Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Krynicki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Krynicki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 kwietnia 2017

Weekend Księgarń Kameralnych + Światowy Dzień Książki

Kupujecie w małych księgarniach? Jeśli tak, to mam dla Was dobrą wiadomość. Zajrzyjcie do nich w ten weekend. Będzie szałowo.


Skąd ta pewność? Ano stąd: wystartował Weekend Księgarń Kameralnych, a to oznacza, że małe księgarnie przygotowały fajerwerki. Jakie konkretnie? O tym za chwilę.

środa, 11 marca 2015

Wymowne milczenie

Ryszarda Krynickiego namówić na rozmowę - cud. Potem tę rozmowę opublikować - cud kolejny. A zrobić z tych rozmów książkę - to wydaje się już sprawą niemożliwą. 


Ryszard Krynicki
(c) materiały wydawnictwa a5

Udało się, można rzec, sprytem. "Gdybym wiedział", zbiór rozmów z poetą, jest książką kompilacyjną. Prezentuje ona wywiady przeprowadzone na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat. Różni autorzy zdają się zadawać z różną intensywnością różne pytania. Tylko odpowiedzi zdają się takie same - niezmienne, tak jak ich autor.

wtorek, 3 marca 2015

Kotka Mizia i zupki w torebkach

Wisława Szymborska, poetka, była szalenie niepraktyczna. Ale palić nie przestała do samego końca.


(c) SuperFantastic / Foter / CC BY

Papierosy to był jej nałóg. Zwykła nawet mawiać: "Byłam już na tylu pogrzebach ludzi, którzy nie palili". Nie dała się nigdy przekonać do porzucenia tego uzależnienia. Choć przecież doskonale wiedziała, jakie są tego konsekwencje.

wtorek, 8 kwietnia 2014

Najprościej

Haiku nie za bardzo znajdziecie na Facebooku. Chyba że po tej notce. O ile oczywiście zdecydujecie się ją upublicznić.


Nie ma się co śmiać. Sam Ryszard Krynicki w zbiorku zwanym "Haiku. Haiku mistrzów" Facebookowi poświęcił jeden tekst. Brzmi on: "Aby połączyć się z użytkownikiem Kobayashi Issa,/ zarejestruj się na Facebooku jeszcze dziś". I znajduje się on obok innego, poruszającego - bardziej niż Facebook - tekstu następującego: "Bezdomny odszedł./ Gdyby chciał zostać w schronisku,/ musiałby porzucić psa".

Takie to haiku, tu dwa przykładowe, znajdują się w tym zbiorku Krynickiego, najnowszym, wydanym właśnie dopiero co, i składającym się tak naprawdę z kilku części. Pierwsza to teksty nakreślone ręką polskiego poety. Wynik długiej fascynacji krótkimi wierszami. Kolekcja, którą Krynicki chętnie podpisałby za Czesławem Miłoszem: "Wolno uważać ten zbiorek za mój szkicownik prywatny, dany do wglądu czytelnikowi".

sobota, 16 listopada 2013

Moja "10": Wybór Katarzyny Krzyżewskiej

Na Wyliczance rozpoczynamy nowy cykl, który będzie prezentować indywidualny wybór 10 tekstów. Każda z zaproszonych do tej zabawy osób będzie mówić o swoich typach. Rożnych. Bo za każdym razem będą to inne wybory. 

A zaczynamy od Katarzyny Krzyżewskiej, tłumaczki twórczości Josifa Brodskiego. Wybrała ona listę 10 wierszy lat 80., które "swoim ponadczasowym przesłaniem wciąż wyzwalają refleksje i emocje":

sobota, 31 sierpnia 2013

Zapowiedzi: wydawnictwo a5 || 26 września

Sezon książkowy jesień roku 2013 rozpoczęty. Będzie się działo, o czym już pisałem kilka dni wcześniej. Potwierdzają to także doniesienia krakowskiej oficyny a5.

