Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Książkowe Klimaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Książkowe Klimaty. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 maja 2017

#nowości (1): Foer, Żulczyk, Tubylewicz

Może lepiej, żebyście nie klikali tego posta. Chodzi o to, że dużo tutaj znajdziecie świetnych książek i nie ręczę za Wasze wydatki w najbliższym czasie.


Sypnęło w ostatnim czasie dobrymi tytułami. To i radość, i zmartwienie.

Radość - wiadomo czemu. A zmartwienie - bo kiedy to wszystko przeczytać, czym za to wszystko zapłacić.

Ale może po kolei.

niedziela, 30 kwietnia 2017

#nowości: Hen, Harris, Helbig

Chciałbym ten odcinek o nowościach nazwać "Książki autorów na H". Jest bowiem Hen, Harris i Helbig. Ale nie mogę tego zrobić. Bo musiałbym wyrzucić z zestawu jedną świetną pozycję.


poniedziałek, 20 czerwca 2016

Ezi, Ezi, Ezi

„Wilimowski” MILJENKA JERGOVICIA nie jest wcale biografią słynnego przedwojennego piłkarza, gwiazdy meczu Brazylia-Polska z roku 1938. Ta książka to przepiękny poemat o przedwojniu, a raczej o niepokojącym spokoju, który często poprzedza największe tragedie.




W meczu pomiędzy Brazylią a Polską rozegranym we Francji podczas mistrzostw świata, ostatnich przed drugą wojną światową, Wilimowski strzelił dla Polski aż 4 gole. Stał się wtedy prawdziwą gwiazdą i idolem wielu kibiców. Ale wówczas 22-letni Wilimowski nosił również pewien ciężar.

niedziela, 20 marca 2016

Rudiš x 6

Proza JAROSLAVA RUDIŠA  to jedno z moich najnowszych odkryć. Właśnie ukazała się jego "Aleja Narodowa", ale w kolejce czekają już inne, wydane szczęśliwie w Polsce, książki.

(c) pedrosek via Foter.com / CC BY
Rudiš to  prozaik, dziennikarz, scenarzysta, autor komiksów, muzyk. Urodzony w dodatku w Czechach, ale darzący sympatią Niemców. Swoją pierwszą powieść, "Niebo pod Berlinem", z wieloma wątkami autobiograficznymi, umieścił w Berlinie.

środa, 16 marca 2016

czwartek, 24 września 2015

Premiery: wrzesień 2015 (2)

Bez większej przesady mogę użyć jesiennej metafory. Wysyp naprawdę niezłych nowości wrześniowych sprawia, że czuję się jak jeż pod stertą liści - tak wiele spadło na mnie dobroci!

(c) Neillwphoto / Foter / CC BY-SA
Muszę też od razu przyznać, że w drugim odcinku miałem się ograniczyć do sześciu tytułów. Ale niestety nie jest to możliwe. Musi być osiem.