![]() |
| KAZUKI SAKURABA (c) Wyliczanka.eu |
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Japonia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Japonia. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 21 sierpnia 2017
Kazuki Sakuraba: "Opowiadajmy świat poprzez słabszych"
- Wywodzę się z regionu Shimane, gdzie znajduje się słynna świątynia shintoistyczna. Ten region jest przesiąknięty wiarą, że bóstwa całej Japonii gromadziły się tam właśnie. Miałam takie głębokie poczucie, że jest to nie tyle realistyczno-magiczne, ile w jakiś bardzo prawdziwy sposób przekazuje rzeczywistość - mówi KAZUKI SAKURABA, autorka powieści "Czerwone dziewczyny".
MARCIN WILK: W dzieciństwie dużo Pani czytała?
środa, 7 grudnia 2016
Joanna Bator: "Jestem wymagająca"
"Główna zahaczka w „Króliku” to potworność. Ludzka i nieludzka, własna i świata" - mówi JOANNA BATOR, laureatka Nagrody Nike. Jej nowa książka "Rok Królika" właśnie ukazuje się w księgarniach.
MARCIN WILK: Przy okazji poprzedniej książki, „Wyspa Łza”, wiele mówiłaś o zahaczkach. Działały one i teraz, przy „Roku Królika”?
![]() |
| JOANNA BATOR Fot. K. Lukas |
MARCIN WILK: Przy okazji poprzedniej książki, „Wyspa Łza”, wiele mówiłaś o zahaczkach. Działały one i teraz, przy „Roku Królika”?
poniedziałek, 1 sierpnia 2016
Czas wcale nie leczy ran
„Ganbare!” oznacza „daj z siebie wszystko, trzymaj się,
walcz”. To słowo zarezerwowane na dramatyczne okoliczności. Trzeba uważać, by go nie nadużyć.
„Ganbare!” to także tytuł książki KATARZYNA BONI. To
opowieść o tym, co zostało po tsunami, jakiego doświadczyła północna Japonia w
marcu 2011 roku. A zostało, jak wynika z książki, bardzo dużo.
Przede wszystkim zostali ludzie.
poniedziałek, 16 lutego 2015
Warsztat pracy: Joanna Bator
Joanna Bator w kolejnej odsłonie cyklu "Warsztat pracy" mówi: "Kiedy piszę, jestem skoncentrowana jak fakir. Nie pamiętam wtedy nawet, że coś takiego jak Internet istnieje".
Marcin Wilk: Zacznijmy od sprawy, która jest świeża, bo poniekąd związana z "Wyspą Łzą". Chodzi mi o blokadę twórczą. Różnie radzą sobie z nią piszący. Co Ty robiłaś, kiedy Ci się ostatnio przytrafiła?
Joanna Bator: Okres pustki przyszedł po trzech powieściach napisanych na jednej fali w ciągu czterech lat. Mój umysł potrzebował odpoczynku i bezczynności, ale go nie słuchałam. Przez kilka miesięcy w 2013 miałam w głowie tylko słowa „znikła bez śladu”. Szukałam ekscytacji na siłę, próbowałam poruszyć nurt życia. Gotowa byłam zakochać się w listonoszu albo ogrodniku. Znalazłam ekscytację w Internecie. Spotkałam Sandrę Valentine, bohaterkę „Wyspy Łzy” i moją towarzyszkę tej dziwnej podróży.
![]() |
| (c) jacsonquerubin / Foter / CC BY-NC-SA |
Marcin Wilk: Zacznijmy od sprawy, która jest świeża, bo poniekąd związana z "Wyspą Łzą". Chodzi mi o blokadę twórczą. Różnie radzą sobie z nią piszący. Co Ty robiłaś, kiedy Ci się ostatnio przytrafiła?
Joanna Bator: Okres pustki przyszedł po trzech powieściach napisanych na jednej fali w ciągu czterech lat. Mój umysł potrzebował odpoczynku i bezczynności, ale go nie słuchałam. Przez kilka miesięcy w 2013 miałam w głowie tylko słowa „znikła bez śladu”. Szukałam ekscytacji na siłę, próbowałam poruszyć nurt życia. Gotowa byłam zakochać się w listonoszu albo ogrodniku. Znalazłam ekscytację w Internecie. Spotkałam Sandrę Valentine, bohaterkę „Wyspy Łzy” i moją towarzyszkę tej dziwnej podróży.
piątek, 1 listopada 2013
Wszystkie kolory Murakamiego
Najnowsza powieść Murakamiego "Bezbarwny Tsukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa" jest jak woda w strumyku. Spokojny nurt, którym płyną tu słowa, wciąga nas coraz mocniej.
Ta woda to fikcja literacka, w którą Murakami wpuszcza nas z taką swobodą i naturalnością, że człowiek mimowolnie jej się poddaje. Nie odróżniamy w pewnym momencie tego, co jest rzeczywistością a co zmyśleniem. Doskonałe wyczucie detali połączone ze umiarkowanym, dostojnym i przez to hipnotyzującym rytmem opowieści odrywa skutecznie od tego, co się dzieje poza stronami tej książki. Od życia. Choć akurat przecież ta książka jest bardzo życiowa. I realistyczna.
