![]() |
| Natalia Osińska Fot. Z archiwum Natalii Osińskiej |
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą LGBTQ. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą LGBTQ. Pokaż wszystkie posty
środa, 10 kwietnia 2019
#rozmoWyliczanki: Natalia Osińska
- Mam wrażenie, że żyjemy na granicy dwóch epok, i młodzi nie tyle wiedzą dużo w współczesnym świecie, co równolegle tworzą nowy. Są bardziej świadomi zagrożeń związanych z globalnym ociepleniem, widzą, że stare zasady, na których był budowany świat ich rodziców, przestają się sprawdzać - mówi Natalia Osińska, autorka wydanej właśnie książki "Fluff".
Marcin Wilk: Trochę niezręcznie się czuję, że - wybacz tę uwagę - dwóch jednak starszych ludzi siądzie i będzie rozmawiać o młodych. Bo w sumie do tego prowokujesz swoimi książkami. Ale właśnie ukazuje się trzeci tom Twojego cyklu, "Fluff", więc może już z inną pewnością przystępujesz do takich rozmów?
niedziela, 7 stycznia 2018
Niedziela z "Rymsem": Roman Kurkiewicz o różowych chłopcach, niebieskich dziewczynkach
"Dobrze zacząć od banału, mając nadzieję, że potem może być już tylko lepiej. Otóż jak sądzę, książki dla dzieci są w istocie książkami dla dorosłych. Przecież dzieci kiedyś dorosną albo w dorosłych pozostanie wciąż wiele z dziecka, albo też – co wcale nie tak rzadkie – dorosłość nie nadejdzie, mimo że biblioteka będzie już wypełniona lekturami dozwolonymi od lat osiemnastu" - pisze ROMAN KURKIEWICZ w magazynie "Ryms".
niedziela, 30 kwietnia 2017
#nowości: Hen, Harris, Helbig
Chciałbym ten odcinek o nowościach nazwać "Książki autorów na H". Jest bowiem Hen, Harris i Helbig. Ale nie mogę tego zrobić. Bo musiałbym wyrzucić z zestawu jedną świetną pozycję.
wtorek, 14 lutego 2017
7 utworów o miłości
Ostatnio ktoś mnie spytał, w których tekstach literackich miłość opisana jest najpiękniej. Zastanowiłem się.
Pomyślałem w pierwszym momencie: "No przecież, nie ma problemu. Czytałem tysiące książek o miłości lub z miłością w tle. Zaraz coś podsunę".
Pomyślałem w pierwszym momencie: "No przecież, nie ma problemu. Czytałem tysiące książek o miłości lub z miłością w tle. Zaraz coś podsunę".
poniedziałek, 22 sierpnia 2016
Co za bestie!
"Mężczyźni z różowym trójkątem" to bolesna opowieść. Nie tylko ze względu na przemoc, która pojawia się tutaj co chwilę.
Paragraf 175 penalizujący relacje homoseksualne między mężczyznami istniał w niemieckim kodeksie karnym od 1871 roku. Zakazywał on wszelkich kontaktów seksualnych, traktując je jako sprzeczne z naturą i zrównując je ze stosunkami seksualnymi człowieka ze zwierzęciem. Oskarżonym groziła kara pozbawienia wolności, a także "możliwość zasądzenia pozbawienia praw obywatelskich".
Paragraf 175 penalizujący relacje homoseksualne między mężczyznami istniał w niemieckim kodeksie karnym od 1871 roku. Zakazywał on wszelkich kontaktów seksualnych, traktując je jako sprzeczne z naturą i zrównując je ze stosunkami seksualnymi człowieka ze zwierzęciem. Oskarżonym groziła kara pozbawienia wolności, a także "możliwość zasądzenia pozbawienia praw obywatelskich".
czwartek, 19 maja 2016
Już nigdy nie będzie tak źle
"Małe życie" HANYI YANAGIHARY to książka-szantaż. Albo trzeba na nią otworzyć serce, albo w ogóle nie warto zawracać sobie nią głowy.
Na początku wydaje się nam, że poznajemy historię czwórki przedłużających sobie młodość świetnych kumpli. Mieszkają w Nowym Jorku, są gruntownie wykształceni i na pierwszy rzut oka wydają się zakochani w życiu.
![]() |
| Fragment okładki amerykańskiego wydania "Małego życia" |
piątek, 14 marca 2014
Mama jest tylko jedna
Gdy Muminki okazały się bestsellerem, rozrastały się. Ich brzuszek był coraz większy i większy. Ale Tove Jansson nie była z tego powodu najszczęśliwsza.
