wtorek, 11 czerwca 2013

Kronos: co to jest?

Jeszcze raz powracam do "Kronosu" Witolda Gombrowicza. Tym razem za sprawą inspiracji czytelników, którzy docierali często na tego bloga, wpisując w przeglądarce hasło "co to jest Kronos?". A skoro tak - to postanowiłem odpowiedzieć na to pytanie.

(c) DrabikPany / Foter / CC BY
Kronos, najprościej rzecz ujmując, to w mitologii greckiej jeden z tytanów. Syn Uranosa i Gai, ojciec Demeter, Hestii, Hery, Hadesa, Posejdona i Zeusa. W mitologii rzymskiej utożsamiano go z Saturnem.

"Kronos" - taki też wyraz zapisany został na teczce z materiałami zostawionymi przez Gombrowicza. Ale czy o Kronosa mu chodziło? Profesor Jerzy Jarzębski w posłowiu do wydanej książki autora "Ferdydurke" przypuszcza, że pisarz być może - podobnie jak wielu - pomylił Kronosa z Chronosem. Ten drugi, "czas", przedwieczna personifikacja upływających dni, miesięcy, lat, pasuje do wydanego właśnie tekstu, jeśli chodzi o sens, a także o kontekst. W języku hiszpańskim Chronosa często zapisywano jako "Cronosa", a stąd już blisko do "Kronosa" właśnie.

Pisze Jerzy Jarzębski:
>> Jako zapis życia, kronika wydarzeń znacznie lepiej tłumaczy się "Chronos", trudno jednak poprawiać autora.
Kronos, zwany w mitologii rzymskiej Saturnem, jest nie mniej fascynującą postacią, a w dodatku mniej oczywistą niż Chronos. To on w obronie swych braci i sióstr pozbawił ojca władzy nad światem. Przepowiedziano mu również, że jedno z dzieci pozbawi go władzy, więc połykał je zaraz po urodzeniu, co zresztą było wizją niebywale kuszącą dla wielu malarzy. Saturna/Kronosa sportretował na przykład Rubens.

"Saturn pożerający własnego syna", Peter Paul Rubens, 1636
Małżonce Kronosa, Rei, udało się, jak wiemy, uratować najmłodszego syna tytana, Zeusa. Reja podała mężowi zamiast dziecięcia kamień owinięty w pieluszki, a Zeusa ukryła w grocie. Syn tytana, już jako dorosły, skonfrontował się z ojcem i sprawił, że Kronos zwrócił połknięte dzieci.

Mitologiczny dramatyzm postaci Kronosa i jego relacji z otoczeniem w pewien sposób całkiem nieźle się komponuje z życiem Gombrowicza. Kusząca byłaby w każdym razie perspektywa odczytania wydanego niedawno tekstu w ten sposób: nie jako zapis upływającego czasu ("Chronos"), ale jako walka o przetrwanie i zmaganie się z przeznaczeniem ("Kronos").

Więc może jednak nie trzeba poprawiać autora?
WL, Kraków 2013.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz