Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WUJ. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WUJ. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 listopada 2017

Matt Rudd: "Nie zapraszają mnie już na przyjęcia"

"Gdyby w Polsce była lepsza pogoda, mógłbym się do Was przeprowadzić. Ale nie jest, więc tego nie zrobię" - mówi MATT RUDD, autor książki "Anglicy".



MARCIN WILK: Ustalmy na początku: kochasz Anglików czy nie? 

wtorek, 25 października 2016

9 książek, które kuszą. Jesień 2016

Znamy już listę 10 nazwisk, które najprawdopodobniej zrujnują Twoje finanse w tym tygodniu: SPRINGER, KUBISIOWSKA, SHALEV, REYBROUCK, CUNNINGHAM, TWARDOCH, CHUTNIK, SZYMBORSKA i FILIPOWICZ oraz PARVALESCU.


Co się takiego dzieje, że aż tak dramatyczne wstępy pojawiają się na początku nowej notki?

poniedziałek, 5 września 2016

Europejczyk w podróży

Napisać, że UWE RADA w swojej książce "Adriatyk" zabiera nas w podróż - to mało. UWE RADA bowiem nie tylko pcha nas ku przygodzie, ale i odpytuje ze świadomości - osobistej, kulturowej i cywilizacyjnej. 


Zaczyna się nostalgicznie - od wspomnienia osobistego, które relacjonowane jest z dokładnością modelu samochodu.

niedziela, 8 marca 2015

Premiery: marzec 2015

Nowa książka Ziemowita Szczerka, do tego wznowienie "Sekretnego życia pszczół" i premierowy Andrew Miller - oto trzy radości, jakie czekają czytających w najbliższym czasie.


(c) Korporacja Ha!art

Ziemowit Szczerek znów w drodze - oświadcza jego wydawca, Korporacja Ha!art.

sobota, 8 czerwca 2013

Zmienić życie

Niektóre książki pomagają. Bardzo realnie pomagają. Na przykład ta - o wymownym tytule: "Umysł ponad nastrojem" Christine A. Padesky i Dennisa Greenbergera.


Nie zawsze jest łatwo przestawić życie na inne tory - czasem łatwiej jest zmienić myślenie.(c)  Ian Sane / Foter / CC BY 
Pierwsze zdanie z "Umysłu ponad nastrojem" brzmi bardzo entuzjastycznie. I sugestywnie:

Rzadko pojawia się książka, która może naprawdę zmienić życie.

środa, 8 maja 2013

Lektura wymagająca: McHale || Litany, 1979

W jednej z moich ulubionych serii Wydawnictwa Uniwersytetu Jagiellońskiego, eidos, ukazują się co chwilę bardzo interesujące tytuły. Sięgam po nie z sentymentu filologiczno-filozoficznego, nie będę ukrywać. 






Książka "Powieść postmodernistyczna" Briana McHale'a jest - co zauważa Linda Hutcheon na okładce - prowokacyjna. Przede wszystkim przez wzgląd na definicje słowa "postmodernizm" zaproponowanego przez McHale. Wyjaśnia go naukowiec, bardzo zaczepnie, od razu w pierwszym rozdziale. Cytuje klasyków (Barth, Hassan i inni), po to, by stwierdzić, że "w przedrostku POST chcę raczej podkreślić pierwiastek logicznego i historycznego wynikania, nie zaś czysto czasowe następstwo. W pewnym sensie postmodernizm raczej wywodzi się z modernizmu aniżeli przychodzi po modernizmie".

Dalej jest jeszcze konkretniej, bo pojawiają się nazwiska autorów. Na przykład Faulknera (swoją drogą poczytałoby się go znowu), Becketta, Fuentesa, Nabokova czy - tu zaskoczenia nie ma - Pynchona. Odkrywa przy tym McHale treści zakryte, odsłania czytelniczo-filologiczne niuanse, osadza konkretnie powieści w skali globalnej, używa filozofii, mitologii, obdziera - mówiąc w skrócie - naszą lekturę z niewinności. Potem zresztą też nie jest łagodniejszy...

Światy, Konstrukcja, Słowa, Fundamenty, a wreszcie i ostatnia część zatytułowana w skoczno-dowcipnym stylu charakterystycznym dla całości wywodu "Powieści postmodernistycznej", czyli "Jak przestałem się martwić i pokochałem postmodernizm", to oczywiście wyzwanie mocno erudycyjne. Nie jest to lekcja cierpliwego nauczyciela, który od podstaw chce opowiedzieć znane prawdy. To prędzej apel do naszej pomysłowości, inteligencji i wiedzy. Ta ostatnia jest ogromnie istotna, bo autor - profesor Ohio State University - nie oszczędza nas, co chwilę sprawdzając naszą pamięć z lektur. Także i tych najtrudniejszych.

Sporo tu filozofii, ale też sporo - najzwyczajniej w świecie - ćwiczeń z giętkości umysłu i szerokości naszej wyobraźni. Ale dla tych, którzy podejmą wyzwanie, czeka wysoka nagroda. Satysfakcja, ale także poczucie bycia nieco bardziej nasączonym. Lektura wspomnianych autorów wcale nie przestaje być przyjemna. Wręcz przeciwnie. Przyjemność jest intensywniejsza.

Żeby nie powiedzieć: bardziej perwersyjna.


Czytaj także: o "Narratologii" Bal.

***



 KONKURS ze ZNAKiem



Codziennie, od poniedziałku do niedzieli, pod kolejnymi postami na blogu pojawiają się okładki książek Eduardo Mendozy, które zostały wydane w Polsce. Waszym zadaniem jest skompletowanie 7 tytułów powieści i nadesłanie ich do wtorku, 14 maja, do godziny 12 na adres wyliczanka@yahoo.pl. Nagrodą w konkursie jest pakiet książek o fryzjerze detektywie: "Przygoda fryzjera damskiego", 'Sekret hiszpańskiej pensjonarki", "Oliwkowy labirynt" oraz "Awantura o pieniądze albo życie".