![]() |
Miłosz pozwala sobie w korespondencji na uwagi pod adresem feministek.
(c) Foter / Public domain
|
>> Mój Drogi, Widzę, że próbujesz kontratakować na moje pretensje. Obawiam się, że nie zanadto przekonująco. Jeśli dość często zwracam się do Ciebie z jakimiś propozycjami pisania - to rozumiem, że albo nie masz czasu, albo temat Ci nie odpowiada. Ale niczego więcej nie chcę, jak tylko, byś mi w paru słowach odpisał, że nie. To nie jest ostatecznie zbyt absorbujące.
- pisze Jerzy Giedroyc.
