Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Woolf. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Woolf. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 marca 2017

#8M

8 marca w tym roku to dzień wyjątkowy. Tym razem ze szczególną mocą przypominamy o sile kobiet.


Na profilu Facebookowym Wyliczanki zadałem pytanie o ulubioną autorkę. Padło wiele wspaniałych nazwisk.

poniedziałek, 3 października 2016

Żywot fascynujący

Chyba nie muszę wyjaśniać, że dzisiaj jest wystarczająco wiele powodów, by sięgać po literaturę feministyczną. Na przykład po VIRGINIĘ WOOLF i jej "Własny pokój". 


"Własny pokój" został opublikowany przez pisarkę w roku 1929. Jego pierwszą wersję WOOLF wygłosiła w żeńskich college'ach założonych w Cambridge.

poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Kto żyje, musi się bać.


Wojna trwa, młodość się kończy, a ukochany pies odchodzi. Jaki jest sens życia? – pyta SANDOR MARAI w pierwszym tomie „Dzienników”.



Odpowiedź nie może być budująca. Bo, doprawdy, nie ma powodów do szczęścia.

środa, 23 grudnia 2015

Książki pod choinkę 2015 (I)

Dopiero przed świętami się okazuje, nagle zupełnie, że potworny kurz zebrał się tu i ówdzie, a sterta odłożonych książek niebezpiecznie urosła. Wygląda na to, że trzeba będzie teraz z tym wszystkim się jakoś uporać. 

(c) Gatto Mimmo via Foter.com / CC BY-NC-SA
Kolejność jest następująca: najpierw porządki a potem lektura. Wygodny fotel, światło i czas dla siebie. No i ta wspomniana już sterta. A nawet dwie sterty. Dziś jej pierwszą część.

wtorek, 9 czerwca 2015

Warsztat pracy: Sylwia Chutnik

"Robię plan, notatki, rysunki. Jestem osobą poukładaną i nudną. Wszystko mam zaplanowane jak urzędniczka" - mówi Sylwia Chutnik.


(c) Krzysztof Dubiel / Instytut Książki
Marcin Wilk: Muszę od tego zacząć rozmowę z Tobą: jak wyglądała Twoja praca, gdy byłaś mamą?

Sylwia Chutnik: Pisałam pracę magisterską z synem na kolanach, byłam mistrzynią w pisaniu jedną ręką na klawiaturze. Ale wtedy jeszcze nie pisałam zawodowo, to raczej były pojedyncze teksty/zlecenia. Kieszonkowy atlas kobiet pisałam, kiedy syn miał 4 lata.

poniedziałek, 29 września 2014

Woolf znaczy siła

Virginia Woolf nadal mierzy się ze swoją popularnością. Z książki Viviane Forrester wynika na przykład, że autorka "Pani Dalloway" była osobą o ogromnym temperamencie. I że niszczyło ją otoczenie.

Edward Albee użył nazwiska Woolf, by snuć opowieść o życiu bez złudzeń
(c) BroadwayTour.net / Foter / CC BY-SA

Rozlewające się na kartach tej opowieści historie przypisują bowiem towarzystwu największy wpływ na to, jak postrzegamy dzisiaj Woolf. Ogromną rolę odgrywa tutaj legenda pozostawiona przez mężczyzn. Pisarka w tym świetle jawi się jako osoba oziębła, nieco szalona, kompletnie odklejona od rzeczywistości. A tymczasem prawda była nieco inna.

niedziela, 11 sierpnia 2013

Virginia Woolf: Fakt, fikcja i fotografia... || trzyaktowa komedia

"Sztuka jest raczej bzdurna, ale nie mam zamiaru przejmować się, czy zrobię dobre wrażenie jako dramatopisarka" - zanotowała Virginia Woolf 1 stycznia 1935 roku. A notatkę tę przepisała i nią rozpoczyna swój esej Magda Heydel, pomysłodawczyni tomu "Fakt, fikcja i fotografia albo co się zdarzyło we Freshwater" (Znak, 2013).


Magdalena Heydel, anglistka i tłumaczka trzyaktowej komedii "Freshwater", opisuje okoliczności powstania i wystawienia dramatu pióra Woolf. Zaczyna od tych drugich. Pisze więc o premierze, na której wystąpiły najważniejsze postaci grupy Bloomsbury (Vanessa Bell, Leonard Woolf) czy o przyjęciu zorganizowanym z okazji tego spektaklu (było dużo śmiechu).

