piątek, 3 kwietnia 2015

Premiery: kwiecień 2015

Nowa Masłowska, tom rozmów z Konwickim, Milewski o Japonii i Gąsowska o fan fiction. Taki zestaw oznacza uszczuplenie naszych zasobów pieniężnych w najbliższym miesiącu.



Zacząć wypada od Doroty Masłowskiej. I od razu trzeba powiedzieć, że jej najnowsza książka "Więcej niż możesz zjeść. Felietony parakulinarne" (premiera 9 kwietnia, Noir Sur Blanc)  to literatura dla smakoszy.



Autorka tak mówi o swojej książce: 

>> Wszyscy wiedzą…, że piszę™ książki, że nagrywam pł‚yty, a mało kto domyś›la się™, że w wolnym czasie również trochę™ jem. O tym nieujawnianym dotą…d fakcie pisał‚am do magazynu "Zwierciadł‚o" felietony; przez 2 lata prowadziłam tam rodzaj rubryki spożywczej, w którym z wł‚aś›ciwą… sobie swadą… opisywałam jedzone jedzenie. Te grubymi nićmi szyte refleksje kulinarne stanowiły jednak wyłą…cznie pretekst dla rozważań„ szerszych: chwalenia się™ zagranicznymi podróżami, opisywania potknięć‡ moralnych znajomych, czy ujawniania drastycznych szczegół‚ów ze swoich operacji plastycznych. Dziś› opatrzone genialnymi ilustracjami Macieja Sień„czyka ze wzruszeniem kieruję™ do rąk czytelnika.
***

"Fan fiction – różnorodne formy wykorzystywania postaci czy światów wykreowanych przez utwory kultury masowej – jest od lat ulubionym przez odbiorców sposobem uczestniczenia w popkulturze" - tak rozpoczyna się prezentacja książki Lidii Gąsowskiej (Korporacja Ha!art).


>> Mowa o całej galaktyce opowiadań, nowych wersji, dopisanych rozdziałów, wymyślonych romansów, którymi obrasta każda popularna seria powieści, filmów czy anime. Takie przekształcanie wymaga empatii, świetnej znajomości oryginału, często też słuchu literackiego, a potrafi zarazem jednoczyć miłośników i ostro ich dzielić. Autorka analizuje liczne podgatunki takiej twórczości (slash fiction, crossover fiction, gap filler), wprowadza w żargon (Mary Sue, fanon, genderswap, pairing) i dostrzega, że obdarowywanie innych remiksami czy alternatywnymi zakończeniami to wykroczenie przeciw zasadom konsumpcji, to oddolna, autentyczna forma wypowiedzi, czyniąca z odbiorcy twórcę, niejako potwierdzenie słusznej intuicji magazynu Time, który w 2006 jako człowieka roku wybrał każdego z anonimowych autorów – Ciebie".

I dalej zachęca wydawca:

>> Książka dla każdego, kto widział kiedyś yuri albo yaoi. Albo chociaż fluff.

***

15 kwietnia nakładem Czarnego w serii "Rozmowy" ukaże się tom Katarzyny Bielas i Jacka Szczerby. Bohaterem będzie Tadeusz Konwicki.


>> Wywiad rzeka z jedną z najważniejszych postaci polskiej kultury powojennej. Wybitny pisarz i reżyser filmowy opisuje życie swoje i osób, które spotykał na swojej drodze. Te bardzo osobiste opowieści, przeplatane wspaniałymi anegdotami i wspomnieniami, skrzą się ironią i dowcipem. Znakomity portret Tadeusza Konwickiego na tle polskiej obyczajowości i kultury.

Tadeusz Konwicki, zmarły w ubiegłym roku pisarz, należy do czołówki twórców kultury polskiej. Na swoim koncie ma książki, scenariusze, filmy w swojej reżyserii.

***

Piotr Milewski po sukcesie "Transsyberyjskiej" publikuje kolejną książkę "Dzienniki japońskie" (premiera 20 kwietnia, Znak Literanova).


>> Piotr Milewski dotarł do Japonii w roku Królika. Akurat zaczęła się pora deszczowa i nad Wyspami na półtora miesiąca zawisła szara zasłona z chmur. W powietrzu unosił się gorzki zapach gnijących wodorostów. Japończycy uznają ten okres za piątą porę roku o nazwie tsuyu, co znaczy – śliwkowy deszcz. Bogowie są wtedy bliżej, ale czy sprzyjają wędrowcom? Wybrał najbardziej wymagający rodzaj podróżowania. Japonię poznawał samotnie, bez planu, pieniędzy, jeżdżąc autostopem i śpiąc pod gołym niebem. Próbował uchwycić ducha archipelagu i zrozumieć mieszkających tam ludzi, którzy - mimo że gościnni i serdeczni – pozostali dla niego zagadką. "Dzienniki japońskie" to nie tylko zapis zdarzeń czy spotkań, ale i opowieść o podróżowaniu jako takim: o jego filozofii i sensie, a także piętnie, jakie odciska na świadomości wędrowca.

1 komentarz:

  1. Podejrzewam, że prędzej czy później sięgnę po Masłowską.

    OdpowiedzUsuń