Sława przyszła stosunkowo późno. Bo Tove Jansson, zanim była rozpoznawalna i bogata - dzięki "Muminkom" oczywiście - najpierw zajmowała się malarstwem. Które bardzo kochała i któremu poświęcała bardzo wiele uwagi i czasu. Malarstwem, a właściwie uprawiała coś, co dziś nazwalibyśmy sztukami wizualnymi. I to szeroko pojętymi. Bo poza obrazami, "kleciła" (jak sama lubiła mawiać) rożne gatunki, różnymi technikami.
Zaczynała jeszcze jako mała dziewczynka. Pierwszy obrazek satyryczny opublikowała jako piętnastolatka, swój pierwszy obraz wystawiła w roku 1933, pierwszą wystawę miała w 1937. Malowała, rysowała dla reklamy, projektowała. Praca, praca, praca. Tym żyła. Malarstwem, a potem też pisaniem.
Swoje pierwsze dzieła Tove publikowała we własnym wydawnictwie, z własną oprawą graficzną (podobnie jak czynił to młody Beksiński z książki, o której jakiś czas temu pisałem na Wyliczance). Tove pilnowała wszystkiego od A do Z. Ta potrzeba pewnego rodzaju kontroli będzie jej zresztą długo towarzyszyła, chociaż autorka będzie musiała w pewnym momencie puścić cugle. Muminki zaczną przecież żyć po swojemu - niekoniecznie zgodnie z intencjami Jansson.
sobota, 21 grudnia 2013
Moja "10": Wybór Aśki Wydrych
W przedświątecznym odcinku cyklu "Moja 10" podpowiadamy lektury na temat...
czwartek, 29 sierpnia 2013
Jakub Janiszewski: Kto w Polsce ma HIV? || umarła 29 kwietnia
Prawie 400 stron ma książka opisująca, bardzo rozlegle i na różnych poziomach, zjawisko HIV. Zjawisko? Tak właśnie. Bo HIV to coś więcej niż choroba. O czym bohaterowie książki Jakuba Janiszewskiego (Wydawnictwo Krytyki Politycznej, 2013) mogliby napisać o wiele więcej niż 400 stron. O wiele więcej.
Książka jest, o czym pisze Kinga Dunin we wstępie, "próbą zrozumienia choroby, która dotyczy nie tylko organizmu, ale też umysłu". Dlatego historia HIV ma swoją specyfikę. I zahacza o uprzedzenia, dyskryminację, stygmatyzację. Jest przy tym wszystkim bardzo mocno związana ze środowiskami gejowskimi. Bo, wiadomo, kto ma HIV. W Polsce. Pedały. Hetero nie. Hetero są zdrowe od pedalskich chorób.
Jednak jedną z pierwszych bohaterek książki Janiszewskiego, obok niego samego - bo książka bardzo jest naładowana osobowością autora, jest Ania. Gdyby żyła, miałaby w tym roku 32 lata. Ale umarła 29 kwietnia 2010 roku. Na AIDS. W jednym z łódzkich szpitali.
Książka jest, o czym pisze Kinga Dunin we wstępie, "próbą zrozumienia choroby, która dotyczy nie tylko organizmu, ale też umysłu". Dlatego historia HIV ma swoją specyfikę. I zahacza o uprzedzenia, dyskryminację, stygmatyzację. Jest przy tym wszystkim bardzo mocno związana ze środowiskami gejowskimi. Bo, wiadomo, kto ma HIV. W Polsce. Pedały. Hetero nie. Hetero są zdrowe od pedalskich chorób.
Jednak jedną z pierwszych bohaterek książki Janiszewskiego, obok niego samego - bo książka bardzo jest naładowana osobowością autora, jest Ania. Gdyby żyła, miałaby w tym roku 32 lata. Ale umarła 29 kwietnia 2010 roku. Na AIDS. W jednym z łódzkich szpitali.
piątek, 26 lipca 2013
Witold Jabłoński: Gorące uczynki || końcówka lat 80.
Witold Jabłoński, pisarz, dziennikarz, a nawet sekretarz samego Jerzego Andrzejewskiego, to wyjątkowa postać na mapie polskiej literatury. Jako sygnujący swym nazwiskiem "Gwiazda Wenus, Gwiazda Lucyfer" został okrzyknięty autorem "gejowskiej powieści fantastycznej". Dziś w Krakowie będzie można porozmawiać z Jabłońskim. Pretekstem do spotkania z pisarzem jest reedycja jego debiutu z roku 1988 "Gorące uczynki" (Queermedia, 2013).