Główny bohater, Tsukuru Tazaki, jest trzydziestosześcioletnim kawalerem, który walczy z natrętnymi myślami o śmierci. Właśnie wychodzi być może z największego kryzysu w swoim życiu. Teoretycznie nie powinien narzekać. Jest całkiem atrakcyjnym, dość dobrze sytuowanym mieszkańcem Tokio, który pracuje zgodnie ze swoimi pasjami. Buduje dworce. A raczej przebudowuje je, dopasowując stare struktury do nowych potrzeb społecznych. Na robienie czegoś z rozmachem, wyznaczanie nowych linii, stawianie od podstaw konstrukcji nie ma już przecież miejsca. Zupełnie jak w jego życiu.
Kiedyś Tsukuru należał do paczki zgranych przyjaciół. Było ich pięcioro - jak pięć palców u ręki. I tak samo byli jednością. Każdy na swój sposób odgrywał inną rolę w grupie. Czerwony, Niebieski, Biała i Czarna oraz bezbarwny Tsukuru idealnie się dogadywali. Pewnego dnia Bezbarwny odebrał telefon od Niebieskiego, który poprosił Tsukuru, by się nie kontaktował z innymi. Sytuacja wydawała się absurdalna i tajemnicza. Coś zablokowało Bezbarwnego, by wyjaśnić, o co poszło. Ale Bezbarwny tak już ma, że pewne sprawy, być może nawet te najważniejsze, odkłada na później. Nie mierzy się z nimi. Choć one tak naprawdę tkwią w nim. Jak rany, które zabliźniły się na powierzchni, ale rozrastają się pod skórą.
![]() |
| Przeł. Anna Zielińska-Elliott. Muza, Warszawa 2013. |
Główny bohater, Tsukuru Tazaki, jest trzydziestosześcioletnim kawalerem, który walczy z natrętnymi myślami o śmierci. Właśnie wychodzi być może z największego kryzysu w swoim życiu. Teoretycznie nie powinien narzekać. Jest całkiem atrakcyjnym, dość dobrze sytuowanym mieszkańcem Tokio, który pracuje zgodnie ze swoimi pasjami. Buduje dworce. A raczej przebudowuje je, dopasowując stare struktury do nowych potrzeb społecznych. Na robienie czegoś z rozmachem, wyznaczanie nowych linii, stawianie od podstaw konstrukcji nie ma już przecież miejsca. Zupełnie jak w jego życiu.
Kiedyś Tsukuru należał do paczki zgranych przyjaciół. Było ich pięcioro - jak pięć palców u ręki. I tak samo byli jednością. Każdy na swój sposób odgrywał inną rolę w grupie. Czerwony, Niebieski, Biała i Czarna oraz bezbarwny Tsukuru idealnie się dogadywali. Pewnego dnia Bezbarwny odebrał telefon od Niebieskiego, który poprosił Tsukuru, by się nie kontaktował z innymi. Sytuacja wydawała się absurdalna i tajemnicza. Coś zablokowało Bezbarwnego, by wyjaśnić, o co poszło. Ale Bezbarwny tak już ma, że pewne sprawy, być może nawet te najważniejsze, odkłada na później. Nie mierzy się z nimi. Choć one tak naprawdę tkwią w nim. Jak rany, które zabliźniły się na powierzchni, ale rozrastają się pod skórą.
wtorek, 3 września 2013
Tan Twang Eng: Ogród wieczornych mgieł || trzy z sześciu pokojów
Ta książka, od tego wypada w sumie zacząć, jest filmowa. Frazy i poszczególne rozdziały są tak odmalowane, że - jak to się mówi - dostrzegamy je oczyma wyobraźni. Oto, moi mili, Tan Twang Eng i "Ogród wieczornych mgieł" (Znak Literanova, 2013).
To historia fundamentalna, bo dotykająca dwóch najważniejszych tematów, jakie zawsze chce podjąć literatura: miłości i śmierci. Oraz także, dorzućmy trzeci, sprawiedliwości. Czy może raczej uczciwości.
Dwójka bohaterów godzi się ze swoją samotnością. Umieją nawet z niej czerpać radość. Żyją. Drobiazgi i uważność, ale nie tylko, wypełniają ich dnie. Wszystko w specyficznym rytmie niedostępnym, ale bardzo uwodzicielskim dla nas, czytelników z krajów pośpiechu i konsumpcyjnej powierzchowności.
To historia fundamentalna, bo dotykająca dwóch najważniejszych tematów, jakie zawsze chce podjąć literatura: miłości i śmierci. Oraz także, dorzućmy trzeci, sprawiedliwości. Czy może raczej uczciwości.
Dwójka bohaterów godzi się ze swoją samotnością. Umieją nawet z niej czerpać radość. Żyją. Drobiazgi i uważność, ale nie tylko, wypełniają ich dnie. Wszystko w specyficznym rytmie niedostępnym, ale bardzo uwodzicielskim dla nas, czytelników z krajów pośpiechu i konsumpcyjnej powierzchowności.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)





