piątek, 3 kwietnia 2015
Premiery: kwiecień 2015
Zacząć wypada od Doroty Masłowskiej. I od razu trzeba powiedzieć, że jej najnowsza książka "Więcej niż możesz zjeść. Felietony parakulinarne" (premiera 9 kwietnia, Noir Sur Blanc) to literatura dla smakoszy.
niedziela, 8 marca 2015
Premiery: marzec 2015
poniedziałek, 4 kwietnia 2011
70-letni Jaś

(...) O takich ludziach jak on mówi się, że życie mieli spokojne. Najgorsza była starość. To znaczy nie najgorsza, ale taka jakaś mało przyjemna. Nawet gdy przyjaciele
Około 1992 roku Paweł Heszen, literat, który miał willę
Dziwne to było, bo samowystarczalny Jaś nigdy wcześniej o nic nie prosił.
Paweł Heszen oczywiście się zgodził.
„Żonie nic nie powiedziałem, bo bałem się, ze go nie przyjmie. Kiedy wróciła z pracy po południu, Jaś już leżał w naszym reprezentacyjnym pokoju, w pościeli i w butach
Jaś więc zamieszkał u Heszena. Nie zachowywał się wzorcowo. Myć się nie chciał. Głowę trzeba było mu smarować oliwą, żeby nie śmierdziało. Z piersi brud należało niemal zdrapywać. Ponadto z jakiegoś dziwnego powodu Jaś drzwi w ustępie smarował kupami.
Nie było łatwo, ale Heszen sprawił, że ponad 70-letni Jaś miał solidną opiekę, obiadki zapewnione, nawet czytanie książek na dobranoc. Taki być może pierwszy normalny dom. Jakiego nie miał nigdy wcześniej.
Do czasu, gdy Jaś któregoś dnia zniknął z domu Heszena. Po prostu. Bez słowa. (...)
Więcej TU.
piątek, 25 marca 2011
1989-2009

Książkę, jak pisze w jednym z pierwszych zdań Piotr Marecki, "należy traktować jako narrację autorską po najważniejszych tendencjach literatury polskiej ostatnich dwudziestu lat". To ważna uwaga i wiążąca - zwłaszcza dla tych, którzy spodziewaliby się uniwersyteckiej syntezy o polskim piśmiennictwie od roku 1989 do 2009. Żadnej syntezy, żadnych podsumowań, żadnych jasnych konstatacji tu nie znajdziemy. Jest za to pewien twórczy bałagan, przez który - kto odważny! - można się przedzierać, próbując znaleźć dla siebie przyjazny zakątek.
Trudno jednocześnie powiedzieć o jakiejś spójności pokoleniowej. Choć wiele wątków przewija się na wielu równoległych planach i choć sąsiedztwo np. "literatury mniejszości seksualnych" z "liberaturą" wydaje się naturalne, to z trudem doszukiwać się tu należy ciągłości czy logiki. Ostatecznie każdy idzie w swoją stronę, co pokazują kariery zaczynających czy związanych z "Ha!artem" - Igora Stokfiszewskiego, Grzegorza Jankowicza, Jakuba Żulczyka, Michała Olszewskiego, Sławomira Shutego.
Swoją drogą, widać także jak na dłoni, że choć personalia się zmieniają, pewne porządki a czasem obyczaje pozostają stałe. Młodzi dorastają (dziś większość autorów zbliża się do 40.), niszowi trafiają do głównego nurtu (na przykład Michał Witkowski publikujący ostatnie książki dla Świata Książki), niedofinansowani stają się nieźle opłacani, natomiast środowiska literackie ciągle zdominowane są przez płeć męską (i nic nie zmieni tu fakt, że być może najwięcej odświeżających uwag ma Izabela Filipiak).
Tak czy siak - pouczająca i, niech pozwolę sobie na osobisty wątek, mocno sentymentalna to lektura. Dowód na to (zresztą jeden z wielu dowodów!), że w ciągu tych ostatnich kilkunastu lat działo się coś więcej niż dynamiczny rozwój telewizyjnych show i masowy spadek czytelnictwa. Mimo wszystko.
Więcej TU.sobota, 14 sierpnia 2010
Czym jest literatura?
![]() |
| (c) Celeste / Foter / CC BY-NC |
A guru mówi tak:
>> Tu trzeba w ogóle przede wszystkim wykazać się tym, że się zna na tym, czym jest literatura. A większość tych, którzy piszą o literaturze, nie ma żadnej orientacji. Literatura, czy to będzie, nie wiem, Natasza Goerke, czy Anna Bojarska, czy Izabela Filipiak, to jest wsio ryba, to jest jedno i to samo, żadnych rozróżnień nie ma.