"Czy peerelowska literatura LGBT przeżywa obecnie swój rozkwit? Dlaczego tak długo musieliśmy czekać na zainteresowanie wydawców tymi perełkami? Jak żyło się gejom i lesbijkom w czasach PRL? Porozmawiamy także o polskiej (i nie tylko) literaturze fantastycznej. Czy ciężko w Polsce być pisarzem tworzącym gejowską fantastykę?" - oto pytania i kwestie, które proponują organizatorzy dzisiejszego otwartego spotkania z Jabłońskim w Krakowie w Sibro (ul. Węgłowa 4) o godz. 21. Wieczór poprowadzi Magdalena Dropek. Wstęp wolny.
"Gorące uczynki" były pisane u schyłku PRLu. Fabularnie książka krąży wokół emocjonalnego trójkąta, w którym tkwią Irys, Dawid i Irena. Krytyka nieśmiało i skąpo (bo nikt nie chciał o TYM pisać!) przebąkiwała (a przypomnijmy były to lata 80., gdy o seksualności mówiło się tylko na odpowiednich wykładach akademii medycznych), że wszyscy bohaterowie są bi- lub homoseksualni. I że były też wątki lesbijskie.
Końcówka lat 80. to był na serio (pamiętacie?) ciężki czas z wielu względów, ale Jabłoński nie poddawał się. Ponoć większość perypetii opisanych w książce oparł na swojej własnej historii. On także miał żonę, jego także dotykały opisane tam sytuacje. Coming out? Raczej. I to dość brutalny. Ale w takich sytuacjach życie nie rozpieszcza.
Książka okazała się wielkim hitem. Wydana w bardzo sympatycznej misiowej oprawie przez Wydawnictwo Łódzkie (pamiętacie?) w nakładzie 10 tysięcy egzemplarzy rozeszła się na pniu.
Dziś ten wynik byłby pewnie niemożliwy - bez odpowiedniej promocji. Czy skandalu. Media wtedy milczały. Jedynie Tadeusz Olszewski, autor "Zatoki ostów", napisał pozytywną recenzję w "Życiu Literackim". Tak rozpoczęło się zapisywanie nowej karty historii literatury homoseksualnej w Polsce. Przecieranie szlaków dla przyszłych gwiazd - np. Michała Witkowskiego.
"Czy peerelowska literatura LGBT przeżywa obecnie swój rozkwit? Dlaczego tak długo musieliśmy czekać na zainteresowanie wydawców tymi perełkami? Jak żyło się gejom i lesbijkom w czasach PRL? Porozmawiamy także o polskiej (i nie tylko) literaturze fantastycznej. Czy ciężko w Polsce być pisarzem tworzącym gejowską fantastykę?" - oto pytania i kwestie, które proponują organizatorzy dzisiejszego otwartego spotkania z Jabłońskim w Krakowie w Sibro (ul. Węgłowa 4) o godz. 21. Wieczór poprowadzi Magdalena Dropek. Wstęp wolny.
Czytaj także o książce Michała Witkowskiego.
czwartek, 11 lipca 2013
Lektura wymagająca: Teorie wywrotowe || 59,90 zł
Książek grubych i dobrych oraz nowych nie doświadczysz, Droga Czytelniczko, Drogi Czytelniku, wiele. Książek grubych, dobrych, nowych i pobudzających do myślenia - prawie wcale. Ale oto przybywa do nas kilogramowe (?) tomiszcze pod redakcją Agnieszki Gajewskiej. Tytuł wymarzony. "Teorie wywrotowe" (Wydawnictwo Poznańskie, 2012).
Cóż to za książka ta "Teorie wywrotowe"? Agnieszka Gajewska, badaczka z uniwersytetu w Poznaniu, pisze we wstępie, że
O jakich artykułach mowa? O przeróżnych. I w tej przeróżności moc. Założenie jest takie, żeby pokazać przenikanie się, dyskusję, polifonię. W ten sposób całość jest podzielona dość umownie.
Najpierw mamy "Dopiski". Znalazły się tam osobiste wyznania Betty Friedan, znanej feministki, autorki klasycznej pozycji "The Feminine Mystique". Mamy też Susan Bordo, jak i również popularną w ostatnich latach i w Polsce w kręgach genderowych Judith Butler, autorkę "Gender Trouble".
Następna część, "Rewolty", przynosi teksty m.in. Donny Haraway ("Manifest gatunków stowarzyszonych") czy Rosi Braidotti ("Etyka stawania-się-niewykrywalnym"), gdzie wchodzimy w szczegółowe zagadnienia koncepcji nomadyzmu.
