Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miłoszewski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miłoszewski. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 listopada 2016

#przesłuchania: Monika Płatek

"Z oskarżenia publicznego prokurator ma obowiązek działać, jeśli zajdzie podejrzenie lub zostanie dostarczona informacja. Gdy przestępstwo ścigane jest na wniosek, prokurator może nawet patrzeć na gwałt i dopóki osoba zgwałcona nie zgłosi wniosku, prokurator nic nie zdziała" - mówi prof. MONIKA PŁATEK.
  
Od dzisiaj przez kilka kolejnych sobót zapraszać Was będę na cykl #przesłuchania - serię wywiadów inspirowanych sprawkami kryminalnymi. 

piątek, 24 kwietnia 2015

#ocalksiążki

Bolano, Fallada i E L James w jednym pakiecie? Owszem. Takie rzeczy się zdarzają. Ale coraz rzadziej na księgarskich półkach.

(c) wyliczanka.eu
Hansa Falladę wydano w nakładzie 3593 egzemplarzy, Bolano - 5000 egzemplarzy, natomiast "Pięćdziesiąt twarzy Greya" w, bagatela!, 522 778 egzemplarzy. To tak jakby w każdym domu aglomeracji krakowskiej był egzemplarz tej popularnej książki.

piątek, 5 września 2014

Katarzyna Puzyńska: "Warto promować rodzimą literaturę"

Katarzyna Puzyńska, autorka "Motylka" i "Więcej czerwieni", opowiada o Agacie Christie, rodzimych kryminałach, zaletach studiów psychologicznych i miłości do czworonogów.


Lekko nieśmiała (na zdjęciu) Katarzyna Puzyńska

Marcin Wilk: - Spytam na początek bez sprawdzania w Googlach - gdzie jest Lipowo? Jak tam, dajmy na to, z Warszawy najlepiej dojechać?

Katarzyna Puzyńska: - Zacznę od tego, że książkowe Lipowo nie istnieje w rzeczywistości. Jednak tworząc tę wieś, która stała się właściwie pełnoprawnym bohaterem moich powieści, faktycznie inspirowałam się pewnym szczególnym miejscem. Nie chcę dociekliwym Czytelnikom zepsuć zabawy, więc nigdy nie zdradzam prawdziwej nazwy „Lipowa”. Mogę tylko powiedzieć, że jest to ukochana wieś mojego dzieciństwa. Prawdziwe „Lipowo”, tak, jak i to książkowe, leży w przepięknych rejonach Brodnickiego Parku Krajobrazowego. Tuż obok jezior Bachotek i Strażym. Jeszcze w województwie kujawsko-pomorskim, ale już prawie w warmińsko-mazurskim. Z Warszawy jest tam około 200 kilometrów. Od razu dla porządku dodam, że mówiąc „inspiracja”, mam na myśli lokalizację, otoczenie i atmosferę wsi. W prawdziwym „Lipowie” oczywiście nie czają się żądni krwi mordercy. ;-)

środa, 19 lutego 2014

Nowe lektury: luty 2014

Znowu na kilka godzin trzeba będzie wyłączyć się z życia i Facebooka. Oraz odłożyć wyciszoną komórkę na bok. Kto tym razem będzie sprawcą?



<<<
Lynn H. Nicholas, amerykańska pisarka, od lat zajmuje się ruchem na rzecz odzyskania skarbów kultury zagrabionych w czasie drugiej wojny światowej. Temat ów dla naszego książkowego świata jest zresztą fascynujący, o czym przekonali się chociażby czytelnicy ostatniej powieści Zygmunta Miłoszewskiego "Bezcenny". Opowieść Nicholas "Grabież Europy" (Rebis, premiera: 18 lutego) to jednak nie beletrystyka, ale powieść z gatunku non-fiction. Przedstawia ona bowiem losy dzieł sztuki w Trzeciej Rzeszy i rozpętanej przez Hitlera wojny. Czyli m.in. "Damy z gronostajem" Leonarda da Vinci, ołtarza Wita Stwosza i innych.

Słowem: kilka zarwanych nocy spędzonych z lekturą.


>>>
Skoro przy historii jesteśmy...
Douglas Smith, także amerykański historyk, przez lata zajmował się polityką sowiecką w Radiu Wolna Europa. Był również tłumaczem prezydenta Ronalda Reagana. Wreszcie napisał kilka porywających książek. Na przykład o masonerii w osiemnastowiecznej Rosji i o zakazanej miłości księcia Szeremietiewa i sławnej rosyjskiej diwy operowej. Teraz podsuwa nam ponad 600-stronicową, olbrzymią księgę poświęconą schyłkowi rosyjskiej arystokracji. "Skazani" (Wydawnictwo Literackie, premiera: 20 lutego) - tak nazywa się ta historia wydana w Polsce w przekładzie Sebastiana Musielaka. Tytuł, przyznacie sami, bardzo złowieszczy. Ale też i mocno pociągający.

wtorek, 31 grudnia 2013

Podsumowanie roku 2013: lipiec - grudzień

Opowieść o Bukareszcie Rejmer, narracja nagrodzonej Noblem Munro albo bestsellerowa Ficner-Ogonowska? A może thriller Miłoszewskiego, totalna historia Myśliwskiego lub wyznania Tymańskiego? Która z książek drugiej połowy 2013 roku zachwyciła najbardziej?

Drugie półrocze na Wyliczance otworzyła Joanna Bator z książką "Ciemno, prawie noc", świetną i słusznie nagrodzoną Nike. Bardzo nam się podobał również  powieściowy Ignacy Karpowicz.

Wakacje upływały też pod znakiem "Azylu" - nowej książki Izy Sowy. Autorka specjalnie dla nas opowiadała o tym, co sprawiło, że napisała teraz taką książkę.