 
Fot. Danuta Węgiel
Przede wszystkim czeka na nas przygotowany do druku nowy tomik Julii Hartwig, która niedawno skończyła 92 lata (jeszcze raz wszystkiego najlepszego!). Do księgarń książka "Zapisane" wybitnej polskiej poetki trafi 26 września. To jeszcze prawie miesiąc. Ale na blogu www.wyliczanka.eu poczytamy go już jutro, czyli w kolejnej notce.

Fot.Jakub Ociepa / Agencja Gazeta
Trochę więcej wypada napisać o nowym tomiku Ryszarda Krynickiego. "Haiku" to pierwszy zbiór od, bagatela, ośmiu lat. Powodów do tej publikacji jest kilka. Ten przede wszystkim, że Ryszard Krynicki obchodzi, o czym także pisałem, 70-lecie. A drugi, nie mniej ważny, że trochę wierszy się zebrało. Wierszy, a właściwie haiku. Więc zbiór jest. A raczej będzie. Za momencik.

niedziela, 21 lipca 2013

Czasopisma: Kwartalnik Artystyczny || Numer 78

Najnowszy numer "Kwartalnika Artystycznego" (2/2013) wydawanego w Bydgoszczy literackiego pisma przynosi duży zestaw tekstów poświęcony dwóm poetom na K: Kawafisowi i Krynickiemu.


Kawafis z Krynickim związani są nie tylko poprzez pierwszą literę nazwiska, ale również poprzez tak zwane wzajemne powinowactwa. Kawifis pojawia się jako pierwszy w kolejności w tym zeszycie - najpierw w wierszach (w przekładzie Ireneusza Kani), potem w eseju tłumacza, a następnie w szkicu Krzysztofa Lisowskiego.

"Gwiazdą" - jakkolwiek to zabrzmi - numeru jest jednak Ryszard Krynicki, którego jubileusz w Krakowie niedawno obchodziliśmy. Prezentacja prac z nim związanych zaczyna się od poruszającego i pięknego wiersza, trochę przypominającego momentami w tonie (chodzi o zderzenie zwykłości i radości życia z okrucieństwem Zagłady) "Campo di Fiori" Czesława Miłosza czy prezentowany tu wczoraj "Dance Me to the End of Love" Leonarda Cohena.

Wiersz Krynickiego brzmi tak:






W numerze znajdziemy też rozmowę Renaty Gorczyńskiej z Krynickim. Poeta, milczący przecież na ogół i preferujący opowieść o innych, opowiada tam o swoim dzieciństwie i swojej wizycie w rodzinnym Sankt Valentin w Austrii.


  
Na dobrą sprawę mógłbyś się ubiegać o obywatelstwo austriackie, gdybyś miał taką ochotę.
Nigdy się tym nie interesowałem, chociaż jak odwiedziłem po raz pierwszy Sankt Valentin, a zawiózł mnie tam Peter Lachmann, który wracał z Grecji do Niemiec i przejeżdżał przez Wiedeń, wyrobiłem tam sobie metrykę. Nigdy bym nie chciał ubiegać się o obywatelstwo austriackie, a czy mógłbym? jednak chyba nie, bo urodziłem się tam jako niewolnik.
Jak się tam czułeś po latach?
Przede wszystkim nie pozostało tam żadnego śladu po obozie, w którym się urodziłem.
Oglądałeś jakieś zdjęcia obozowe?
Wtedy nie. W kwietniu 1978 roku w ratuszu było dość enigmatycznie, urzędnicy o tym obozie nie wspominali.  
To dla nich wstydliwy temat.
Natomiast w 2008 roku zaproszono mnie w rocznicę zakończenia II wojny, 9 maja, do Sankt Valentin, bo tam po wielu latach ufundowali kamień pamiątkowy, ale nie na terenie obozu. Okazało się zresztą, że były tam dwa obozy. Dla mieszkańców to oczywiście żenująca sprawa, więc długo trwało, zanim się zdecydowali na upamiętnienie ofiar. Kamień umieszczono na terenie neutralnym, pomiędzy tymi dwoma obozami. Ja się urodziłem w Lager Windberg, i on rzeczywiście leży na zboczu góry. Teraz znajduje się tam ekskluzywne osiedle mieszkaniowe o tej samej nazwie.

