Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zakopane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zakopane. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 maja 2014

Pępek świata

Zakopane, Zakopane! Słońce, góry i górale! Oros góralki. No i ksionska. Bo bes ksionski ani rus!



Na przykład bez takiej książki o Zakopanem. Autorstwa Beaty Sabały-Zielińskiej i Pauliny Młynarskiej. Jedna i druga mają stosunek do miasta namiętny, dlatego pewnie podtytuł ich drugiej książki o stolicy Tatr brzmi "Nie ma przebacz!". Zupełnie jakby chciały komuś grozić.

niedziela, 8 września 2013

Zygmunt Miłoszewski o Kalatówkach || 35 minut na piechotę

"Zawsze, kiedy szedłem w góry, mijałem Kalatówki z pewną pogardą. Prawdziwi turyści szli dalej, by spać obok spoconych kolesi. Miejsce, gdzie jest pościel, obrusy na stołach, nie było akceptowane przez prawdziwego turystę. Potem jednak, gdy szukałem dobrego miejsca do pracy, wylądowałem na Kalatówkach" - stwierdza Zygmunt Miłoszewski. Tam też właśnie rozgrywa się też kilka scen "Bezcennego", jego ostatniej powieści sensacyjnej. Znacie?  Byliście? Kochacie?:)

© Googlemaps

Kalatówki, o których pisze i gdzie pracował Miłoszewski, mieszczą się na obrzeżach Zakopanego. Żeby się tam dostać, należy najpierw dotrzeć do Kuźnic (busem lub taksówką - ta druga z centrum miasta to koszt około 25 złotych), a potem na piechotę lekko pod górkę przejść około kilometra. Idziemy wyłożoną granitowymi kamieniami (miękka podeszwa, o obcasach ;-) nie mówiąc - odpadają) Drogą Brata Alberta. Przybliżony czas przejścia trasy z Kuźnic do hotelu to 35 minut. Tak przynajmniej przeczytamy na tablicach turystycznych.

Sam hotel usytuowany jest na niebywale urokliwej polanie, z której w słoneczny dzień rozciąga się taki oto widok:

© martinwoolf.blogspot.com

sobota, 7 września 2013

Ręce w kieszeniach

Na Kalatówkach w Zakopanem trwa wojna. No, powiedzmy. Bo wojna to kostium, który posłużył Zygmuntowi Miłoszewskiemu w książce "Bezcenny" za punkt wyjścia do opowiedzenia sensacyjnej historii.  

Kalatówki
(c) Piotr P. / Foter / CC BY-NC-SA

Wojciech Szatkowski, historyk sportu związany z Zakopanem, opowiadał na Kalatówkach o historii miasta.

>> Wraz z budową kolejki na Gubałówkę czy hotelu na Kalatówkach Zakopane stało się kurortem na skalę światową.

poniedziałek, 2 września 2013

Konkurs z W.A.B.: Zygmunt Miłoszewski || 1944

Na listach bestsellerów od początku wakacji natknąć się można na najnowszą powieść Zygmunta Miłoszewskiego "Bezcenny" (W.A.B., 2013). Prawie 500 stron dobrze napisanego thrillera. Po polsku. Da się? Da się.


Wszystko zaczyna się od hotelu na Kalatówkach. W Zakopanem. To pierwsza scena. Jest mróz, zima. Rok 1944. Roman Kłosowicz jest "jedyną nadzieją". Na co? Na wygraną walkę patriotyczną.

Kłosowicz to Polak z Poznania, który znalazł się na Kalatówkach nieprzypadkowo. Tu bowiem Hans Frank, gubernator, urządził weekendową rezydencję. Tu też Kłosowicz dostaje coś, co przypomina metalowy termos. A co w jego środku? Tego nie wie. Ale wie, że musi uciekać. I kiedyś przekazać TO Karolowi Estreicherowi z rządu w Londynie.

czwartek, 30 maja 2013

Antykwariat: Zapolska || przez dwa dni

Dawno, dawno temu telewizja publiczna - wtedy zwana: państwową - zrealizowała na podstawie spektaklu Andrzeja Wajdy serial "Z biegiem lat, z biegiem dni". Jeden z najlepszych seriali, jakie kiedykolwiek widziałem. Mam do niego spory sentyment, a zwłaszcza do części zrealizowanej na podstawie "Sezonowej miłości" (1905) Gabrieli Zapolskiej. 






Książka, od tego zacznijmy, jest romansem. I to takim typowym. Z historią nieszczęśliwej miłości, perypetiami, zwrotami akcji i powrotem do szarej rzeczywistości. Nic więc z tych rzeczy, o których mówi się w szkole przy okazji analizy "Moralności pani Dulskiej". Choć atmosfera - tzw. dulszczyzny - dość podobna.

Tuśka, żona skromnego i szarego urzędnika, wyjeżdża do Zakopanego celem podreperowania zdrowia. Lekarze nie mogą się rozeznać, co dolega kobiecie, ale najpewniej chodzi o nudę. Młodopolską chorobę. 

 Wróciwszy do hotelu pani Tuśka raz jeszcze przeliczyła pieniądze. Miała całe czterysta rubli, bo w Krakowie starała się nie kupić nic prócz rzeczy niezbędnych dla siebie i Pity.
Trzy kapelusze, dwie parasolki, cztery metry aplikacji, kilka par bucików białych i szarych (tych karlsbadzkich), za które w Warszawie zapłaciłoby się trzy, cztery razy tyle...
Za to ani ona, ani Pita przez dwa dni nie jadły obiadu. Piły kawę, jadły ciastka, nawet i szynkę przyniesioną w sekrecie pod peleryną do hotelu.

Tatry jednak okazują się równie przeciętne, co Kraków. Obok zresztą jest córka, Pita. Jak się bawić tutaj na całego?

A jednak Tuśka poznaje przystojnego i wyraźnie nastawionego na flirt aktora Porzyckiego. Tuśka flirtu nie akceptuje, za to zakochuje się od razu na całego. No i się zaczyna.

Konflikt mieszczanka-aktor, kołtunka-artysta, kobieta w gorsecie-mężczyzna wyzwolony. Nic tu nie ma prawa się udać. I się nie udaje.



"Sezonowa miłość" jest wyjątkową powieścią wśród tych napisanych przez Zapolską. Literaturoznawcy podkreślają, że jest "najmniej grafomańska". Urok książki polega na wyjątkowej atmosferze gór oraz specyficznym komizmie, który z dzisiejszej perspektywy brzmi nawet jeszcze mocniej.

W telewizyjnej adaptacji zamiast Pity pojawia się Zbyszko (ma to swoje logiczne uzasadnienie w strukturze całego serialu). 

http://www.youtube.com/watch?v=sZgeacSshhU