![]() |
| (c) zeszytyliterackie.pl |
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Iskry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Iskry. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 1 listopada 2016
Dziwny jest Pawełek
"Bardzo byłem grzeczny. Trochę skryty" - mówi Paweł Hertz. A chwilę później dodaje, że podczas matury, "kiedy zobaczyłem zadanie z matematyki, wstałem, wyszedłem i już nigdy nie wróciłem".
Z jednej strony deklaruje, że jako dziecko był bardzo grzeczny (któż z nas ze spokojem i bez żalu straconego dzieciństwa by się do tego przyznał?!), a jednocześnie przyznaje, że podczas egzaminu stać go było na bunt.
wtorek, 22 września 2015
Premiery: wrzesień 2015 (1)
Jesień to nie tylko spadające liście z drzew i kasztany, ale również wysyp nowości wydawniczych. Kończy się to wszystko długą listą książek, które chce się przeczytać. Dziś pierwsza jej część.
Od razu proszę o wyrozumiałość. Naprawdę ciężko jest w tym miesiącu. No bo przecież nowego Houellebecqua przeczytać muszę. O Jagielskim usłyszałem tyle dobrego, że nieuzasadnioną nonszalancją byłoby go zignorować. "Tęczowe San Francisco"? Koniecznie trzeba. No i "Wilk". Raz ze względu na tytuł, a dwa ze względu na autora: Marka Hłaskę.
![]() |
| (c) jaci XIII / Foter / CC BY-NC-SA |
wtorek, 15 lipca 2014
Niechaj pierwszy rzuci kamień ten...
Czy można zniszczyć życie, zanim osiągnie się pełnoletność? Niestety. Christiane F. przyszło to bez większego wysiłku.
Zaczęło się od dyskotek. I tego, że pewien chłopak był bezbłędnie zachwycający. Potem ktoś poczęstował ją narkotykiem raz, drugi, a za którymś-tam-kolejnym szybko się okazało, że dziewczyna jest uzależniona. Mimo inteligencji, wrażliwości i osobowości, Christiane stoczyła się na dno. Wpadła w wir, z którego nie byli wstanie wyciągnąć ją najbliżsi.
![]() |
| (c) Mundus Gregorius / Foter / Creative Commons Attribution-NonCommercial-ShareAlike 2.0 Generic (CC BY-NC-SA 2.0) |
piątek, 15 listopada 2013
Filiżankę literatury poproszę
Kawiarnia literacka to zjawisko samo w sobie fascynujące. Świat likierów, prostych rozrywek, plotek, ale i często niespełnionych marzeń miesza się tam z prawdziwym talentem, który wpadał na przykład na... bilard.
Bilarda miał Zodiak - ostatnia warszawska kawiarnia dwudziestolecia. Specjalny stół typu "grzybek"
mieścił się w przestronnym pokoju. Oddzielony on był ciężką kotarą od ogólnie dostępnej sali kawiarnianej. Bilard był dostępny jednak dla stałych bywalców - przedstawicieli cyganerii malarskiej. Przychodzili tam także Witold Gombrowicz i Andrzej Nowicki. A także skamandryci.
![]() |
| (c) zazie_ / Source / CC BY-NC |
Bilarda miał Zodiak - ostatnia warszawska kawiarnia dwudziestolecia. Specjalny stół typu "grzybek"
mieścił się w przestronnym pokoju. Oddzielony on był ciężką kotarą od ogólnie dostępnej sali kawiarnianej. Bilard był dostępny jednak dla stałych bywalców - przedstawicieli cyganerii malarskiej. Przychodzili tam także Witold Gombrowicz i Andrzej Nowicki. A także skamandryci.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



