Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bereza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bereza. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 marca 2015

Prawo Osieckiej

Agnieszka Osiecka urodziła się pod znakiem Wagi. Rozstawała się co krok, bo co krok się zakochiwała. Kompletnie się nie interesowała modą, choć zawsze wyglądała atrakcyjnie. Nikt jej też do końca nie rozumiał, mimo że tak skutecznie przyciągała do siebie ludzi. 

Pomnik Osieckiej w ogródku w Warszawie
(c) Eric The Fish
Osiecka była pełna sprzeczności, ale te sprzeczności ją określały. Wspomnieniowa książka o niej musi być więc gruba. Ta wydana właśnie w opracowaniu Karoliny Felberg-Sendeckiej to 500 stron gęsto zadrukowanych. Są tu historie Marka Hłaski, Henryka Berezy, Olgi Lipińskiej, Henryka Grynberga, Krystyny Sienkiewicz, Maryli Rodowicz, Aliny Janowskiej, Daniela Passenta, a nawet Jerzego Urbana. Pojawiają się także wypisy pamiętnikarskie samej Osieckiej, choć tym wierzyć trzeba z zastrzeżeniem. Poetka i pisarka, autorka wielu szlagierów, często podkolorowywała to i owo. Nie stroniła też od konfabulacji.

sobota, 14 sierpnia 2010

Czym jest literatura?

Guru krytyków literackich w Polsce mówi. Henryk Bereza. W zwierzeniach Adamowi Wiedemannowi i Piotrowi Czerniawskiemu.

(c) Celeste / Foter / CC BY-NC


A guru mówi tak:

>> Tu trzeba w ogóle przede wszystkim wykazać się tym, że się zna na tym, czym jest literatura. A większość tych, którzy piszą o literaturze, nie ma żadnej orientacji. Literatura, czy to będzie, nie wiem, Natasza Goerke, czy Anna Bojarska, czy Izabela Filipiak, to jest wsio ryba, to jest jedno i to samo, żadnych rozróżnień nie ma.