Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Berlin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Berlin. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 marca 2020

Wspierajmy księgarnie

Los małych księgarń i antykwariatów nigdy nie był radosny, ale obecny kryzys może go jeszcze pogorszyć. Dlatego teraz bardziej niż kiedykolwiek potrzebne jest okazanie im wsparcia w geście solidarności.

Antykwariat Abecadło
Fot. (c) Marcin Wilk / Wyliczanka.eu

piątek, 24 stycznia 2020

Dorota Danielewicz, "Droga Jana"

Dzisiaj ukazuje się "Droga Jana" Doroty Danielewicz, dziennikarki z Berlina, autorki wydanego kilka lat temu przewodnika po duszy tego miasta. "Droga Jana" to książka mądra i piękna, odbierająca czasami mowę, czasem zachęcająca do rozmowy. I do jeszcze czegoś.



piątek, 15 grudnia 2017

Łukasz Orbitowski: "Jestem piewcą jednostkowego losu"

"Uchodźcy to wielki temat, tymczasem ja nadaję się wyłącznie do tematów małych. Jestem piewcą jednostkowego losu" - mówi ŁUKASZ ORBITOWSKI, prozaik, autor wydanej właśnie powieści "Exodus".

ŁUKASZ ORBITOWSKI
Fot. Aga Krysiuk
MARCIN WILK: Skąd pomysł na taką książkę?  

wtorek, 31 stycznia 2017

Uwe Rada: Patrzę na Adriatyk z perspektywy zmieniającej się Europy.

Uwe Rada, niemiecki dziennikarz i publicysta, autor m.in. wydanej w Polsce książki "Adriatyk. Miejsca, ludzie, historie", przyznaje, że morskie dzieje mogą być fascynującą przygodą intelektualną.

Uwe Rada
(c) wyliczanka.eu
"Adriatyk" to album myśli współczesnego europejczyka, który przemierza wszystkie kraje, przyglądając się ich historii i kulturze, a także zmieniającym się obyczajom.

środa, 7 grudnia 2016

Joanna Bator: "Jestem wymagająca"

"Główna zahaczka w „Króliku” to potworność. Ludzka i nieludzka, własna i świata" - mówi JOANNA BATOR, laureatka Nagrody Nike. Jej nowa książka "Rok Królika" właśnie ukazuje się w księgarniach.

JOANNA BATOR
Fot. K. Lukas

MARCIN WILK: Przy okazji poprzedniej książki, „Wyspa Łza”, wiele mówiłaś o zahaczkach. Działały one i teraz, przy „Roku Królika”? 

poniedziałek, 13 czerwca 2016

800 ton kału dziennie

Wyobraźnia podpowiada, że od krów czy ślimaków możemy czegoś się nauczyć. Ale jak, za przeproszeniem, czerpać cokolwiek z historii gówna?


Florian Werner, kulturoznawca z Niemiec, ma niezwykłe pomysły. Na przykład w książce "Die Kuh. Leben, Werk und Wirkung" postanowił opisać fenomen krów. Werner zauważył mianowicie, że krowy ogrywają w naszym życiu i kulturze zasadniczą rolę. Co więcej, powinniśmy filozoficznie podejść do szeroko pojętego zjawiska "krowy".

poniedziałek, 6 czerwca 2016

"Dagmara, zostaw to"

„Białą Riką” MAGDALENA PARYS przypomniała mi o czymś, o czym często zapominałem. Że różnica między prawdą a pamięcią bywa płynna.



Pierwsza scena z tej książki, jeszcze w prologu, jest symboliczna. Tytułowej Rice, gdy rodziła syna, nie tylko nie wolno było krzyczeć, ale nawet słowa powiedzieć. A konkretnie: niemieckiego słowa. Przecież w 1945 roku, wśród Polaków, którzy wracali z robót przymusowych, mogłoby się to źle skończyć.

