Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poezja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poezja. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 marca 2018

Niedziela z "Rymsem": Olga Woźniak, odpowiada na pytanie, po co jest wiersz.

Niektórzy badacze kultury twierdzą, że poezja to rodzaj memu. Jak to rozumieć? - wyjaśnia Olga Woźniak w tekście "Po co jest wiersz?" z kwartalnika "Ryms".




Ileż pokoleń wdzięcznych uczniów sławiłoby imię Norwida czy Białoszewskiego, gdyby – zamiast brnąć w lirykę – prostą, przystępną prozą wyłożyli, co im leżało na sercu. No cóż, nikt nie obiecywał, że będzie łatwo. Za to jak się zrobiło ciekawie!

niedziela, 19 listopada 2017

Niedziela z "Rymsem": Agnieszka Wolny-Hamkało o tłumaczeniach

"Czasem któryś z poetów – także tych często tłumaczonych i obecnych w zagranicznych antologiach współczesnej polskiej poezji – mówi prowokacyjnie, że w przekład tekstów poetyckich w ogóle nie wierzy. Nie znaczy to oczywiście, że uważa tłumaczy za oszustów i hochsztaplerów, żerujących na cudzej pracy" - pisze AGNIESZKA WOLNY-HAMKAŁO w felietonie dla kwartalnika "Ryms".

Agnieszka Wolny-Hamkało
Fot. fot. Maciej Kulczyński

sobota, 28 stycznia 2017

#jeden_wiersz: Iosif Brodski

Mija 21. rocznica śmierci Iosifa Brodskiego, rosyjskiego i amerykańskiego poety i eseisty, jednego z najwybitniejszych twórców XX wieku; laureata literackiej Nagrody Nobla w roku 1987.

Iosif Brodski, 1988
(c) Nationaal Archief, the Dutch National Archives, and Spaarnestad Photo
Skoro 28 stycznia przypada rocznica - to nie mogłem sobie odmówić.

poniedziałek, 26 września 2016

Twarze w tłumie

Co się dzieje, gdy znika rzeczywistość? Prawdopodobnie pojawiają się duchy. Na przykład takiego Ezry Pounda. W metrze oczywiście.


"Nieważcy" to powieść i o duchach, i o literaturze. Ale też o czymś o wiele więcej.

sobota, 27 lutego 2016

6 x Dedecius

Karl Dedecius, wielki przyjaciel Polski, odszedł w wieku 94 lat.

"Tłumacz przewozi na drugi brzeg" (Karl Dedecius)
(c) sylvain.collet via Foter.com / CC BY-NC-SA
Owiany legendą. Przełożył w końcu utwory ponad 300 poetów i prozaików, edytował ogromną 50-tomową serię "Biblioteki Polskiej" i siedmiotomową encyklopedię. W roku 1980 założył w Darmstadt Niemiecki Instytut Kultury Polskiej.

wtorek, 3 marca 2015

Kotka Mizia i zupki w torebkach

Wisława Szymborska, poetka, była szalenie niepraktyczna. Ale palić nie przestała do samego końca.


(c) SuperFantastic / Foter / CC BY

Papierosy to był jej nałóg. Zwykła nawet mawiać: "Byłam już na tylu pogrzebach ludzi, którzy nie palili". Nie dała się nigdy przekonać do porzucenia tego uzależnienia. Choć przecież doskonale wiedziała, jakie są tego konsekwencje.

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Warsztat pracy: Agnieszka Wolny-Hamkało

Pies pomocny jest w pisaniu? Owszem. Zwłaszcza żółty. Edward. Tak twierdzi Agnieszka Wolny-Hamkało.

(c) Agnieszka Wolny-Hamkało / wyliczanka.eu
Marcin Wilk: Jak wyglądało miejsce, w którym pisałaś ostatnią książkę/tekst?

Agnieszka Wolny-Hamkało: - To mój pokój. Wygląda trochę po studencku, jest w nim wieszak na ciuchy, trochę książek, tabletki się walające, karteluszki, pies. Karimata, jeden różowy ciężarek dostrzegam jak się teraz tak wokół rozglądam. Ale ma ładny widok ten pokój: między domami naprzeciwko widać fragment lasu. Teraz wieje, szczeka pies i dymek idzie w górę z komina.

Przepraszam, że dopytam, ale to ważne: pies jaki?

piątek, 5 grudnia 2014

Warsztat pracy: Julia Hartwig

Julia Hartwig o tym, czy ma Internet włączony podczas pracy oraz czy umiałaby pisać w pociągu.


(c) Fryta 73 / Foter / CC BY-SA

Marcin Wilk: - Ma Pani swoje ulubione pory do pracy?

Julia Hartwig: - Po odbyciu porannej toalety mam zwyczaj od razu siadać do biurka. Przeglądam materiały z poprzedniego dnia, planuję czekające mnie prace.

- Czyli do pracy ranki?

