Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miłosz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miłosz. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 listopada 2016

Dziwny jest Pawełek

"Bardzo byłem grzeczny. Trochę skryty" - mówi Paweł Hertz. A chwilę później dodaje, że podczas matury, "kiedy zobaczyłem zadanie z matematyki, wstałem, wyszedłem i już nigdy nie wróciłem".

(c) zeszytyliterackie.pl
Z jednej strony deklaruje, że jako dziecko był bardzo grzeczny (któż z nas ze spokojem i bez żalu straconego dzieciństwa by się do tego przyznał?!), a jednocześnie przyznaje, że podczas egzaminu stać go było na bunt.

poniedziałek, 5 września 2016

Europejczyk w podróży

Napisać, że UWE RADA w swojej książce "Adriatyk" zabiera nas w podróż - to mało. UWE RADA bowiem nie tylko pcha nas ku przygodzie, ale i odpytuje ze świadomości - osobistej, kulturowej i cywilizacyjnej. 


Zaczyna się nostalgicznie - od wspomnienia osobistego, które relacjonowane jest z dokładnością modelu samochodu.

poniedziałek, 7 marca 2016

Antykwariat: "NaGłos"

Było kiedyś, całkiem niedawno w sumie, świetne czasopismo literackie. "NaGłos" się nazywało, w Krakowie je wydawano, i publikowali w nim najlepsi.


Szczęśliwym trafem posiadam jeszcze trzy numery "NaGłosu". Do wczoraj stały gdzieś schowane na półkach w drugim rzędzie. Musiałem jednak ostatnio sięgnąć po nie i okazało się, że wśród nazwisk drukowanych na tamtych łamach faktycznie są najwięksi.

sobota, 9 maja 2015

Miłoszowe Olśnienia

Między 14 a 17 maja Kraków zamieni się w Stolicę Poezji. Stanie się to za sprawą 4. Festiwalu Miłosza. 



Jak zwykle podczas festiwalu, będzie się działo. Pod Wawel zjadą się wybitni przedstawiciele świata poezji z różnych stron świata. Będą spotkania autorskie, wieczory poetyckie, debaty, pokazy filmowe, koncerty, konferencja, a także wystawa fotograficzna. Jest w czym wybierać. Dowodem oferta programowa zamieszczona na stronie www.miloszfestival.pl.

Ale na co zwrócić szczególną uwagę?

wtorek, 3 marca 2015

Kotka Mizia i zupki w torebkach

Wisława Szymborska, poetka, była szalenie niepraktyczna. Ale palić nie przestała do samego końca.


(c) SuperFantastic / Foter / CC BY

Papierosy to był jej nałóg. Zwykła nawet mawiać: "Byłam już na tylu pogrzebach ludzi, którzy nie palili". Nie dała się nigdy przekonać do porzucenia tego uzależnienia. Choć przecież doskonale wiedziała, jakie są tego konsekwencje.

niedziela, 18 maja 2014

Co z tą rodziną?

Rodzina jest zagrożona? Być może gdzieś jest. Ale raczej nie we współczesnej literaturze i sztuce.



Dajmy na to taka rodzina w powieści. Co prawda "Katoniela" Ewy Madeyskiej jest niezbyt udana od strony formalnej, ale realizuje postulat Czesława Miłosza, który chciał kiedyś bardzo poczytać o perypetiach ludzi splątanych więzami krwi. Rodzina jest też tematem bestsellerowej sagi nad rozlewiskiem Małgorzaty Kalicińskiej, a w męskiej wersji temat podejmował Jacek Dehnel w "Lali" czy Mikołaj Łoziński w znakomitej "Książce". Z różnym powodzeniem.

wtorek, 8 kwietnia 2014

Najprościej

Haiku nie za bardzo znajdziecie na Facebooku. Chyba że po tej notce. O ile oczywiście zdecydujecie się ją upublicznić.


Nie ma się co śmiać. Sam Ryszard Krynicki w zbiorku zwanym "Haiku. Haiku mistrzów" Facebookowi poświęcił jeden tekst. Brzmi on: "Aby połączyć się z użytkownikiem Kobayashi Issa,/ zarejestruj się na Facebooku jeszcze dziś". I znajduje się on obok innego, poruszającego - bardziej niż Facebook - tekstu następującego: "Bezdomny odszedł./ Gdyby chciał zostać w schronisku,/ musiałby porzucić psa".

Takie to haiku, tu dwa przykładowe, znajdują się w tym zbiorku Krynickiego, najnowszym, wydanym właśnie dopiero co, i składającym się tak naprawdę z kilku części. Pierwsza to teksty nakreślone ręką polskiego poety. Wynik długiej fascynacji krótkimi wierszami. Kolekcja, którą Krynicki chętnie podpisałby za Czesławem Miłoszem: "Wolno uważać ten zbiorek za mój szkicownik prywatny, dany do wglądu czytelnikowi".

poniedziałek, 3 lutego 2014

Szczeklikowe melodie życia

Andrzej Szczeklik, zmarły przed dwoma laty lekarz-legenda, autor książek "Katharsis" czy "Kore", zasługiwał na piękną pamiątkę. I właśnie taką dostajemy - wywiad rzekę z przyjacielem.
 