Poza tym w numerze wybór zdjęć autorstwa Ryszarda Krynickiego. Na fotografiach między innymi Wisława Szymborska oraz... koty.


 Czytaj też jeden wiersz Ryszarda Krynickiego.

sobota, 29 czerwca 2013

Weekend z Paulem Celanem: od Antschela do Celana || urodzony w 1920 roku

Kraków ciągle pachnie jubileuszem 70-lecia Ryszarda Krynickiego. Na moim biurku natomiast pachnie całkiem świeży tom Paula Celana "Psalm i inne wiersze" (a5, 2013). W przekładzie i opracowaniu Ryszarda Krynickiego właśnie.

(c) warp&woof

Paul Antschel urodził się 23 listopada 1920 roku w Czerniowcach na Bukowinie*. Przyszły poeta przyszedł na świat w rodzinie żydowskiej, w której mówiło się po niemiecku.

Ojciec Paula, technik budowlany, nie miał wiele wspólnego z literaturą. Zarabiał jako pośrednik w handlu drewnem opałowym. Paul związany był mocniej z matką, która obudziła w nim miłość do klasycznej literatury niemieckiej. Ona też dbała, by syn mówił literackim niemieckim, a nie dialektem bukowińskim.

(c) wikipedia

Bukownia należała w tym czasie do Rumunii. Od 1924 roku obowiązywał jako język urzędowy rumuński. 
Czerniowce były jednak miastem wielokulturowym. 
Pośród mieszkańców znaleźć można było Żydów, Rumunów, Niemców, Ukraińców czy mniejszości polską oraz niemiecką.


Wychowany w duchu żydowskim Paul uczył się w szkole rumuńskiego, francuskiego, a także - prywatnie - hebrajskiego. Lata 30. ubiegłego wieku to jednak czas narastającego strachu związanego z egzystencją Żydów, a dojście Hitlera do władzy jeszcze bardziej rozzuchwaliło wrogie postawy.

Tak, jeśli chodzi o antysemityzm w naszej szkole, to mógłbym o tym napisać trzystustronicową książkę. (Paul Celan w liście do ciotki)

Celan w szkole angażuje się w politykę. Czyta też Kafkę, do którego będzie powracać. Pierwsze próby poetyckie słyszą jego przyjaciele.

9 listopada 1938 wyrusza pociągiem (przed Kraków i Berlin) do Francji. W Tours zaczyna studia, ale nie jest w stanie ich kontynuować, bo w 1939 roku wybucha wojna. Prześladowania Żydów przeradzają się w otwartą przemoc i realizację planu likwidacyjnego. W 1941 roku do Czerniowiec wkraczają oddziały rumuńskie i SS. Liczni Żydzi zostają zamordowani, inni muszą pracować przymusowo, po godz. 18 nie wolno wychodzić im z domu.

Paul musi pracować przy budowie mostu na Prucie.

W czasie wojny giną jego rodzice. Matka zostaje zamordowana w obozie strzałem w potylice.

Paul żyje z poczuciem winy, że ocalał.

Przyszły poeta zamyka się w literaturze. Przepisuje wielokrotnie na maszynie do pisania swoje młodzieńcze utwory. Studiuje klasykę. Czyta Martina Bubera.

W roku 1946 publikuje przekład powieści Michaiła Lermontowa "Bohater naszych czasów" podpisany nazwiskiem Antschel (w pisowni rumuńskiej Ancel). Tłumaczy też nowele Czechowa i opowiadania Turgieniewa, a także przypowieści Kafki. Wszystko na język rumuński.

W roku 1947 w pierwszym i jedynym numerze wielojęzycznego almanachu "Agora" ukazują się trzy jego wiersze, podpisane nazwiskiem Paul Celan.

