Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Springer. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Springer. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 lutego 2017

#przegląd_prasy: Magazyn do czytania

Dzięki "Książkom. Magazynowi do czytania" mam dość długą listę tytułów, które chciałbym przeczytać. Zwłaszcza tych z wątkami LGBTQ. Dużo tam, rzecz jasna, autorów zagranicznych. Trochę gorzej z literaturą polską. 


Tak czy owak - warto było wydać te 10 złotych bez grosza. To obecnie jedno z najlepiej wydawanych pism o książkach w Polsce.

wtorek, 25 października 2016

9 książek, które kuszą. Jesień 2016

Znamy już listę 10 nazwisk, które najprawdopodobniej zrujnują Twoje finanse w tym tygodniu: SPRINGER, KUBISIOWSKA, SHALEV, REYBROUCK, CUNNINGHAM, TWARDOCH, CHUTNIK, SZYMBORSKA i FILIPOWICZ oraz PARVALESCU.


Co się takiego dzieje, że aż tak dramatyczne wstępy pojawiają się na początku nowej notki?

czwartek, 5 maja 2016

Bestsellery: kwiecień 2016

Po ciężkiej chorobie zmarł KS. JAN KACZKOWSKI. Jego książka znowu trafia na szczyt listy bestsellerów. 




1
[PL] [NF]
KS. JAN KACZKOWSKI
"Grunt pod nogami"
WAM


czwartek, 3 grudnia 2015

Warsztat pracy: Filip Springer

Filip Springer: "Moim studentom w szkole reportażu wydaje się, że wystarczy znaleźć temat i za nim podążyć. A to jest masa organizacyjno-logistycznej roboty. Ogromny rygor".

"Wanna z kolumnadą" Filipa Springera - fragment okładki
(c) Wydawnictwo Czarne/wyliczanka.eu
Marcin Wilk: Jak wygląda miejsce, w którym napisałeś "13 pięter"?

Filip Springer: Ot zwykła kawalerka na Ursynowie w Warszawie. Od razu powiem, że ani do mieszkania, ani do mebli się nie przywiązuję.

środa, 30 września 2015

Bestsellery: wrzesień 2015

"Co nas nie zabije", czyli kontynuacja "Millenium", to jeden z hitów ostatniego miesiąca. Ale nieźle radził sobie także "Mały Książę" oraz wydana po raz pierwszy powieść Marka Hłaski. Co jeszcze znalazło się wśród bestsellerów?


(c) Lauren Manning / Foter / CC BY

1
David Lagercrantz 
"Co nas nie zabije"
Czarna Owca

wtorek, 22 października 2013

Element "wow", czyli Springer i Bieńczyk w rozmowie

Architektura może generować melancholię. Zwłaszcza gdy rozmawiają o niej Bieńczyk ze Springerem. Tak jak odbyło się to podczas jednego ze spotkań na 5. Festiwalu Conrada.
Fot. wyliczanka.eu || Od lewej: Ryszard Koziołek, Marek Bieńczyk, Filip Springer

Wymiana zdań między Markiem Bieńczykiem, eseistą i pisarzem, tropicielem melancholii a Filipem Springerem, archeologiem i fotografem, który poświęcił kilka książek polskiej architekturze nowoczesnej, musiała być magnetyzująca. Dlatego wieczorem w Krakowie w Pałacu pod Baranami pojawiły się tłumy. Przyjść warto było, bo choć podróż zaczęła się na warszawskim Grochowie, to sięgała o wiele dalej: nie tylko w geograficznym sensie.

- Na przyczułek grochowski chodziłem na randki - wyznał Marek Bieńczyk. - Tam można było śledzić życie wewnętrzne poszczególnych rodzin. Malutkie mieszkania układały się w przestrzeń zupełnie fantastyczną. Te miejsca wołały o zrozumienie.

Specyfikę architektoniczną poszczególnych miejsc powstałych po roki 1945 w Polsce stara się od kilku lat zrozumieć i opisać Filip Springer. Jego książki - "Miedzianka", "Źle urodzeni" oraz wydana niedawno nakładem Czarnego "Wanna z kolumnadą" - są raczej ostrą krytyką współczesnej architektury w Polsce. Brzydkie osiedla, kiczowaty gust, brak wyobraźni i jeszcze więcej grzechów głównych jest na sumieniu nie tylko projektantów, ale i urzędników czy deweloperów. Architektura, która widzimy naokoło, zdaje się twierdzić Springer, wiele mówi o nas samych. Wiele złego. - To, co się obecnie buduje, musi mieć element "wow". Ma wyglądać albo niesamowicie, albo być bardzo drogie. Przestrzeń jest hałaśliwa, nie ma miejsca na ciszę - mówił.