niedziela, 4 sierpnia 2013

Nie trzeba wielu słów

10 fragmentów, na które natkniecie się podczas lektury "Azylu" Izabeli Sowy. I które może warto zapamiętać.



1. - A chuj z tym - mruknęła Wiktoria, rozrywając foliowe opakowanie sera.

2. Wiktoria lekko się skrzywiła. Na ogół bowiem wolała się wycofać tuż przed finałem. Nawet jeśli miała ogromne szanse na złoto.

3. "Przecież to smutne" - usłyszała wtedy. "No raczej" - zgodziła się, wbijając wzrok w swoje zniszczone od tańca stopy. "Więc czemu dowcipkujesz?" Odparła wtedy, że lata spędzone w szkółce baletowej nauczyły ją uśmiechać się, kiedy boli.

4. - Nie trzeba wielu słów. Trzeba chęci.

5. - Tak łatwo zostać katem - powtórzyła, zwracając się do suczki. - Ale ty jesteś inna. Ty nie będziesz się mścić, na nikim. Choć będziesz pamiętać.

6. Trans, les, bi, a nawet interkosmos. Czego tylko sobie zażyczysz" - mawiała Andrzela w towarzystwie. Ale kiedy zostały same, oznajmiła Wiktorii, że szufladki są do trzymania starych guzików, nie ludzi. "Ja, kochaniutka, w żadnej się nie zatrzasnę! Never!.

7. Jak ci czego trzeba, dziecko, to nie rozgłaszaj - radzili, zniżając głos - tylko bierz cichacem do
torby.

8. Ulubiony temat biednych i bogatych, starych i dzieci, tych bez szkół i z dyplomem najlepszych uczelni. Kupa, a potem seks i przemoc.

9. Wiktoria przeniosła się do Bastka na Zabłocie. Najpierw na próbę, jak podkreśliła, a potem, jak oboje uwierzyli, już na zawsze. Zawsze, prychnęła, trwa znacznie krócej niż zwykła prowizorka.

10. - Musisz pozwolić innym na wolność.

Czytaj także o "Azylu" i wywiad z Izą Sową.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz