Wiecie, gdzie jest Timor Wchodni? Nie?! To może i dobrze. Po przeczytaniu książki Mateusza Janiszewskiego niekoniecznie będziecie chcieli się tam wybrać.
Zaczyna się wręcz narcystycznie. Od głównego bohatera i zarazem narratora, który jednak pisze o sobie w trzeciej osobie. Jakby był obcy. Obcy zresztą jest. Ma inny kolor skóry, inny akcent, inne podejście. I inny start. O innej mecie nie mówiąc. Jest przybyszem z dziwnego odległego świata i nigdy nie będzie jednym z nich. Choć przecież znajdzie się pomiędzy nimi. I doświadczy ich historii.
Ich, czyli tych z Timoru Wschodniego, bo o nim jest ta książka. Od XVI wieku był portugalską kolonią. W latach 70. ubiegłego wieku Europejczycy opuścili wyspę. Wkroczyły wtedy indonezyjskie wojska. I zaczęła się wojna. Choć formalnie została zakończona kilkanaście lat temu, sytuacja wcale nie uległa poprawie. Nawet wstawiennictwo niektórych ludzi z Zachodu, z Noamem Chomsky na czele, który opublikował esej "Why Americans Should Care about East Timor", nic nie pomogło.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Janiszewski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Janiszewski. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 3 kwietnia 2014
czwartek, 29 sierpnia 2013
Jakub Janiszewski: Kto w Polsce ma HIV? || umarła 29 kwietnia
Prawie 400 stron ma książka opisująca, bardzo rozlegle i na różnych poziomach, zjawisko HIV. Zjawisko? Tak właśnie. Bo HIV to coś więcej niż choroba. O czym bohaterowie książki Jakuba Janiszewskiego (Wydawnictwo Krytyki Politycznej, 2013) mogliby napisać o wiele więcej niż 400 stron. O wiele więcej.
Książka jest, o czym pisze Kinga Dunin we wstępie, "próbą zrozumienia choroby, która dotyczy nie tylko organizmu, ale też umysłu". Dlatego historia HIV ma swoją specyfikę. I zahacza o uprzedzenia, dyskryminację, stygmatyzację. Jest przy tym wszystkim bardzo mocno związana ze środowiskami gejowskimi. Bo, wiadomo, kto ma HIV. W Polsce. Pedały. Hetero nie. Hetero są zdrowe od pedalskich chorób.
Jednak jedną z pierwszych bohaterek książki Janiszewskiego, obok niego samego - bo książka bardzo jest naładowana osobowością autora, jest Ania. Gdyby żyła, miałaby w tym roku 32 lata. Ale umarła 29 kwietnia 2010 roku. Na AIDS. W jednym z łódzkich szpitali.
Książka jest, o czym pisze Kinga Dunin we wstępie, "próbą zrozumienia choroby, która dotyczy nie tylko organizmu, ale też umysłu". Dlatego historia HIV ma swoją specyfikę. I zahacza o uprzedzenia, dyskryminację, stygmatyzację. Jest przy tym wszystkim bardzo mocno związana ze środowiskami gejowskimi. Bo, wiadomo, kto ma HIV. W Polsce. Pedały. Hetero nie. Hetero są zdrowe od pedalskich chorób.
Jednak jedną z pierwszych bohaterek książki Janiszewskiego, obok niego samego - bo książka bardzo jest naładowana osobowością autora, jest Ania. Gdyby żyła, miałaby w tym roku 32 lata. Ale umarła 29 kwietnia 2010 roku. Na AIDS. W jednym z łódzkich szpitali.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