Celan to anagram od Ancel.

c.d.n.

Czytaj też o jubileuszu Ryszarda Krynickiego.

*Na podstawie życiorysu z książki Paul Celan "Psalm i inne wiersze" (a5, 2013).

środa, 26 czerwca 2013

Jubileusz: Krynicki || zawsze jedno pamięta co innego, niż drugie

W Krakowie feta! Trwa jubileusz 70. urodzin Ryszarda Krynickiego. Poecie - wszystkiego najlepszego!


A dla nas - jeden wiersz. :)


"Dziś w nocy"

    ...als ein Kranich
    P.C.


    Dziś w nocy odwiedziłem cię w śnie
    jako żuraw.
    (Ty tego nie będziesz pamiętać, kiedy się zbudzisz,
    ty tego nie możesz pamiętać -
    zawsze jedno pamięta co innego, niż drugie,
    zawsze jedno odczuwa inaczej).
    Dlaczego jako żuraw? Nie wiem.
    Ale pragnąłem ciebie, choć nie wiem nawet
    czy byłem mężczyzną.
    (Ty zresztą miałaś
    swojego).
    Co robiłem? Nic, tylko wołałem niemo
    w nadrannej mgle,
    za siedmioma górami,
    za siedmioma lasami,
    co wyrosły w tym czasie
    między tobą a mną,
    za siedmioramiennymi rzekami losów -
    w twoim czy moim: Nie
    wiem?


***

 Trwa konkurs, w którym do wygrania książki Romy Ligockiej.

czwartek, 20 czerwca 2013

Antykwariat: Shakespeare || Sonet 18

W Krakowie trwają Spotkania Poetów, za chwilę odbędzie się Jubileusz Ryszarda Krynickiego, poza tym kończy się wiosna, zaczyna się lato... Tym razem niech literatura mówi więc sama za siebie.

Oto jeden z najpiękniejszych sonetów Shakespeare'a. Numer 18. W oryginale.



Czytaj też o poezji Duo Dou, rozmowę z Adamem Zagajewskim, o tomiku "Wystarczy" Wisławy Szymborskiej.

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Jubileusz: Ryszard Krynicki || 70 lat

O tym się jeszcze nie mówi dużo. Jeszcze. Ale za chwilę będzie bardzo głośno. I hucznie. Okazja jest przecież znakomita: 70-lecie Ryszarda Krynickiego.

(c) wydawnictwo EMG
Ryszard Krynicki to - mówiąc w olbrzymim skrócie - poeta, redaktor i wydawca. W takiej właśnie - choć niektórzy twierdzą, że nie - kolejności. Więc feta przygotowana przez m.in. wydawnictwo a5, KBF i wydawnictwo EMG będzie dotyczyć przede wszystkim Krynickiego jako poety. Poety, który dokładnie 28 czerwca skończy 70 lat.

Impreza jubileuszowa pod zbiorczą nazwą "RK'70" (bardzo młodzieżowo, czyż nie?) odbywać się będzie przez trzy dni w Krakowie - od 26 czerwca do 28 czerwca, czyli właściwego dnia urodzin poety. Na precyzyjnie ułożony program obchodów złożą się: sesja naukowa (codziennie od 10 do 15.30 na UJ, a konkretnie przy ul. Gołębiej 16 w sali 42 - poloniści lokalni i nie tylko znają to miejsce), panel dyskusyjny i panel tłumaczy, koncert (Pablopavo i Ludziki - !!!), spotkanie wokół najnowszej książki Krynickiego (bardzo dobra wiadomość!), a także wieczór poetycki, który będzie zwieńczeniem trzydniowego święta (piękny gest przyjaciół).

