Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szczygieł. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szczygieł. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 kwietnia 2017

Weekend Księgarń Kameralnych + Światowy Dzień Książki

Kupujecie w małych księgarniach? Jeśli tak, to mam dla Was dobrą wiadomość. Zajrzyjcie do nich w ten weekend. Będzie szałowo.


Skąd ta pewność? Ano stąd: wystartował Weekend Księgarń Kameralnych, a to oznacza, że małe księgarnie przygotowały fajerwerki. Jakie konkretnie? O tym za chwilę.

poniedziałek, 17 października 2016

Życie jako gra planszowa

Najnowsza książka reporterska WŁODZIMIERZA NOWAKA nie pozostawia złudzeń: kto choć raz uciec zechce, ten już nigdy uciekać nie przestanie.


Historia Zygfryda Kapeli to dla reportera los wygrany na loterii.

piątek, 3 czerwca 2016

Bestsellery: maj 2016

O mały włos MARIA CZUBASZEK nie zdobyłaby podium. Podobnie nieźle radziła sobie w ubiegłym miesiącu KATARZYNA GROCHOLA. Ale to znowu MICHAŁ RUSINEK jest na szczycie.

(c) unsplash
1
[PL] [NF]
MICHAŁ RUSINEK
"Nic zwyczajnego. O Wisławie Szymborskiej"
Znak

czwartek, 3 grudnia 2015

Warsztat pracy: Filip Springer

Filip Springer: "Moim studentom w szkole reportażu wydaje się, że wystarczy znaleźć temat i za nim podążyć. A to jest masa organizacyjno-logistycznej roboty. Ogromny rygor".

"Wanna z kolumnadą" Filipa Springera - fragment okładki
(c) Wydawnictwo Czarne/wyliczanka.eu
Marcin Wilk: Jak wygląda miejsce, w którym napisałeś "13 pięter"?

Filip Springer: Ot zwykła kawalerka na Ursynowie w Warszawie. Od razu powiem, że ani do mieszkania, ani do mebli się nie przywiązuję.

wtorek, 7 października 2014

Warsztat pracy: Mariusz Szczygieł

Mariusz Szczygieł opowiada o tym, dlaczego nikt nie może przebywać w domu, gdy on pisze.




Marcin Wilk: - Jako zodiakalna Panna musisz być nieludzko poukładany. 

Mariusz Szczygieł: - Ktoś z rodziny, kto chciał u mnie przenocować, bo moje mieszkanie nie jest małe, ma 84 metry - był bardzo zdziwiony, kiedy powiedziałem: "Dobrze, ale tylko na jedną noc". Zdarzało się, że proponowałem opłacenie hotelu, byle nie spano u mnie. Ostatnio moją przyjaciółkę, która zawsze u mnie zatrzymuje się, gdy przyjeżdża z Włoch, oddelegowałem do innego miejsca. Dlaczego? Otóż kiedy piszę, nikogo nie może być u mnie w domu. 

czwartek, 27 marca 2014

Syzyfowe prace

"Antologia polskiego reportażu" to 3 kilogramy. Spokojnie więc możemy mówić o literaturze wagi ciężkiej. Zwłaszcza że stoi za tym Syzyf. Zwany dalej Mariuszem Szczygłem.


Wymyślił on sobie bowiem, że powstanie dzieło fundamentalne. Dzieło, które będzie rodzajem podsumowania, ale i propozycji, jak powinien wyglądać kanon polskiego reportażu XX wieku. Reportaż zresztą w ostatnich latach ma się świetnie. Jest nawet, by tak powiedzieć, modny. Są nagrody, są świetni autorzy. Jest potrzeba czytania o tym, jak jest w rzeczywistości. Dowiedzenia się o niej nie przez pryzmat infotainmentu, ale dobrej literatury. A kibicują temu powszechnemu (przynajmniej w pewnych kręgach) zrywowi nie tylko wydawnictwa - w tym Czarne, które od kilkunastu lat jest wierne dobrej literaturze reporterskiej - ale i czytelnicy, którzy reportaż wielbią.

