Prawie 400 stron ma książka opisująca, bardzo rozlegle i na różnych poziomach, zjawisko HIV. Zjawisko? Tak właśnie. Bo HIV to coś więcej niż choroba. O czym bohaterowie książki Jakuba Janiszewskiego (Wydawnictwo Krytyki Politycznej, 2013) mogliby napisać o wiele więcej niż 400 stron. O wiele więcej.
Książka jest, o czym pisze Kinga Dunin we wstępie, "próbą zrozumienia choroby, która dotyczy nie tylko organizmu, ale też umysłu". Dlatego historia HIV ma swoją specyfikę. I zahacza o uprzedzenia, dyskryminację, stygmatyzację. Jest przy tym wszystkim bardzo mocno związana ze środowiskami gejowskimi. Bo, wiadomo, kto ma HIV. W Polsce. Pedały. Hetero nie. Hetero są zdrowe od pedalskich chorób.
Jednak jedną z pierwszych bohaterek książki Janiszewskiego, obok niego samego - bo książka bardzo jest naładowana osobowością autora, jest Ania. Gdyby żyła, miałaby w tym roku 32 lata. Ale umarła 29 kwietnia 2010 roku. Na AIDS. W jednym z łódzkich szpitali.