Pakiet tekstów zamkniętych w rozdziale "Kobietyzm" to dwa fragmenty z Alice Walker, a następnie teksty Layli Phillips czy Deborah E. McDowell. To ważny rozdział. Bo dotyczący kobiecych studiów afroamerykańskich. Ponad 100 stron z tekstami tej części to solidne uzupełnienie wciąż, zdaje się, sporej luki w polskiej literaturze przedmiotu.
"Potworność" to kolejny zestaw tekstów będących prowokacją, dyskusją i zarazem zaproszeniem do refleksji nad rzeczywistością. Powraca Donna Haraway, a Marina Warner przedstawia teksty o stwarzaniu mężczyzny czy o kobietach u władzy.
I rozdział ostatni, "Trans/(gender)queer", czyli wisienka na torcie. Monique Wittig, Leo Bersani, Kate Bornstein czy wreszcie Patrick Califia (w tekście "Męskość") burzą doszczętnie spokój, który niesie porządek modernistyczny. Wywracają rzeczywistość. Do góry nogami. A czasem też i innymi częściami ciała.
Tych tekstów nie da się oczywiście czytać haustem, choć spragnieni myśli genderowej w języku polskim rzucą się na nie. I będą mieli rację. Wybór jest naprawdę niezły, choć zapewne autorzy - jak się domyślam - stanęli przed trudnym zadaniem, co wybrać. Chcących zaczerpnąć poukładanej i rzetelnej informacji z zakresu gender studies uprzedzam lojalnie: to jest podręcznik dla zaawansowanych i siedzących w temacie. Z pewnością jednak ci, którzy przeszli podstawowe genderowe kursy, będą usatysfakcjonowani. Zwłaszcza że każdy z pakietu tekstów poprzedza wstęp i opracowanie.
Ponad 800 stron w cenie 59.90 zł. Plus zawartość merytoryczna. Myślę, że cena nie jest wygórowana. Szkoda że zabrakło indeksu nazwisk i tematycznego - ale nikt nie obiecywał, że w przypadku podręcznika genderowego tego typu będzie łatwo. :-) Poza tym, jak to napisała Rosi Braidotti, cytowana przez Gajewską na samym początku:
Czytaj także o książce Jonathana Cullera oraz o "Twórczym pisaniu" Izabeli Filipiak.
Teoria wywrotowa jest zaangażowana politycznie, społecznie oraz emocjonalnie, a przy tym nastawiona na dyskusje i wymianę poglądów, dlatego wiele z prezentowanych artykuł cechuje modalność oraz podawanie w wątpliwość własnych tez.
O jakich artykułach mowa? O przeróżnych. I w tej przeróżności moc. Założenie jest takie, żeby pokazać przenikanie się, dyskusję, polifonię. W ten sposób całość jest podzielona dość umownie.
Najpierw mamy "Dopiski". Znalazły się tam osobiste wyznania Betty Friedan, znanej feministki, autorki klasycznej pozycji "The Feminine Mystique". Mamy też Susan Bordo, jak i również popularną w ostatnich latach i w Polsce w kręgach genderowych Judith Butler, autorkę "Gender Trouble".
Następna część, "Rewolty", przynosi teksty m.in. Donny Haraway ("Manifest gatunków stowarzyszonych") czy Rosi Braidotti ("Etyka stawania-się-niewykrywalnym"), gdzie wchodzimy w szczegółowe zagadnienia koncepcji nomadyzmu.
Pakiet tekstów zamkniętych w rozdziale "Kobietyzm" to dwa fragmenty z Alice Walker, a następnie teksty Layli Phillips czy Deborah E. McDowell. To ważny rozdział. Bo dotyczący kobiecych studiów afroamerykańskich. Ponad 100 stron z tekstami tej części to solidne uzupełnienie wciąż, zdaje się, sporej luki w polskiej literaturze przedmiotu.
"Potworność" to kolejny zestaw tekstów będących prowokacją, dyskusją i zarazem zaproszeniem do refleksji nad rzeczywistością. Powraca Donna Haraway, a Marina Warner przedstawia teksty o stwarzaniu mężczyzny czy o kobietach u władzy.
I rozdział ostatni, "Trans/(gender)queer", czyli wisienka na torcie. Monique Wittig, Leo Bersani, Kate Bornstein czy wreszcie Patrick Califia (w tekście "Męskość") burzą doszczętnie spokój, który niesie porządek modernistyczny. Wywracają rzeczywistość. Do góry nogami. A czasem też i innymi częściami ciała.