Zaplanowana z rozmachem sesja naukowa "Ryszard Krynicki: palimpsesty, labirynty, archipelagi" jak zwykle będzie okazją do posłuchania krytyków i interpretatorów poezji współczesnej. Lista wystąpień jest dość długa, a wśród zgłoszonych referatów między innymi: Marian Stala o wyobraźni kosmicznej, Andrzej Skrendo o milczeniu, Anna Nasiłowska o wschodnich inspiracjach, Iwona Misiak o zagadce i powtórzeniu.

Najważniejszym wydarzeniem, które przyciągnie publiczność (choć Pablopavo też kusi...), będzie zapewne wieczór urodzinowy w Mandze w piątek 28 czerwca o godz. 17. Pojawią się tam m.in. Marcin Baran, Wojciech Bonowicz, Julia Hartwig, Bronisław Maj, Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki, Adam Zagajewski. Natomiast wieczór poprowadzą - uwaga, uwaga! - Paweł Próchniak i Adam Michnik.

No... To będzie się działo.

Szczegóły programu TU.

Czytaj też o poetyckim czerwcu w Krakowie.

poniedziałek, 20 maja 2013

Zapowiedź: Krakowskie Spotkania Poetów || 17-21 czerwca

Jeszcze ziemia nie ostygła po zakończonym właśnie 3. Festiwalu Miłosza a na horyzoncie już kolejne święto poezji. Za sprawą Edwarda Hirscha i Adama Zagajewskiego do Krakowa przyjadą - między 17 a 21 czerwca - poeci różnych pokoleń ze Stanów Zjednoczonych, Europy i Polski.

Fot. Maja Wodecka
Durs Grünbein (Niemcy), Edward Hirsch (USA), Gwyneth Lewis (Wielka Brytania), Tomaž Šalamun (Słowenia), Susan Stewart (USA), a także młodzi poeci i tłumacze, którzy dopiero wydają swoje pierwsze tomy, wraz z Jerzym Kronholdem, Ryszardem Krynickim, Ewą Lipską, Piotrem Sommerem oraz gospodarzem Adamem Zagajewskim spotkają się, by porozmawiać nad współczesnością, przeczytać swoje wiersze, popracować nad przekładami.

Program, który właśnie poznaliśmy, wypełniony jest warsztatami, spotkaniami, debatami. Pobyt poetów to nie będą więc rekreacje, ale dużo ciężkiej pracy. Zaplanowano prezentacje poezji walijskiej, angielskiej, niemieckiej, polskiej, słoweńskiej czy amerykańskiej. Te spotkania będą prowadzone w języku angielskim.

Wśród wieczorów poezji dwa najważniejsze: w Muzeum Galicja na Kazimierzu (19 czerwca o godz. 19) oraz na Scenie im. Stanisława Wyspiańskiego krakowskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej (20 czerwca również o godz. 20). Codziennie natomiast o godz. 9.30 (!!! - ale jak wspomniałem to będzie naprawdę ciężka praca) odbywać się będą debaty. Bardzo interesujące zresztą.

W poniedziałek, 17 czerwca, rozmowa dotyczyć będzie powiązań pomiędzy poezją a kulturą masową. We wtorek, 18 czerwca, debata toczyć się będzie wokół poezji i samotności. Także we wtorek, o godz. 19, w sali Konferencyjnej Biblioteki Jagiellońskiej, wieczorem, Adam Zagajewski ze swoimi gośćmi będzie dyskutować o Josifie Brodskim: poecie, nauczycielu, przyjacielu. W środę, 19 czerwca, znów o 9.30 (naprawdę heroiczni są dzisiaj poeci!) półtorej godziny debaty o poezji po Holokauście. W czwartek, 20 czerwca - o tej samej porze (niestety) - poezja i globalizacja, a w piątek, 21 czerwca, - dla tych którzy nie zaśpią dyskusja "Pomiędzy świeckim a świętym". Na wszystkie poranne debaty organizatorzy zapraszają do Sali im. Michała Bobrzyńskiego Collegium Maius UJ.

Szczegóły imprezy na stronie internetowej www.poeciwkrakowie.pl.

Na relacje i refleksje - zapraszam oczywiście na bloga. :-)