Tom Clancy zmarł wczoraj w wieku 66 lat. "Polowanie na Czerwony Październik" było jedną z jego najważniejszych książek, a ilość sprzedanych egzemplarzy plasowała go wśród takich autorów jak John Grisham czy J. K. Rowling.
 |
| www.tomclancy.com |
To był naprawdę bestsellerowy autor. W sumie jego książki rozeszły się w nakładzie ponad 100 milionów dolarów. Dzięki sławie i kolejnym zaliczkom Clancy stał się milionerem. Dwukrotnie żonaty, stać go było na spory dom, a nawet... czołg. Gdy jednak zaczynał swoją literacką karierę, nikt nie wróżył mu sukcesu. A na pewno nie wierzył w niego pierwszy wydawca, który za "Polowanie na Czerwony Październik" zaoferował zaliczkę w wysokości 5 tys. dolarów. Mało tego, redaktorzy zalecili autorowi przemyślenie jeszcze raz szczegółów fabuły, a zwłaszcza nadmiaru technicznych opisów. W rezultacie Clancy zrobił poprawki, które kosztowały manuskrypt utratę 100 stron. Któż wtedy mógł przewidzieć, że właśnie za te "szczegóły fabuły" pokochają Clancy'ego w przyszłości czytelnicy?
Po opublikowaniu książki w roku 1985 o Clancym stało się głośno. I to właśnie za sprawą jego szczegółowej wiedzy. Wszyscy zachwycali się, jak bardzo dokładnym wglądem w świat militariów dysponował autor. Nawet wysoko postawieni przedstawiciele służb wojskowych nie dowierzali, że Clancy napisał wszystko sam. "Ktoś za tym ewidentnie stoi", twierdzili.