Jest więc moda na czytanie o reportażu. Pewien rodzaj snobstwa nawet. Kapuściński już nie wystarczy. Krall też wydaje się lekturą raczej szkolną. Trzeba szukać dalej. Na przykład w okolicach autorów znakomitego "Dużego Formatu". Bo jeśli o tematykę idzie - sprzeda się tu wszystko: od kameralnej relacji indywidualnej z prowincji po rozważania, czasem iście filozoficzne, ulokowane gdzieś daleko poza Europą. Na przykład w Azji czy Ameryce Łacińskiej. Tudzież w Afryce.

poniedziałek, 24 marca 2014

Nowe do czytania: marzec 2014

Fenomenalna antologia reportażu polskiego, nowy Krzysztof Varga, Paul Auster w korespondencji - oto delicje z najnowszego menu literaturożerców.
Coetzee & Auster || (c) bookslive.co.za
<<<

Pamiętacie, co robiliście w roku 2008? Albo w 2011? I co się działo pomiędzy tymi dwiema datami? Bo u J.M.Coetzee'ego i Austera całkiem sporo. Dowodem jest tom listów, jakie wymienili między sobą w tamtym właśnie czasie. "Tu i teraz" (Znak, premiera: 31 marca) dość szybko ukazuje się po polsku i ucieszy zarówno wielbicieli twórczości autora "Hańby", jak i tych, którzy uwielbiają "Dym" czy "Lulu na moście".

O czym piszą? Zdradzę i ja już niebawem na Wyliczance.



>>>

Ogromną pracę wykonał Mariusz Szczygieł. Nie pierwszy zresztą już raz. I nie pierwszy raz rezultat tejże jest olśniewający. Niemal 2 tysiące stron w 2 tomach i 100 reportaży. Najlepszych. Najgłośniejszych. Najciekawszych. Wybór ograniczony jest do literatury polskiej XX wieku, ale i tak waży około 3 kilogramy. Poza tym wiek XX był przecież dla polskiej szkoły reporterskiej czasem doskonałym. "Antologia 100/XX" (Czarne, premiera: 5 marca). Na tę książkę musicie zrobić miejsce nie tylko na półce, ale również w swojej głowie. ;-)

Przy okazji już teraz zapraszam do Radia Kraków w czwartek po godz. 21, gdzie w programie Basi Gawryluk będę o antologii dyskutować m.in. z Anią Marchewką i Jarkiem Czechowiczem.

czwartek, 2 stycznia 2014

Na co czekam w Nowym Roku

Po podsumowaniach minionego roku czas najwyższy na zapowiedzi. Na nowego Huelle, nową Bator czy nową Tokarczuk. I antologię reportażu Szczygła. Cieszycie się? Bo ja bardzo. I już przebieram nogami.

<<< Paweł Huelle w powieści "Śpiewaj ogrody" (Znak) zabierze nas do Gdańska. Na stronie wydawnictwa dowiadujemy się, że ta książka to "przepiękna, misternie skonstruowana powieść o nieistniejącym już wielokulturowym świecie, w którym przenikały się różne tradycje i nacje. O Wolnym Mieście Gdańsku i tajemniczej operze Wagnera, która zmieniła życie pewnego kompozytora i jego żony. O fleciście z Hameln i przemarszu szczurów, które w posępnej ciszy wędrują ulicami Gdańska. O muzyce w cieniu Hitlera, literaturze w cieniu zbrodni, miłości w cieniu wojny i o niezwykłej przyjaźni małego chłopca ze starą Gretą". Premiera już za kilka dni, więc spodziewajcie się recenzji na Wyliczance.

Joanna Bator, laureatka (wreszcie!) Nagrody Nike, wraca do Japonii. "Rekina z parku Yoyogi" opublikuje W.A.B. Pisarka chce nas poprowadzić po zakamarkach, o których nie znajdziemy rzetelnych opisów w folderach reklamowych i przewodnikach turystycznych. Na stronie Instytutu Książki czytamy, że wśród tych miejsc znalazły się: las samobójców w Aokigaharze czy opusczone miasteczko Nichitsu, będące ulubionym celem eksploratorów ruin.