Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mrożek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mrożek. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 lutego 2014

Szczeklikowe melodie życia

Andrzej Szczeklik, zmarły przed dwoma laty lekarz-legenda, autor książek "Katharsis" czy "Kore", zasługiwał na piękną pamiątkę. I właśnie taką dostajemy - wywiad rzekę z przyjacielem.
 

Jerzy Illg, bo o tym przyjacielu mowa, nie tylko umie rozmawiać z wyjątkowymi ludźmi, ale również zaprzyjaźnia się z tymi właściwymi. Mieliśmy już tego dowód w postaci książki "Mój Znak" wydanej niemal pięć lat temu. Opasły tom mienił się anegdotami o Czesławie Miłoszu, Wisławie Szymborskiej czy wielu innych postaciach z życia literackiego. Z najwyższej, dodajmy od razu, półki.

Do elitarnego, choć wcale nie tak wąskiego grona bliskich Jerzemu Illgowi, należał też profesor Andrzej Szczeklik. Wybitny lekarz, który leczył najwybitniejszych. Ratował Czesława Miłosza, przywracając go kilkakrotnie życiu. Pomagał Stanisławowi Lemowi. Opiekował się Wisławą Szymborską. Leczył Sławomira Mrożka. I wielu, wielu innych. Był również humanistą o szerokich horyzontach.

wtorek, 31 grudnia 2013

Podsumowanie roku 2013: lipiec - grudzień

Opowieść o Bukareszcie Rejmer, narracja nagrodzonej Noblem Munro albo bestsellerowa Ficner-Ogonowska? A może thriller Miłoszewskiego, totalna historia Myśliwskiego lub wyznania Tymańskiego? Która z książek drugiej połowy 2013 roku zachwyciła najbardziej?

Drugie półrocze na Wyliczance otworzyła Joanna Bator z książką "Ciemno, prawie noc", świetną i słusznie nagrodzoną Nike. Bardzo nam się podobał również  powieściowy Ignacy Karpowicz.

Wakacje upływały też pod znakiem "Azylu" - nowej książki Izy Sowy. Autorka specjalnie dla nas opowiadała o tym, co sprawiło, że napisała teraz taką książkę.


W lipcu zaczęliśmy się przyglądać również filmom (już teraz mogę zapowiedzieć, że o filmach w Nowym Roku na Wyliczance będzie całkiem sporo). Z zainteresowaniem zaglądaliśmy na przykład do książki Tadeusza Lubelskiego.

Jako jedni z pierwszych sięgaliśmy po książkę Małgorzaty Rejmer "Bukareszt". I podpuszczaliśmy, by na podstawie "Teorii wywrotowych" wywrócić coś w swoim życiu.

Odnaleziona w antykwariacie "Socjologia kobiety" nie zapowiadała jeszcze przyszłych wojen o gender. "Historia urody" natomiast opowiadała o tym, jak sytuacja zmieniała się na froncie piękna i powabu. Kusiliśmy też do czytania dosłownie: fabułą i okładką powieści Daniela Chavarrii. Ale niektóre sprawy, jak doskonale wiemy, nie mogą być do końca wyjaśnione. Paranormalność? Czemu nie. Pisaliśmy o niej pod koniec lipca.

piątek, 22 listopada 2013

Mrożek nasz powszedni

"Striptiz neurotyka", książka o Mrożku, to rzecz mocna momentami, ale raczej nie mroczna. To opowieść o człowieku, o którym wcale nie jest tak łatwo pisać.

(c) apeirophilia / Source / CC BY-NC-SA

Bo Mrożek wymyka się wszelkim klasyfikacjom. Taki zresztą był chyba jego pomysł na własny wizerunek, a czytelnicy i dziennikarze - onieśmieleni wielkością, a czasem i inteligencją artysty, pewnie też powodowani niemym szacunkiem - przystali na to. Więc o Mrożku niby wiadomo było dużo, a jednak nie wiadomo było się zbyt wiele.

poniedziałek, 14 października 2013

Romby i zwierciadła, albo "co to jest kultura?"

Pisać kulturalnie a pisać o kulturze to dwie różne rzeczy. Da się połączyć jedno i drugie? Z pewnością można się postarać. Tylko co to właściwie znaczy?

Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2013.
Okładka książki Wendy Griswold "Socjologia kultury" nie napawa jednak optymizmem w tym względzie. Przynajmniej na pierwszy rzut oka. Troje ludzi - raczej młodych, mogą być wykształceni, pewnie są przedstawicielami klasy średniej - siedzi w kawiarni. Pewnie w jakimś raczej dużym mieście. Każdy zagarnięty przez swój kanał informacyjny. Mężczyzna z kawą wklepuje coś w przenośny komputer, kobieta z winem rozmawia przez komórkę i jeszcze jedna postać (kobieta to czy mężczyzna?) zaczytana w papierowym wydaniu gazety. Widok niezwykły chociaż nie nadzwyczajny. Wejdźmy do pierwszej lepszej kafejki, chociażby w Krakowie, Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu czy Gdańsku. Zobaczymy podobnych ludzi. Siedzą w jednym miejscu, a jednak obok. Wydają się tak różni od siebie, a jednak coś ich łączy.

Tym czymś jest kultura - temat przewodni niewielkiego, choć rzetelnego wprowadzenia socjologicznego pióra wspomnianej Griswold. To książka adresowana do socjologów, co już samo w sobie brzmi poważnie i nobliwie, chociaż po bliższym jej przyjrzeniu okaże się, że rozświetla wiele spraw wszystkim, którzy chcą zrozumieć, na czym współczesny świat stoi.

wtorek, 1 października 2013

Epitafium dla "Przekroju"

Śmierć "Przekroju" nastąpiła 30 września 2013 roku. W tym tygodniu wszyscy uczestniczymy w stypie legendarnego tygodnika.


Na okładce ostatniego numeru - następny się już nie ukaże, tak oficjalnie napisał wydawca - gwiazda ostatnich lat, czyli Marek Raczkowski. Rysownik, karykaturzysta, przez wiele lat przynoszący wraz z każdym numerem tygodnika pakiet zabawno-absurdalnych komiksów, urósł do rangi komentatora rzeczywistości, a z jego punktem widzenia utożsamiało się wielu. Raczkowski szedł bowiem pod prąd i praktycznie nie bał się świętości - także tych dosłownie traktowanych. Poza tym był autentycznie zabawny.

czwartek, 15 sierpnia 2013

Sławomir Mrożek || 8. cytatów z Jana Błońskiego

Nikt tak jak inny, tak klarownie i tak prosto, nie umiał chyba pisać o Sławomirze Mrożku jak Jan Błoński.






"Jak tylu pisarzy, jak Pros choćby czy Czechow, Mrożek był najpierw dziennikarzem, następnie humorystą, wreszcie zaś prozaikiem i dramaturgiem".

"Zadebiutował w 'Przekroju', był Mrożek przez dwa czy trzy sezony gwiazdą 'Dziennika Polskiego'".

"Od gazetowego frazesu do alegorycznej opowiastki - jakie podobieństwo pisarskiego mechanizmu!".

"Naprawdę bowiem intelekt (cnota, mądrość, piękno...) nie jest w świecie Mrożka siłą sprawczą. Służy raczej usprawiedliwieniu i zamaskowaniu agresji i chciwości, przede wszystkim zaś - strachu".

"W tym śmietniku grzebali już wcześniej Borowski, Białoszewski, Różewicz... Im także cnota, piękno, kultura kojarzyły się z przeszłością, obłudą albo urojeniem. Ale Mrożek nie śmiał się przecież z przeszłości! A jeśli szydził z tradycji, to z lękiem, jak chłopiec, który wie, że prędzej czy później dosięgnie go ręka ojca".

"Czas zająć się postaciami Mrożka. Mało kto brał je na poważnie: przecie to kukły, marionetki, ożywione alegorie! Zapewne, nieszczególni to bohaterowie dramatyczni".

"Lęk przed tłumem. Stąd antydemokratyzm Mrożka - prawdziwy czy pozorny? Zapewne, nie jest to pisarz, który 'kocha lud', czuje się dobrze w cieple człowieczej gromady, wśród prostych, naiwnych wartości".

"Jeśli człowiek składa się z kłamstwa duszy i cynizmu, ludzkość zaś z więźniów formy i niewolników własnego prostactwa... jakie mogą być fabuły Mrożka? Albo postać kształcona, przynależna do elity, ustrojona w kulturę zostanie obnażona, sprowadzona do chama. Albo - rzadziej - cham dopraszać się zacznie dostępu do kultury".

Wszystkie cytaty pochodzą z książki "Romans z tekstem" Jana Błońskiego.

***

Czytaj także wiadomości ze strony Instytutu Książki:
Sławomir Mrożek umarł w wieku 83 lat.

Wspominają Mrożka.