Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wainaina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wainaina. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 marca 2014

O miejscu, które nie jedno ma imię

Zdania w tej książce są pojedyncze. Podobnie jak życie ludzkie jest pojedyncze. Poza tym nic nie jest czarno-białe.
W "Kiedyś o tym miejscu napiszę" jest wiele prostoty. Niby takiej czarno-białej, choć nie do końca.  No bo tak: życie jest czarno-białe teoretycznie. I praktycznie nawet też. Zwłaszcza jak żyjesz - podobnie jak narrator książki - w Afryce. Jesteś Czarny, choć to Biali próbowali napisać Twoją historię. A tam, zaraz, "próbowali". Zrobili to po prostu. To znaczy nie tak prosto jakby się chciało, i w ogóle nie prosto, ale zrobili. Bez pytania. I ustalili, że Czarne to czarne.

A tymczasem prostota u Binyavangi Wainainy bije od pierwszych stron. Nie tylko dlatego, że autor chce widzieć rzeczywistość po prostu. Także dlatego, że jego opowieść rozpoczyna się od momentu, gdy jest on małym chłopcem. Ma siedem lat i gra właśnie w piłkę. Czemu nie? Tak robią chłopcy na całym świecie. Niby nic wielkiego, ale jednak okoliczności są nieco gorące.

środa, 19 lutego 2014

Nowe lektury: luty 2014

Znowu na kilka godzin trzeba będzie wyłączyć się z życia i Facebooka. Oraz odłożyć wyciszoną komórkę na bok. Kto tym razem będzie sprawcą?



<<<
Lynn H. Nicholas, amerykańska pisarka, od lat zajmuje się ruchem na rzecz odzyskania skarbów kultury zagrabionych w czasie drugiej wojny światowej. Temat ów dla naszego książkowego świata jest zresztą fascynujący, o czym przekonali się chociażby czytelnicy ostatniej powieści Zygmunta Miłoszewskiego "Bezcenny". Opowieść Nicholas "Grabież Europy" (Rebis, premiera: 18 lutego) to jednak nie beletrystyka, ale powieść z gatunku non-fiction. Przedstawia ona bowiem losy dzieł sztuki w Trzeciej Rzeszy i rozpętanej przez Hitlera wojny. Czyli m.in. "Damy z gronostajem" Leonarda da Vinci, ołtarza Wita Stwosza i innych.

Słowem: kilka zarwanych nocy spędzonych z lekturą.


>>>
Skoro przy historii jesteśmy...
Douglas Smith, także amerykański historyk, przez lata zajmował się polityką sowiecką w Radiu Wolna Europa. Był również tłumaczem prezydenta Ronalda Reagana. Wreszcie napisał kilka porywających książek. Na przykład o masonerii w osiemnastowiecznej Rosji i o zakazanej miłości księcia Szeremietiewa i sławnej rosyjskiej diwy operowej. Teraz podsuwa nam ponad 600-stronicową, olbrzymią księgę poświęconą schyłkowi rosyjskiej arystokracji. "Skazani" (Wydawnictwo Literackie, premiera: 20 lutego) - tak nazywa się ta historia wydana w Polsce w przekładzie Sebastiana Musielaka. Tytuł, przyznacie sami, bardzo złowieszczy. Ale też i mocno pociągający.