![]() |
Olga Rudnicka przy pracy
(c) Prószyński i S-ka
|
Marcin Wilk: - Na początku podziękowania. Bo podczas czytania „Fartownego pecha“ setnie się ubawiłem!
Olga Rudnicka: - O nie!
- O tak!
- Jestem załamana.
- Jak to?
- No bo ciągle słyszę, że ludzie się świetnie bawią i śmieją, czytając moje książki. A ja przecież piszę kryminały. To jest taki absurd, że mi się w głowie nie mieści. Nie wiem, czemu mi to tak wychodzi… Ludzie mają się bać, a nie śmiać.