W lipcu zaczęliśmy się przyglądać również filmom (już teraz mogę zapowiedzieć, że o filmach w Nowym Roku na Wyliczance będzie całkiem sporo). Z zainteresowaniem zaglądaliśmy na przykład do książki Tadeusza Lubelskiego.

Jako jedni z pierwszych sięgaliśmy po książkę Małgorzaty Rejmer "Bukareszt". I podpuszczaliśmy, by na podstawie "Teorii wywrotowych" wywrócić coś w swoim życiu.

Odnaleziona w antykwariacie "Socjologia kobiety" nie zapowiadała jeszcze przyszłych wojen o gender. "Historia urody" natomiast opowiadała o tym, jak sytuacja zmieniała się na froncie piękna i powabu. Kusiliśmy też do czytania dosłownie: fabułą i okładką powieści Daniela Chavarrii. Ale niektóre sprawy, jak doskonale wiemy, nie mogą być do końca wyjaśnione. Paranormalność? Czemu nie. Pisaliśmy o niej pod koniec lipca.

poniedziałek, 9 września 2013

Konkurs z Zygmuntem Miłoszewskim || 2 nazwiska

Tydzień z Zygmuntem Miłoszewskim dobiegł końca. Przynajmniej u nas. "Bezcenny", jak i pozostałe książki autora, pozostają jednak z nami. Garść dobrych wspomnień z Zakopanego i Kalatówek również.

Czas najwyższy na rozstrzygnięcie konkursu, w którym do wygrania były dwa egzemplarzy sensacyjnej powieści o rabunku "Portretu młodzieńca".

Przypominam, że pytanie brzmiało:

Gdzie urzędował Hans Frank jako generalny gubernator podczas drugiej wojny światowej?


Odpowiedź to oczywiście Wawel w Krakowie. Frank zamieszkał tu w kilka tygodni po inwazji Niemców na Polskę. Od 7 listopada 1939 Wawel zamienił się więc w oficjalną rezydencję generalnego gubernatora, który... czuł się chyba tu faktycznie niczym nowy król.

© NAC
© NAC




















Na maila wyliczanka@yahoo.pl dostałem ponad 50 poprawnych odpowiedzi. Spośród nich wylosowałem dwa nazwiska, do których przesłane zostaną egzemplarze książki "Bezcenny" Miłoszewskiego:

niedziela, 8 września 2013

Zygmunt Miłoszewski o Kalatówkach || 35 minut na piechotę

"Zawsze, kiedy szedłem w góry, mijałem Kalatówki z pewną pogardą. Prawdziwi turyści szli dalej, by spać obok spoconych kolesi. Miejsce, gdzie jest pościel, obrusy na stołach, nie było akceptowane przez prawdziwego turystę. Potem jednak, gdy szukałem dobrego miejsca do pracy, wylądowałem na Kalatówkach" - stwierdza Zygmunt Miłoszewski. Tam też właśnie rozgrywa się też kilka scen "Bezcennego", jego ostatniej powieści sensacyjnej. Znacie?  Byliście? Kochacie?:)

© Googlemaps

Kalatówki, o których pisze i gdzie pracował Miłoszewski, mieszczą się na obrzeżach Zakopanego. Żeby się tam dostać, należy najpierw dotrzeć do Kuźnic (busem lub taksówką - ta druga z centrum miasta to koszt około 25 złotych), a potem na piechotę lekko pod górkę przejść około kilometra. Idziemy wyłożoną granitowymi kamieniami (miękka podeszwa, o obcasach ;-) nie mówiąc - odpadają) Drogą Brata Alberta. Przybliżony czas przejścia trasy z Kuźnic do hotelu to 35 minut. Tak przynajmniej przeczytamy na tablicach turystycznych.

Sam hotel usytuowany jest na niebywale urokliwej polanie, z której w słoneczny dzień rozciąga się taki oto widok:

© martinwoolf.blogspot.com

sobota, 7 września 2013

Ręce w kieszeniach

Na Kalatówkach w Zakopanem trwa wojna. No, powiedzmy. Bo wojna to kostium, który posłużył Zygmuntowi Miłoszewskiemu w książce "Bezcenny" za punkt wyjścia do opowiedzenia sensacyjnej historii.  

Kalatówki
(c) Piotr P. / Foter / CC BY-NC-SA

Wojciech Szatkowski, historyk sportu związany z Zakopanem, opowiadał na Kalatówkach o historii miasta.

>> Wraz z budową kolejki na Gubałówkę czy hotelu na Kalatówkach Zakopane stało się kurortem na skalę światową.

poniedziałek, 2 września 2013

Konkurs z W.A.B.: Zygmunt Miłoszewski || 1944

Na listach bestsellerów od początku wakacji natknąć się można na najnowszą powieść Zygmunta Miłoszewskiego "Bezcenny" (W.A.B., 2013). Prawie 500 stron dobrze napisanego thrillera. Po polsku. Da się? Da się.


Wszystko zaczyna się od hotelu na Kalatówkach. W Zakopanem. To pierwsza scena. Jest mróz, zima. Rok 1944. Roman Kłosowicz jest "jedyną nadzieją". Na co? Na wygraną walkę patriotyczną.

Kłosowicz to Polak z Poznania, który znalazł się na Kalatówkach nieprzypadkowo. Tu bowiem Hans Frank, gubernator, urządził weekendową rezydencję. Tu też Kłosowicz dostaje coś, co przypomina metalowy termos. A co w jego środku? Tego nie wie. Ale wie, że musi uciekać. I kiedyś przekazać TO Karolowi Estreicherowi z rządu w Londynie.