środa, 25 maja 2016

Lateks i anyż

Linia metra U1 powinna zmienić numer, a na słynną wieżę telewizyjną raczej nie warto wyjeżdżać - takie oto pomysły podsuwa w swojej błyskotliwej książce o Berlinie JAKOB HEIN.


"Berlin. Hipsterska stolica Europy" to tytuł książki Heina nadany przez polskiego wydawcę. Gdyby trzymać się oryginału, należałoby użyć raczej sformułowania "instrukcja obsługi". Obie wersje tytułu jednak są ironiczne i mieszczą się w poetyce, w której doskonale sprawdza się HEIN.

wtorek, 8 września 2015

Stolica nienawiści, strachu i miłości

Nie ma jednego Berlina. Co więcej, historia tego miasta momentami lśni się, ale i jest też pełna mroku. Dziwne i cholernie pociągające miejsce.

Stacja kolejowa Tiergarten w Berlinie
(c) tinto / Foter / CC BY
Rory MacLean, autor książki "Berlin" o wymownym podtytule - "Miasto z wyobraźni", pisze o stolicy Niemiec tak:

wtorek, 15 lipca 2014

Niechaj pierwszy rzuci kamień ten...

Czy można zniszczyć życie, zanim osiągnie się pełnoletność? Niestety. Christiane F. przyszło to bez większego wysiłku.

(c) Mundus Gregorius / Foter / Creative Commons Attribution-NonCommercial-ShareAlike 2.0 Generic (CC BY-NC-SA 2.0)

Zaczęło się od dyskotek. I tego, że pewien chłopak był bezbłędnie zachwycający. Potem ktoś poczęstował ją narkotykiem raz, drugi, a za którymś-tam-kolejnym szybko się okazało, że dziewczyna jest uzależniona. Mimo inteligencji, wrażliwości i osobowości, Christiane stoczyła się na dno. Wpadła w wir, z którego nie byli wstanie wyciągnąć ją najbliżsi.

piątek, 11 kwietnia 2014

Bez planu

Jak czytać "Leksykon miast intymnych"? Najlepiej bez map i bez przygotowania. Podążając za głosem intuicji.


Przestrzegają przed tym wszyscy: miejsc związanych z życiem nie należy czytać alfabetycznie. Ani w zgodzie z tym, co szkicują popularne przewodniki. Zdarza się bowiem nader często, że autor A. rodzi się w miejscowości Ż., a ulubioną przestrzenią M. jest zakątek B. O którym to zakątku zresztą ani słowa w żadnych oficjalnych pismach. Dlatego też "Leksykon miast intymnych" Jurija Andruchowycza nosi podtytuł "Swobodny podręcznik do geopolityki i kosmopolityki", ironicznie odciągając nas od wszelkich reguł - nie tylko szkolnego poznawania rzeczywistości, ale też i czasem dobrego wychowania.

Weźmy na przykład K jak Kraków. Wawel wydaje się narratorowi "chrupiący i cukierkowy", a katolicyzm jest rozważany z perspektywy średniowiecza. Mało tego, miasto jest postrzegane tu z, ciekawej - nawiasem mówiąc, perspektywy karnawału, a na domiar złego pojawiają się smerfy. Czyli generalnie kierunek, w którym dumni ze swojej królewsko-stołecznej przynależności mieszczanie, niechętnie by siebie postrzegali.

sobota, 29 czerwca 2013

Weekend z Paulem Celanem: od Antschela do Celana || urodzony w 1920 roku

Kraków ciągle pachnie jubileuszem 70-lecia Ryszarda Krynickiego. Na moim biurku natomiast pachnie całkiem świeży tom Paula Celana "Psalm i inne wiersze" (a5, 2013). W przekładzie i opracowaniu Ryszarda Krynickiego właśnie.

