Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tochman. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tochman. Pokaż wszystkie posty

piątek, 15 grudnia 2017

Łukasz Orbitowski: "Jestem piewcą jednostkowego losu"

"Uchodźcy to wielki temat, tymczasem ja nadaję się wyłącznie do tematów małych. Jestem piewcą jednostkowego losu" - mówi ŁUKASZ ORBITOWSKI, prozaik, autor wydanej właśnie powieści "Exodus".

ŁUKASZ ORBITOWSKI
Fot. Aga Krysiuk
MARCIN WILK: Skąd pomysł na taką książkę?  

wtorek, 7 października 2014

Warsztat pracy: Mariusz Szczygieł

Mariusz Szczygieł opowiada o tym, dlaczego nikt nie może przebywać w domu, gdy on pisze.




Marcin Wilk: - Jako zodiakalna Panna musisz być nieludzko poukładany. 

Mariusz Szczygieł: - Ktoś z rodziny, kto chciał u mnie przenocować, bo moje mieszkanie nie jest małe, ma 84 metry - był bardzo zdziwiony, kiedy powiedziałem: "Dobrze, ale tylko na jedną noc". Zdarzało się, że proponowałem opłacenie hotelu, byle nie spano u mnie. Ostatnio moją przyjaciółkę, która zawsze u mnie zatrzymuje się, gdy przyjeżdża z Włoch, oddelegowałem do innego miejsca. Dlaczego? Otóż kiedy piszę, nikogo nie może być u mnie w domu. 

czwartek, 27 marca 2014

Syzyfowe prace

"Antologia polskiego reportażu" to 3 kilogramy. Spokojnie więc możemy mówić o literaturze wagi ciężkiej. Zwłaszcza że stoi za tym Syzyf. Zwany dalej Mariuszem Szczygłem.


Wymyślił on sobie bowiem, że powstanie dzieło fundamentalne. Dzieło, które będzie rodzajem podsumowania, ale i propozycji, jak powinien wyglądać kanon polskiego reportażu XX wieku. Reportaż zresztą w ostatnich latach ma się świetnie. Jest nawet, by tak powiedzieć, modny. Są nagrody, są świetni autorzy. Jest potrzeba czytania o tym, jak jest w rzeczywistości. Dowiedzenia się o niej nie przez pryzmat infotainmentu, ale dobrej literatury. A kibicują temu powszechnemu (przynajmniej w pewnych kręgach) zrywowi nie tylko wydawnictwa - w tym Czarne, które od kilkunastu lat jest wierne dobrej literaturze reporterskiej - ale i czytelnicy, którzy reportaż wielbią.

Jest więc moda na czytanie o reportażu. Pewien rodzaj snobstwa nawet. Kapuściński już nie wystarczy. Krall też wydaje się lekturą raczej szkolną. Trzeba szukać dalej. Na przykład w okolicach autorów znakomitego "Dużego Formatu". Bo jeśli o tematykę idzie - sprzeda się tu wszystko: od kameralnej relacji indywidualnej z prowincji po rozważania, czasem iście filozoficzne, ulokowane gdzieś daleko poza Europą. Na przykład w Azji czy Ameryce Łacińskiej. Tudzież w Afryce.