie. Naprawić. A naprawiając otoczenie, człowiek naprawia i siebie. Przy okazji odkrywa piękno natury, smacznych potraw (jedzenie lokalne to podstawa!), bycia wśród ludzi i z nimi, a nie tylko obok.
Piękne, prawda? Koniecznie. W każdym razie ten przepis sprawdził się u Mayle'a, a także i u innych pisarzy. Scenariusz z cyklu "byłam/byłem odnoszącą/ym sukcesy człowiekiem wielkiej metropolii, ale teraz mieszkam na prowincji" sprawdza się jako recepta na rekonwalescencję. I odpoczynek. No i rzeczone wakacje. Choć te wakacje oczywiście potrwają dłużej niż kilka tygodni, na które stać (o ile w ogóle) człowieka goniącego za chlebem. Life is brutal.
A swoją drogą: czytaliście coś kiedyś Mayle'a? No i przede wszystkim: zwiedziliście już mityczną Prowansję?
Czytaj też o innej, psiej, lekturze na wakacje.
Mayle opisuje pierwsze dwanaście miesięcy po przeprowadzce do nowo zakupionego domu. w Prowansji oczywiście.
Zmiana znacząca, ale nie do końca satysfakcjonująca. Wszystko na początku wyglądało pięknie, a teraz... Tu coś trzeszczy, tu coś jest niedoskonałe. Ogrzewanie nie działa, samochodem nie da się podjechać, no i roślinność też jakaś taka. Niewyraźna - a i tak to mało powiedziane.
Oto wyzwanie, oto zadanie. Naprawić. A naprawiając otoczenie, człowiek naprawia i siebie. Przy okazji odkrywa piękno natury, smacznych potraw (jedzenie lokalne to podstawa!), bycia wśród ludzi i z nimi, a nie tylko obok.
Piękne, prawda? Koniecznie. W każdym razie ten przepis sprawdził się u Mayle'a, a także i u innych pisarzy. Scenariusz z cyklu "byłam/byłem odnoszącą/ym sukcesy człowiekiem wielkiej metropolii, ale teraz mieszkam na prowincji" sprawdza się jako recepta na rekonwalescencję. I odpoczynek. No i rzeczone wakacje. Choć te wakacje oczywiście potrwają dłużej niż kilka tygodni, na które stać (o ile w ogóle) człowieka goniącego za chlebem. Life is brutal.
A swoją drogą: czytaliście coś kiedyś Mayle'a? No i przede wszystkim: zwiedziliście już mityczną Prowansję?
![]() |
| (c) www.tanie-loty.com.pl |
Subskrybuj:
Posty (Atom)