Tych tekstów nie da się oczywiście czytać haustem, choć spragnieni myśli genderowej w języku polskim rzucą się na nie. I będą mieli rację. Wybór jest naprawdę niezły, choć zapewne autorzy - jak się domyślam - stanęli przed trudnym zadaniem, co wybrać. Chcących zaczerpnąć poukładanej i rzetelnej informacji z zakresu gender studies uprzedzam lojalnie: to jest podręcznik dla zaawansowanych i siedzących w temacie. Z pewnością jednak ci, którzy przeszli podstawowe genderowe kursy, będą usatysfakcjonowani. Zwłaszcza że każdy z pakietu tekstów poprzedza wstęp i opracowanie.
Ponad 800 stron w cenie 59.90 zł. Plus zawartość merytoryczna. Myślę, że cena nie jest wygórowana. Szkoda że zabrakło indeksu nazwisk i tematycznego - ale nikt nie obiecywał, że w przypadku podręcznika genderowego tego typu będzie łatwo. :-) Poza tym, jak to napisała Rosi Braidotti, cytowana przez Gajewską na samym początku:
Gdyby myślenie było przyjemne, kusiłoby większą liczbę ludzi.
Czytaj także o książce Jonathana Cullera oraz o "Twórczym pisaniu" Izabeli Filipiak.
Autor:
Wyliczanka.eu
o
22:55
Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
Bersani,
Bordo,
Bornstein,
Braidotti,
Butler,
Califia,
feminizm,
filozofia,
FRiedan,
Gajewska,
gender,
Haraway,
lektura wymagająca,
LGBTQ,
McDowell,
Phillips,
queer,
Walker,
Wittig,
Wydawnictwo Poznańskie
wtorek, 18 czerwca 2013
50 tysięcy dzieci w związkach jednopłciowych
Miesięcznik "Znak" od pewnego czasu zaskakuje. Niedawno wyszedł numer o prawach zwierząt, a najświeższy zeszyt z czerwca 2013 roku traktuje o homoseksualnych rodzicach w Polsce. Rzecz w kraju trudna do udźwignięcia, nawet przez literaturę.
Podtytuł na okładce głosi, że w Polsce około 50 tysięcy dzieci jest wychowywanych przez osoby homoseksualne. 50 tysięcy. To jak średniej wielkości miasto.
![]() |
| (c) Homo Eяectus / Foter / CC BY |
Podtytuł na okładce głosi, że w Polsce około 50 tysięcy dzieci jest wychowywanych przez osoby homoseksualne. 50 tysięcy. To jak średniej wielkości miasto.
środa, 29 maja 2013
Nagie fakty
Cały czas czytam, co napisano o "Kronosie". W głowie kłębią się też różne refleksje i przemyślenia "na marginesach". Jedną z nich jest kwestia seksualności.
Profesor Jerzy Jarzębski w posłowiu do "Kronosu" pisze tak:
Profesor Jerzy Jarzębski w posłowiu do "Kronosu" pisze tak:
wtorek, 28 maja 2013
O literaturze teoretycznie
Coś z grubej rury tym razem. Jonathan Culler. W Universitasie w świetnej serii "Horyzonty Nowoczesności" jako tom 102 (!) ukazała się właśnie jego "Literatura w teorii".
Jonathan Culler to klasyka. Przynajmniej dla mnie. Uczyłem się z jego książki, wydanej bodaj przez Prószyńskiego i S-kę, do kolokwium z poetyki. Było to lata temu, książeczka była dość cienka - jeśli chodzi o ilość zadrukowanych stron, ale dość gruba - jeśli chodzi o wartość. To tam Culler z lekkością nieznaną na uniwersytetach polskich przełomu tysiącleci opowiadał o zjawiskach takich jak feminizm, poststrukturalizm czy gender studies, które dzisiaj w ustach niektórych polityków i publicystów są - w karykaturalnym wydaniu - szmatką do wycierania niezrozumiałej dla nich współczesności. I która to karykatura - jakby sięgnęli do Cullera chociażby, toby wiedzieli - z gender studies niewiele ma wspólnego.
![]() |
| (c) Source / CC BY-SA |
Autor:
Wyliczanka.eu
o
20:23
Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
Austin,
Butler,
Culler,
de Man,
de Saussure,
Derrida,
filozofia,
gender,
Lacan,
lektura wymagająca,
LGBTQ,
nonfiction,
Prószyński i S-ka,
Universitas,
Zizek
Subskrybuj:
Posty (Atom)