Sam dramat został odnaleziony w 1969 roku, po śmierci pisarki, przez jej męża. "Akcja trzyaktowej komedii - absurdystycznej, a zarazem opartej na faktach z życia postaci historycznych - umiejscowiona jest w Dimbola Lodge, domu ciotecznej babki pisarki, wiktoriańskiej fotograficzki Julii Margaret Cameron i jej męża, prawnika Charlesa Haya Camerona, nad zatoką Freshwater, na leżącej u południowych wybrzeży Wielkiej Brytami wyspie Wight". Postaci historycznych jest oczywiście tu więcej. Na przykład poeta Alfred Tennyson.
Julia Margaret Cameron (c) wikipedia.com

Ale sztuka Woolf to nie ot taki sobie portrecik z epoki. Pisarka manifestuje w nim racje kobiet, które faktycznie są u władzy. Dowodem tego postać Julii Margaret Cameron, która "nicuje obraz epoki wiktoriańskiej", jak to określiła Heydel. Ta postać jest zresztą potem - zawartym również i w tym tomiku - tematem tekstu biograficznego Woolf.
Mawiała, że w jej pracy sto negatywów idzie czasem do kosza, zanim osiągnie właściwy efekt; za cel stawiała sobie przekroczenie realizmu, co uzyskiwała poprzez minimalne zaburzenie ostrości.
Bo Cameron była nie tylko cioteczną babką autorki, ale i fotografką. Rozpoczęła ona karierę w wieku 48 lat. Późno. Ale nie przeszkodziło jej to w zostaniu "jedną z pionierek fotografii", "wielką portrecistką sławnych mężczyzn i pięknych kobiet", "entuzjastyczną naturą". Album uwieczniający dokonania Cameron wydała Woolf w swoim wydawnictwie.

Virginia Woolf Fot. Julia Margaret Cameron
Twórczość fotografki nie była łatwa. Ignorowały ją profesjonalne stowarzyszenia, za to cenili jej pracę malarze i poeci. Czuli słusznie, o czym pisze Maria Poprzęcka w eseju zamykającym "Fakt, fikcję i fotografię...", że "miękka, mglista technika daje sztuce to, co w życiu może dać stan, kto wie, czy nie najmilszy: tę rozkoszną niepewność duszy, która już się kołysze nadzieją, a jeszcze nie posiada pewności; kiedy się upragniony przedmiot już zaczyna prawie ukazywać, a tem goręcej się go pragnie, że go przecież jeszcze uchwycić nie można".

Znamy to uczucie, prawda?

Niewielki tomik "Fakt, fikcja i fotografia" to perełka dla wszystkich miłośników pisarstwa Virginii Woolf. To także ważne uzupełnienie bibliograficzne polskiej literatury pod hasłem "Woolf". Półka z dziełami brytyjskiej pisarki przełożonymi na języki polski powoli się zapełnia i to w dużej mierze za sprawą Magdy Heydel, która dokonała także translacji wyboru z "Dzienników" wydanych nad Wisłą zaledwie kilka lat temu.

Czytaj też cytaty z "Freshwater" i o fotografii dzisiaj.

sobota, 10 sierpnia 2013

Virginia Woolf: Freshwater || 6 cytatów

Niedawno ukazała się komedia "Freshwater" (Znak, 2013) Virginii Woolf w tłumaczeniu Magdy Heydel. Czytam. A na razie... kilka cytatów na zachętę?

Federico Caprilli. Opracował technikę skoków © wikipedia.com
1. Siedź spokojnie, Charles! Siedź spokojnie! Mydło w oczach? Nonsens. Woda za kołnierzem? Bzdura! Możesz chyba znieść odrobinę niewygody w służbie sztuki!

2. O Bosz...

3. A zatem sądzę, że nigdy nie był zakochany. Czy nikt nigdy nie przeskoczył panu konno nad głową, nie rzucił białej róży i nie pocwałował w dal?

4. Ellen, Ellen, malowania, pudrowana. Żałosne dziewczę. Mogłem ci wiele wybaczyć. Wybaczyłem ci wszystko. Ale teraz, kiedy cię widzę - malowaną, pudrowaną - bez woalu...

5. Ja zaś mam przesłanie takie:
Jesli chcesz fotografować,
Musisz sobie pofolgować:
Niedokładnie ustaw fokus.

6. Lepiej pokochać i miłość utracić.

Przeczytaj także "wywiad" z Virginią Woolf.