Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gretkowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gretkowska. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 grudnia 2013

Jak myślisz?

Hildegarda stwierdzająca, że pszczoła bywa mądrzejsza od cesarzy, pies Ciapek jako odciśnięcie idei, Jezus żądający odrzucenia myślenia - takie rzeczy to tylko u Manueli Gretkowskiej.

Świat Książki, Warszawa 2013.
Właśnie ukazała się jej nowa książka. Nie, nie żadne science fiction czy rozpisana na błyskotliwe felietony powieść z kluczem. "Marysiu, jak myślisz?" to historia fantastyczna (owszem) i błyskotliwa (jak najbardziej), ale napisana z myślą o młodym czytelniku.

Mama narratorki, tytułowej postaci, traci pracę w bibliotece. Innego zajęcia nie ma. Co to będzie? Co to będzie? Bezrobocie? Niby tak. Ale o co chodzi w bezrobociu? Że pieniędzy może będzie mniej? No tak. Ale chyba są zapasy. Zwłaszcza czasu, którego pojawia się całe mnóstwo. Tak rodzi się znakomity pomysł, by wybrać się w podróż w czasie i przestrzeni. A nade wszystko w wyobraźni. A jako że mama jest bibliotekarką, Marysia z braciszkiem i psiakiem, Ciapkiem, wyruszają do świata znanego z książek.

Zaczyna się od scen, w których Ciapek skacze po pięknym ogrodzie. To Biblia i lemury. I fascynująca opowieść o ewolucji. Bo o tym jest Biblia.

Kolejna opowiastka - dziejąca się w Lascaux (na terenie przyszłej Francji) też jest poniekąd o ewolucji. "Ewolucja jest formą grzeczności, ustępowania miejsca lepiej przystosowanym" - tłumaczy przytomnie małej Marysi mama. W sumie... prawda!

piątek, 23 października 2009

Agnieszka Kosińska: "Miłosz śnił kolorowo i bogato"

Agnieszka Kosińska, osobista sekretarka Czesława Miłosza, mówi o swoim szefie. O jego snach, rytmie pracy, ulubionych nabojach do pióra.


Miłosz pisał albo Pelikanem albo Watermanem
(c) racatumba / Foter / Creative Commons Attribution 2.0 Generic (CC BY 2.0)
Marcin Wilk: - O czym Miłosz śnił?

Agnieszka Kosińska: - Miłosz śnił kolorowo i bogato. Gdziekolwiek i kiedykolwiek zasypiał. Moi znajomi fotograficy skarżyli się nawet, że Miłosz to trudny obiekt, bo jeśli nic się nie dzieje, co warte jest jego uwagi - natychmiast zasypia. Coś było na rzeczy. Wracając do snów: najczęściej śnił, że latał. Proszę wyobrazić sobie, Miłosz woła ze swojego pokoju, znaczy się już ruszamy do popołudniowych obowiązków, on leży z błogim uśmiechem Buddy i mówi: "Dziś znów latałem". Kiedyś po kilku kartkach, zarekomendowanej i przyniesionej przeze mnie do czytania "Polki" Gretkowskiej, zasnął i śniło mu się, że jest w ciąży. Innym znów razem mówił: "Śnią mi się same koszmary, nie chcę zasypiać. Pracujmy".