Sił już nie mam do tej książki. Ze dwie noce mi zabrała i ze trzy razy krztusiłem się niebezpiecznie ze śmiechu. Kuźniak owinęła sobie mnie tą Stryjeńską wokół palca.
Stryjeńska jak Stryjeńska. Że artystka, że piękne malunki i że życie podobno ciekawe - o tym się mówiło, to się słyszało, coś tam się widziało. Ale nigdy dreszcz nie przechodził, nie elektryzowało. Ot, jedna z wielu. Dopiero teraz przyszło to coś, wraz z tą książką.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sztuka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sztuka. Pokaż wszystkie posty
środa, 16 grudnia 2015
poniedziałek, 2 grudnia 2013
Nieprzyjemności sztuki
"Wstyd! Hańba! Dość!" - krzyczeli oburzeni widzowie niedawno podczas spektaklu "Do Damaszku" w reżyserii Jana Klaty. Wydarzenia podobne do tych, które miały miejsce w Starym Teatrze Narodowym w Krakowie, zna świat sztuki od dawna.
Dajmy na to przypadek "Kochanka Lady Chatterley" D.H.Lawrence'a. Książki, którą chyba znają wszyscy. "Najprzeróżniejsze typy czytelników, od uczniaków po uczonych, potrafiły streścić fabułę Kochanka, opowiadającą o melancholijnej kobiecie, żonie angielskiego arystokraty, uwikłanej w płomienny romans ze stajennym w majątku męża i ostatecznie uciekającej z kochankiem z pałacu" - pisze Caroline Levine w "Od prowokacji do demokracji". Przypomina też o procesie, jaki przy okazji tej publikacji odbył się w latach 60. ubiegłego wieku. Przysięgli mieli ocenić, czy "wartość literacka tekstu przewyższa jego niszczycielski potencjał". Niszczycielski potencjał? Oczywiście chodzi o przedstawienie niemoralnej seksualności. Albo, po prostu, o przedstawienie seksualności. Pornografia to rzecz, wiadomo, niezbyt przystojna.
Niemniej ciekawa była sprawa związana z "Ulissesem" Joyce'a. Też przecież mocno pornograficznym tekstem. Niby elitarne, niby arcydzieło, a jednak niepokoiło. "Mimo trudności, które sprawiał czytelnikom, Ulisses wywoływał szok u odbiorców hołdujących tradycyjnej moralności, w powieści nie brakowało bowiem czteroliterowych słów i szczegółowych opisów pożądania seksualnego". Dlatego prokurator musiał ogłosić, co następuje: Ulisses "zaczyna się od bluźnierstwa, po czym przechodzi całą drogę przez wszystkie perwersje seksualne, by skończyć się niewyrażalnym brudem i obscenicznością".
![]() |
| Tłum. Antoni Górny, Muza, Warszawa 2013. |
Niemniej ciekawa była sprawa związana z "Ulissesem" Joyce'a. Też przecież mocno pornograficznym tekstem. Niby elitarne, niby arcydzieło, a jednak niepokoiło. "Mimo trudności, które sprawiał czytelnikom, Ulisses wywoływał szok u odbiorców hołdujących tradycyjnej moralności, w powieści nie brakowało bowiem czteroliterowych słów i szczegółowych opisów pożądania seksualnego". Dlatego prokurator musiał ogłosić, co następuje: Ulisses "zaczyna się od bluźnierstwa, po czym przechodzi całą drogę przez wszystkie perwersje seksualne, by skończyć się niewyrażalnym brudem i obscenicznością".
poniedziałek, 2 września 2013
Konkurs z W.A.B.: Zygmunt Miłoszewski || 1944
Na listach bestsellerów od początku wakacji natknąć się można na najnowszą powieść Zygmunta Miłoszewskiego "Bezcenny" (W.A.B., 2013). Prawie 500 stron dobrze napisanego thrillera. Po polsku. Da się? Da się.
Wszystko zaczyna się od hotelu na Kalatówkach. W Zakopanem. To pierwsza scena. Jest mróz, zima. Rok 1944. Roman Kłosowicz jest "jedyną nadzieją". Na co? Na wygraną walkę patriotyczną.
Kłosowicz to Polak z Poznania, który znalazł się na Kalatówkach nieprzypadkowo. Tu bowiem Hans Frank, gubernator, urządził weekendową rezydencję. Tu też Kłosowicz dostaje coś, co przypomina metalowy termos. A co w jego środku? Tego nie wie. Ale wie, że musi uciekać. I kiedyś przekazać TO Karolowi Estreicherowi z rządu w Londynie.
Wszystko zaczyna się od hotelu na Kalatówkach. W Zakopanem. To pierwsza scena. Jest mróz, zima. Rok 1944. Roman Kłosowicz jest "jedyną nadzieją". Na co? Na wygraną walkę patriotyczną.
Kłosowicz to Polak z Poznania, który znalazł się na Kalatówkach nieprzypadkowo. Tu bowiem Hans Frank, gubernator, urządził weekendową rezydencję. Tu też Kłosowicz dostaje coś, co przypomina metalowy termos. A co w jego środku? Tego nie wie. Ale wie, że musi uciekać. I kiedyś przekazać TO Karolowi Estreicherowi z rządu w Londynie.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