(c) warp&woof

Paul Antschel urodził się 23 listopada 1920 roku w Czerniowcach na Bukowinie*. Przyszły poeta przyszedł na świat w rodzinie żydowskiej, w której mówiło się po niemiecku.

Ojciec Paula, technik budowlany, nie miał wiele wspólnego z literaturą. Zarabiał jako pośrednik w handlu drewnem opałowym. Paul związany był mocniej z matką, która obudziła w nim miłość do klasycznej literatury niemieckiej. Ona też dbała, by syn mówił literackim niemieckim, a nie dialektem bukowińskim.

(c) wikipedia

Bukownia należała w tym czasie do Rumunii. Od 1924 roku obowiązywał jako język urzędowy rumuński. 
Czerniowce były jednak miastem wielokulturowym. 
Pośród mieszkańców znaleźć można było Żydów, Rumunów, Niemców, Ukraińców czy mniejszości polską oraz niemiecką.


Wychowany w duchu żydowskim Paul uczył się w szkole rumuńskiego, francuskiego, a także - prywatnie - hebrajskiego. Lata 30. ubiegłego wieku to jednak czas narastającego strachu związanego z egzystencją Żydów, a dojście Hitlera do władzy jeszcze bardziej rozzuchwaliło wrogie postawy.

Tak, jeśli chodzi o antysemityzm w naszej szkole, to mógłbym o tym napisać trzystustronicową książkę. (Paul Celan w liście do ciotki)

Celan w szkole angażuje się w politykę. Czyta też Kafkę, do którego będzie powracać. Pierwsze próby poetyckie słyszą jego przyjaciele.

9 listopada 1938 wyrusza pociągiem (przed Kraków i Berlin) do Francji. W Tours zaczyna studia, ale nie jest w stanie ich kontynuować, bo w 1939 roku wybucha wojna. Prześladowania Żydów przeradzają się w otwartą przemoc i realizację planu likwidacyjnego. W 1941 roku do Czerniowiec wkraczają oddziały rumuńskie i SS. Liczni Żydzi zostają zamordowani, inni muszą pracować przymusowo, po godz. 18 nie wolno wychodzić im z domu.

Paul musi pracować przy budowie mostu na Prucie.

W czasie wojny giną jego rodzice. Matka zostaje zamordowana w obozie strzałem w potylice.

Paul żyje z poczuciem winy, że ocalał.

Przyszły poeta zamyka się w literaturze. Przepisuje wielokrotnie na maszynie do pisania swoje młodzieńcze utwory. Studiuje klasykę. Czyta Martina Bubera.

W roku 1946 publikuje przekład powieści Michaiła Lermontowa "Bohater naszych czasów" podpisany nazwiskiem Antschel (w pisowni rumuńskiej Ancel). Tłumaczy też nowele Czechowa i opowiadania Turgieniewa, a także przypowieści Kafki. Wszystko na język rumuński.

W roku 1947 w pierwszym i jedynym numerze wielojęzycznego almanachu "Agora" ukazują się trzy jego wiersze, podpisane nazwiskiem Paul Celan.

Celan to anagram od Ancel.

c.d.n.

Czytaj też o jubileuszu Ryszarda Krynickiego.

*Na podstawie życiorysu z książki Paul Celan "Psalm i inne wiersze" (a5, 2013).

niedziela, 25 lipca 2010

Niemoce i porażki

Julia Franck, rocznik 1970, została opisana jako "pisarka średniego pokolenia", co uświadomiło mi, jak przesunięte obecnie ku młodości kategorie czasowe objęły także życie literackie. Ale to nie jest takie ważne. Istotniejszą sprawą jest jej książka, "Południca".

(c) Australian War Memorial collection / Foter / No known copyright restrictions

Główna bohaterka, Helena, to postać poraniona. Przez rodziców i najbliższych traktowana chłodno. Nie potrafi potem dzielić się ciepłem, którego tak bardzo pragnie. Wybiera pielęgniarstwo. Chce pomagać innym.