Kupujecie w małych księgarniach? Jeśli tak, to mam dla Was dobrą wiadomość. Zajrzyjcie do nich w ten weekend. Będzie szałowo.
Skąd ta pewność? Ano stąd: wystartował Weekend Księgarń Kameralnych, a to oznacza, że małe księgarnie przygotowały fajerwerki. Jakie konkretnie? O tym za chwilę.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szczygieł. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szczygieł. Pokaż wszystkie posty
piątek, 21 kwietnia 2017
Weekend Księgarń Kameralnych + Światowy Dzień Książki
Autor:
Wyliczanka.eu
o
18:06
1 komentarz:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
Boćkowska,
Czechowska,
Dziewit-Meller,
Grzegorzewska,
Karczewska,
Kicińska,
Krynicki,
księgarnia,
Pleijel,
rozmoWyliczanki,
Szczygieł,
Wicha,
Wojtaszczyk,
wywiady
poniedziałek, 17 października 2016
Życie jako gra planszowa
Najnowsza książka reporterska WŁODZIMIERZA NOWAKA nie pozostawia złudzeń: kto choć raz uciec zechce, ten już nigdy uciekać nie przestanie.
Historia Zygfryda Kapeli to dla reportera los wygrany na loterii.
Historia Zygfryda Kapeli to dla reportera los wygrany na loterii.
piątek, 3 czerwca 2016
Bestsellery: maj 2016
O mały włos MARIA CZUBASZEK nie zdobyłaby podium. Podobnie nieźle radziła sobie w ubiegłym miesiącu KATARZYNA GROCHOLA. Ale to znowu MICHAŁ RUSINEK jest na szczycie.
1
[PL] [NF]
MICHAŁ RUSINEK
"Nic zwyczajnego. O Wisławie Szymborskiej"
Znak
![]() |
| (c) unsplash |
[PL] [NF]
MICHAŁ RUSINEK
"Nic zwyczajnego. O Wisławie Szymborskiej"
Znak
Autor:
Wyliczanka.eu
o
00:06
Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
Albatros,
Czarne,
Czubaszek,
Dowody na Istnienie,
Grochola,
Groen,
Hugo-Bader,
Kaczkowski,
Kossak,
Link,
Marginesy,
news,
Prószyński i S-ka,
Rusinek,
Sonia Draga,
Szczygieł,
WAM,
Wydawnictwo Literackie,
Znak,
Żyłka
czwartek, 3 grudnia 2015
Warsztat pracy: Filip Springer
Filip Springer: "Moim studentom w szkole reportażu wydaje się, że wystarczy znaleźć temat i za nim podążyć. A to jest masa organizacyjno-logistycznej roboty. Ogromny rygor".
Marcin Wilk: Jak wygląda miejsce, w którym napisałeś "13 pięter"?
Filip Springer: Ot zwykła kawalerka na Ursynowie w Warszawie. Od razu powiem, że ani do mieszkania, ani do mebli się nie przywiązuję.
![]() |
| "Wanna z kolumnadą" Filipa Springera - fragment okładki (c) Wydawnictwo Czarne/wyliczanka.eu |
Filip Springer: Ot zwykła kawalerka na Ursynowie w Warszawie. Od razu powiem, że ani do mieszkania, ani do mebli się nie przywiązuję.
wtorek, 7 października 2014
Warsztat pracy: Mariusz Szczygieł
Mariusz Szczygieł opowiada o tym, dlaczego nikt nie może przebywać w domu, gdy on pisze.
Marcin Wilk: - Jako zodiakalna Panna musisz być nieludzko poukładany.
Mariusz Szczygieł: - Ktoś z rodziny, kto chciał u mnie przenocować, bo moje mieszkanie nie jest małe, ma 84 metry - był bardzo zdziwiony, kiedy powiedziałem: "Dobrze, ale tylko na jedną noc". Zdarzało się, że proponowałem opłacenie hotelu, byle nie spano u mnie. Ostatnio moją przyjaciółkę, która zawsze u mnie zatrzymuje się, gdy przyjeżdża z Włoch, oddelegowałem do innego miejsca. Dlaczego? Otóż kiedy piszę, nikogo nie może być u mnie w domu.
Mariusz Szczygieł: - Ktoś z rodziny, kto chciał u mnie przenocować, bo moje mieszkanie nie jest małe, ma 84 metry - był bardzo zdziwiony, kiedy powiedziałem: "Dobrze, ale tylko na jedną noc". Zdarzało się, że proponowałem opłacenie hotelu, byle nie spano u mnie. Ostatnio moją przyjaciółkę, która zawsze u mnie zatrzymuje się, gdy przyjeżdża z Włoch, oddelegowałem do innego miejsca. Dlaczego? Otóż kiedy piszę, nikogo nie może być u mnie w domu.
czwartek, 27 marca 2014
Syzyfowe prace
"Antologia polskiego reportażu" to 3 kilogramy. Spokojnie więc możemy mówić o literaturze wagi ciężkiej. Zwłaszcza że stoi za tym Syzyf. Zwany dalej Mariuszem Szczygłem.