Jerzy Illg, bo o tym przyjacielu mowa, nie tylko umie rozmawiać z wyjątkowymi ludźmi, ale również zaprzyjaźnia się z tymi właściwymi. Mieliśmy już tego dowód w postaci książki "Mój Znak" wydanej niemal pięć lat temu. Opasły tom mienił się anegdotami o Czesławie Miłoszu, Wisławie Szymborskiej czy wielu innych postaciach z życia literackiego. Z najwyższej, dodajmy od razu, półki.

Do elitarnego, choć wcale nie tak wąskiego grona bliskich Jerzemu Illgowi, należał też profesor Andrzej Szczeklik. Wybitny lekarz, który leczył najwybitniejszych. Ratował Czesława Miłosza, przywracając go kilkakrotnie życiu. Pomagał Stanisławowi Lemowi. Opiekował się Wisławą Szymborską. Leczył Sławomira Mrożka. I wielu, wielu innych. Był również humanistą o szerokich horyzontach.

piątek, 10 stycznia 2014

Miłosz speaks about...

Nie mam złudzeń. Tę książkę Czesława Miłosza przeczyta ledwie garstka. A nieliczni zrobią to dokładnie i w całości. 

Wśród wielu tematów poruszanych w książce znalazł się i Dostojewski
Ponad 500 stron teoretycznie nie powinno być wyzwaniem dla miłośników książek. I nie jest, jak wiemy. Grubsze były tomy Harry'ego Pottera. Bestseller ostatnich miesięcy, "Wyznaję", też liczył sobie więcej, o ile dobrze pamiętam. Tyle że książka Miłosza to zbiór wywiadów. I to przeprowadzonych przez zagranicznych dziennikarzy czy innych rozmówców na przestrzeni lat 1979-2003. A więc dotyczących wąskiego zakresu.

czwartek, 2 stycznia 2014

Na co czekam w Nowym Roku

Po podsumowaniach minionego roku czas najwyższy na zapowiedzi. Na nowego Huelle, nową Bator czy nową Tokarczuk. I antologię reportażu Szczygła. Cieszycie się? Bo ja bardzo. I już przebieram nogami.

<<< Paweł Huelle w powieści "Śpiewaj ogrody" (Znak) zabierze nas do Gdańska. Na stronie wydawnictwa dowiadujemy się, że ta książka to "przepiękna, misternie skonstruowana powieść o nieistniejącym już wielokulturowym świecie, w którym przenikały się różne tradycje i nacje. O Wolnym Mieście Gdańsku i tajemniczej operze Wagnera, która zmieniła życie pewnego kompozytora i jego żony. O fleciście z Hameln i przemarszu szczurów, które w posępnej ciszy wędrują ulicami Gdańska. O muzyce w cieniu Hitlera, literaturze w cieniu zbrodni, miłości w cieniu wojny i o niezwykłej przyjaźni małego chłopca ze starą Gretą". Premiera już za kilka dni, więc spodziewajcie się recenzji na Wyliczance.

Joanna Bator, laureatka (wreszcie!) Nagrody Nike, wraca do Japonii. "Rekina z parku Yoyogi" opublikuje W.A.B. Pisarka chce nas poprowadzić po zakamarkach, o których nie znajdziemy rzetelnych opisów w folderach reklamowych i przewodnikach turystycznych. Na stronie Instytutu Książki czytamy, że wśród tych miejsc znalazły się: las samobójców w Aokigaharze czy opusczone miasteczko Nichitsu, będące ulubionym celem eksploratorów ruin.

piątek, 6 grudnia 2013

Za wysokie schody Szymborskiej i inne opowieści

Pisarstwo memoirowe coraz częściej dostępne jest tylko w antykwariatach. Bo dzienniki, pamiętniki - owszem, ale wspomnienia - z tym już gorzej. A tymczasem...

Stow. Kult.-Nauk. "Kraków", Kraków 2013.
Kto zechce poszukać, ten znajdzie. Na przykład w niedawno wydanej książce Jana Pieszczachowicza "Pisarze i dzieła". Redaktor, krytyk literacki, publicysta, niegdyś współzałożyciel legendarnego "Studenta", potem miesięcznika "Pismo", prezes ZLP w Krakowie, a od niedawna redaktor naczelny miesięcznika "Kraków" napisał książkę impresjonistyczną - w stylu niespiesznej wędrówki po ludziach i książkach. Coś podobnego do tego, co pisał niegdyś Adam Grzymała-Siedlecki i zawarł w tomie "Niepospolici ludzie w dniu swoim powszednim" (Czytaliście?! Nie? To polecam bardzo gorąco. Takiego Wyspiańskiego, jaki tam występuje, raczej nie poznacie z oficjalnych biogramów).

Z książki Pieszczachowicza dowiadujemy się dzięki tej formule, że Jan Błoński "potrafił wypalić bez osłonek sąd surowy, choć po bliższym przyjrzeniu się jakoś tam życzliwy, a już na pewno sprawiedliwy, przyzwoity i opierający się nie na doraźnym kontekście, lecz na przeświadczeniu etycznym". Aniela Gruszecka, autorka "Nad jeziorem", o której to książce Pieszczachowicz pisał w wieku 19 (!) lat, jawi się jako "przemiła starsza pani o ogromnej kulturze osobistej". Jarosław Iwaszkiewicz odezwie się w tej książce cytatem: "Wie pan, życie to śmiertelna pułapka. Bez naszej woli pojawiamy się na świecie i podobnie odchodzimy". Spotkamy też Wisławę Szymborską, która w pewnym momencie swojego życia mieszkała w lokalu, do którego prowadziły wysokie schody.