Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Drotkiewicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Drotkiewicz. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 maja 2016

Czerwono-czarny lakier

Dwie są bohaterki tej książki, choć jedna wyraźnie wychodzi na czoło. Jednak to AGNIESZKA DROTKIEWICZ czyni opowieść o EWIE KURYLUK osobną i unikatową.

Fragment fotografii Ewy Kuryluk: Lusterko, Nowy Jork, 1984
(c) www.kuryluk.art.pl
Takie książki nazywa się w branży: wywiad-rzeka. Bohaterka bądź bohater spędza z odpytującym kilkanaście godzin, w rezultacie czego powstaje mniej lub bardziej wyczerpujący portret.

Ale to określenie w niewielkim stopniu oddaje to, co dzieje się w tej konkretnie książce.

poniedziałek, 28 września 2015

Warsztat pracy: Agnieszka Drotkiewicz

"Mam teorię, że dobrze pracuje się w miejscach, przy stołach ludzi, którzy także zajmują się pisaniem, że w ich mieszkaniach łatwiej się skoncentrować" - mówi Agnieszka Drotkiewicz.

Agnieszka Drotkiewicz
(c) Maciej Krysz
Marcin Wilk:  W jakich porach dnia lubisz pisanie najbardziej?

Agnieszka Drotkiewicz: Myślę, że prawie cały sekret pisania leży w koncentracji. Jeśli jej nie masz, to możesz mieć wszystko – talent, wiedzę, temat, termin, konieczność – ale nie być w stanie zrobić niczego. Zresztą koncentracja to klucz nie tylko do pisania, ale chyba każdej dyscypliny sztuki, bardzo ciekawie o tym opowiada Tomasz Stańko w książce-rozmowie z Rafałem Księżykiem "Desperado" – mówi o spacerach, oglądaniu obrazów jako o swojej technice wprowadzania się w stan koncentracji.

środa, 7 sierpnia 2013

Nokia 123

Dorota Masłowska to już nie tylko gwiazda literatury polskiej. To już bodaj najmłodszy klasyk wśród polskich autorów. Obok, rzecz jasna, Jacka Dehnela, który klasykiem zdaje się był od początku. Ale w przypadku Doroty Masłowskiej klasyczność została jej niemal narzucona. Do tego stopnia, że niebawem ukaże się wywiad-rzeka z pisarką. Rzecz arcyciekawa. O przewrotnym tytule "Dusza światowa".


(c) kamil.szewczyk / Foter / CC BY-NC-SA

Cała opowieść zaczyna się od morza. Bo znad morza Dorota Masłowska pochodzi.

>> Mój ociec jest marynarzem, mój dziadek był marynarzem, tak samo jak bracia mojej mamy, również mąż jej siostry - wszyscy przez większość swojego życia pływali na statkach.

To jednak preludium. Trzy strony dalej dowiadujemy się, że pisarka nad morzem właśnie kupiła dom. Na razie kojarzy się on jej z ciężką pracą fizyczną, "żeby przywrócić go nawet nie życiu, tylko elementarnemu pionowi".