Wymyślił on sobie bowiem, że powstanie dzieło fundamentalne. Dzieło, które będzie rodzajem podsumowania, ale i propozycji, jak powinien wyglądać kanon polskiego reportażu XX wieku. Reportaż zresztą w ostatnich latach ma się świetnie. Jest nawet, by tak powiedzieć, modny. Są nagrody, są świetni autorzy. Jest potrzeba czytania o tym, jak jest w rzeczywistości. Dowiedzenia się o niej nie przez pryzmat infotainmentu, ale dobrej literatury. A kibicują temu powszechnemu (przynajmniej w pewnych kręgach) zrywowi nie tylko wydawnictwa - w tym Czarne, które od kilkunastu lat jest wierne dobrej literaturze reporterskiej - ale i czytelnicy, którzy reportaż wielbią.
Jest więc moda na czytanie o reportażu. Pewien rodzaj snobstwa nawet. Kapuściński już nie wystarczy. Krall też wydaje się lekturą raczej szkolną. Trzeba szukać dalej. Na przykład w okolicach autorów znakomitego "Dużego Formatu". Bo jeśli o tematykę idzie - sprzeda się tu wszystko: od kameralnej relacji indywidualnej z prowincji po rozważania, czasem iście filozoficzne, ulokowane gdzieś daleko poza Europą. Na przykład w Azji czy Ameryce Łacińskiej. Tudzież w Afryce.
Wymyślił on sobie bowiem, że powstanie dzieło fundamentalne. Dzieło, które będzie rodzajem podsumowania, ale i propozycji, jak powinien wyglądać kanon polskiego reportażu XX wieku. Reportaż zresztą w ostatnich latach ma się świetnie. Jest nawet, by tak powiedzieć, modny. Są nagrody, są świetni autorzy. Jest potrzeba czytania o tym, jak jest w rzeczywistości. Dowiedzenia się o niej nie przez pryzmat infotainmentu, ale dobrej literatury. A kibicują temu powszechnemu (przynajmniej w pewnych kręgach) zrywowi nie tylko wydawnictwa - w tym Czarne, które od kilkunastu lat jest wierne dobrej literaturze reporterskiej - ale i czytelnicy, którzy reportaż wielbią.
Jest więc moda na czytanie o reportażu. Pewien rodzaj snobstwa nawet. Kapuściński już nie wystarczy. Krall też wydaje się lekturą raczej szkolną. Trzeba szukać dalej. Na przykład w okolicach autorów znakomitego "Dużego Formatu". Bo jeśli o tematykę idzie - sprzeda się tu wszystko: od kameralnej relacji indywidualnej z prowincji po rozważania, czasem iście filozoficzne, ulokowane gdzieś daleko poza Europą. Na przykład w Azji czy Ameryce Łacińskiej. Tudzież w Afryce.
poniedziałek, 24 marca 2014
Nowe do czytania: marzec 2014
Fenomenalna antologia reportażu polskiego, nowy Krzysztof Varga, Paul Auster w korespondencji - oto delicje z najnowszego menu literaturożerców.
<<<
Pamiętacie, co robiliście w roku 2008? Albo w 2011? I co się działo pomiędzy tymi dwiema datami? Bo u J.M.Coetzee'ego i Austera całkiem sporo. Dowodem jest tom listów, jakie wymienili między sobą w tamtym właśnie czasie. "Tu i teraz" (Znak, premiera: 31 marca) dość szybko ukazuje się po polsku i ucieszy zarówno wielbicieli twórczości autora "Hańby", jak i tych, którzy uwielbiają "Dym" czy "Lulu na moście".
O czym piszą? Zdradzę i ja już niebawem na Wyliczance.
>>>
Ogromną pracę wykonał Mariusz Szczygieł. Nie pierwszy zresztą już raz. I nie pierwszy raz rezultat tejże jest olśniewający. Niemal 2 tysiące stron w 2 tomach i 100 reportaży. Najlepszych. Najgłośniejszych. Najciekawszych. Wybór ograniczony jest do literatury polskiej XX wieku, ale i tak waży około 3 kilogramy. Poza tym wiek XX był przecież dla polskiej szkoły reporterskiej czasem doskonałym. "Antologia 100/XX" (Czarne, premiera: 5 marca). Na tę książkę musicie zrobić miejsce nie tylko na półce, ale również w swojej głowie. ;-)
Przy okazji już teraz zapraszam do Radia Kraków w czwartek po godz. 21, gdzie w programie Basi Gawryluk będę o antologii dyskutować m.in. z Anią Marchewką i Jarkiem Czechowiczem.
![]() |
| Coetzee & Auster || (c) bookslive.co.za |
<<<Pamiętacie, co robiliście w roku 2008? Albo w 2011? I co się działo pomiędzy tymi dwiema datami? Bo u J.M.Coetzee'ego i Austera całkiem sporo. Dowodem jest tom listów, jakie wymienili między sobą w tamtym właśnie czasie. "Tu i teraz" (Znak, premiera: 31 marca) dość szybko ukazuje się po polsku i ucieszy zarówno wielbicieli twórczości autora "Hańby", jak i tych, którzy uwielbiają "Dym" czy "Lulu na moście".
O czym piszą? Zdradzę i ja już niebawem na Wyliczance.
>>>
Ogromną pracę wykonał Mariusz Szczygieł. Nie pierwszy zresztą już raz. I nie pierwszy raz rezultat tejże jest olśniewający. Niemal 2 tysiące stron w 2 tomach i 100 reportaży. Najlepszych. Najgłośniejszych. Najciekawszych. Wybór ograniczony jest do literatury polskiej XX wieku, ale i tak waży około 3 kilogramy. Poza tym wiek XX był przecież dla polskiej szkoły reporterskiej czasem doskonałym. "Antologia 100/XX" (Czarne, premiera: 5 marca). Na tę książkę musicie zrobić miejsce nie tylko na półce, ale również w swojej głowie. ;-) Przy okazji już teraz zapraszam do Radia Kraków w czwartek po godz. 21, gdzie w programie Basi Gawryluk będę o antologii dyskutować m.in. z Anią Marchewką i Jarkiem Czechowiczem.
Autor:
Wyliczanka.eu
o
15:47
Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
Auster,
Coetzee,
Czarne,
Czechowicz,
Franczak,
Gawryluk,
Kraków,
listy,
Lokator,
Marchewka,
Radio Kraków,
reportaż,
Szczygieł,
Varga,
Wegry
czwartek, 2 stycznia 2014
Na co czekam w Nowym Roku
Po podsumowaniach minionego roku czas najwyższy na zapowiedzi. Na nowego Huelle, nową Bator czy nową Tokarczuk. I antologię reportażu Szczygła. Cieszycie się? Bo ja bardzo. I już przebieram nogami.
<<< Paweł Huelle w powieści "Śpiewaj ogrody" (Znak) zabierze nas do Gdańska. Na stronie wydawnictwa dowiadujemy się, że ta książka to "przepiękna, misternie skonstruowana powieść o nieistniejącym już wielokulturowym świecie, w którym przenikały się różne tradycje i nacje. O Wolnym Mieście Gdańsku i tajemniczej operze Wagnera, która zmieniła życie pewnego kompozytora i jego żony. O fleciście z Hameln i przemarszu szczurów, które w posępnej ciszy wędrują ulicami Gdańska. O muzyce w cieniu Hitlera, literaturze w cieniu zbrodni, miłości w cieniu wojny i o niezwykłej przyjaźni małego chłopca ze starą Gretą". Premiera już za kilka dni, więc spodziewajcie się recenzji na Wyliczance.
Joanna Bator, laureatka (wreszcie!) Nagrody Nike, wraca do Japonii. "Rekina z parku Yoyogi" opublikuje W.A.B. Pisarka chce nas poprowadzić po zakamarkach, o których nie znajdziemy rzetelnych opisów w folderach reklamowych i przewodnikach turystycznych. Na stronie Instytutu Książki czytamy, że wśród tych miejsc znalazły się: las samobójców w Aokigaharze czy opusczone miasteczko Nichitsu, będące ulubionym celem eksploratorów ruin.
<<< Paweł Huelle w powieści "Śpiewaj ogrody" (Znak) zabierze nas do Gdańska. Na stronie wydawnictwa dowiadujemy się, że ta książka to "przepiękna, misternie skonstruowana powieść o nieistniejącym już wielokulturowym świecie, w którym przenikały się różne tradycje i nacje. O Wolnym Mieście Gdańsku i tajemniczej operze Wagnera, która zmieniła życie pewnego kompozytora i jego żony. O fleciście z Hameln i przemarszu szczurów, które w posępnej ciszy wędrują ulicami Gdańska. O muzyce w cieniu Hitlera, literaturze w cieniu zbrodni, miłości w cieniu wojny i o niezwykłej przyjaźni małego chłopca ze starą Gretą". Premiera już za kilka dni, więc spodziewajcie się recenzji na Wyliczance.Joanna Bator, laureatka (wreszcie!) Nagrody Nike, wraca do Japonii. "Rekina z parku Yoyogi" opublikuje W.A.B. Pisarka chce nas poprowadzić po zakamarkach, o których nie znajdziemy rzetelnych opisów w folderach reklamowych i przewodnikach turystycznych. Na stronie Instytutu Książki czytamy, że wśród tych miejsc znalazły się: las samobójców w Aokigaharze czy opusczone miasteczko Nichitsu, będące ulubionym celem eksploratorów ruin.
Autor:
Wyliczanka.eu
o
21:30
Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
Andruchowycz,
Bator,
Czarne,
Huelle,
Illg,
Karpowicz,
Masłowska,
Miłosz,
Murakami,
Sigurdardottir,
Smoleński,
Szczepański,
Szczygieł,
Tokarczuk,
W.A.B.,
Wydawnictwo Literackie,
Znak
sobota, 30 listopada 2013
Moja "10": Wybór Mariusza Surosza
Mariusz Surosz dokonał dla Wyliczanki kolejnego wyboru swojej "10". Co to były za książki tym razem?
Subskrybuj:
Posty (Atom)