- Należę do tych, którzy najlepiej pracują od popołudnia do późnego wieczora, czasem zarywając nawet noce. Rano pisze mi się gorzej, wyobraźnia nie jest jeszcze dostatecznie rozbudzona. Ale i w tych warunkach wiele zadań udaje się wykonać.

niedziela, 16 listopada 2014

Dobrze mieć okna

Otwieranie okien, gdy na zewnątrz smog, to czynność ryzykowna. Ale czasem warto zaryzykować. Wie o tym Anna Arno.
Kto powiedział, że najważniejszy jest widok za oknem?
(c) bguilas21 / Foter / CC BY-NC-SA
Okna to dość poręczna i, co tu dużo mówić, ograna metafora w literaturze. Tzw. "okno na świat" - zwrot do interpretacji - nie sprawi żadnych trudności nikomu. Tak przypuszczam. Dlatego, od razu powiedzmy, Anna Arno miała na starcie utrudnione zadanie. Musiała nas uwieść czymś. Oraz kimś. Od pierwszej strony.

środa, 4 czerwca 2014

Miłość śpi

Coś było, z kimś, kiedyś. Teraz pustka. Garść wspomnień. Czas przeszły dokonany.

(c) unsplash.com
Jest chłodno. Zima. Zewsząd śmierć. Albo stan bliski śmierci. Jakby życie uszło. I choć głosy podpowiadają, że trzeba wciąż coś robić, opuszcza ochota na cokolwiek. Wycofanie, ból, rozkład. Mgnienie. Światło przymglone. Skarb ukryty zbyt głęboko, by nawet wyciągnąć w tym kierunku rękę. Pustka świata, w którym dominuje smutek i przygnębienie.

wtorek, 8 kwietnia 2014

Najprościej

Haiku nie za bardzo znajdziecie na Facebooku. Chyba że po tej notce. O ile oczywiście zdecydujecie się ją upublicznić.


Nie ma się co śmiać. Sam Ryszard Krynicki w zbiorku zwanym "Haiku. Haiku mistrzów" Facebookowi poświęcił jeden tekst. Brzmi on: "Aby połączyć się z użytkownikiem Kobayashi Issa,/ zarejestruj się na Facebooku jeszcze dziś". I znajduje się on obok innego, poruszającego - bardziej niż Facebook - tekstu następującego: "Bezdomny odszedł./ Gdyby chciał zostać w schronisku,/ musiałby porzucić psa".

Takie to haiku, tu dwa przykładowe, znajdują się w tym zbiorku Krynickiego, najnowszym, wydanym właśnie dopiero co, i składającym się tak naprawdę z kilku części. Pierwsza to teksty nakreślone ręką polskiego poety. Wynik długiej fascynacji krótkimi wierszami. Kolekcja, którą Krynicki chętnie podpisałby za Czesławem Miłoszem: "Wolno uważać ten zbiorek za mój szkicownik prywatny, dany do wglądu czytelnikowi".

czwartek, 12 września 2013

Jeden wiersz: Julia Hartwig

Jeszcze nie ma w księgarniach tomiku Julii Hartwig, ale ten dzień, 26 września, zbliża się wielkimi krokami. O nowej publikacji pisałem w osobnej notce TU.

Niedawno na fejsbukowym fanpage'u Julii Hartwig ukazał się jeden z wierszy, który trafi do zeszytu "Zapisane" (a5, 2013).

Nic dodać, nić ująć.

niedziela, 1 września 2013

Szczęśliwi i spokojni

Czterdzieści nowych wierszy przynosi tomik Julii Hartwig "Zapisane" (a5, 2013). Z pewnością będzie to jedno z najważniejszych wydarzeń poetyckich najbliższych miesięcy.

(c) whatsthatpicture / Foter / CC BY
Dostojna, jak zawsze, Dama Polskiej Poezji spogląda na nas z czarno-białego zdjęcia, które znalazło się na okładce najnowszego zbioru. Jakże symboliczna to poza! Poetka jest lekko odchylona w stronę księgozbioru, w ręku trzyma kolejną książkę. Wzrok zwrócony ku nam. Wyraźnie jakby chciała coś powiedzieć. Ale słowa będą płynęły w tym wypadku powoli. Bardzo powoli. I bardzo ostrożnie.

środa, 28 sierpnia 2013

Nike - nominacje: Tomasz Pietrzak || jeden z 3 tomików

Wśród trzech nominowanych w tym roku do literackiej nagrody Nike tomików poetyckich znalazł się zeszyt Tomasza Pietrzaka "Rekordy" (Nowa Ruda, 2012). Znacie?

Rzeczą najważniejszą w przypadku poety Tomasza Pietrzaka, jak twierdzą niektórzy, jest Śląsk. Pietrzak bywa nazywany poetyckim archiwistą minionej śląskiej codzienności. Przypatruje się jej historyczności. Społeczeństwu. Kulturze. Drobiazgom zanotowanym w dziełach sztuki. I nie tylko tam.

środa, 21 sierpnia 2013

Jeden wiersz: W. H. Auden

Trochę klasyki, do której - o czym poniżej - sięga popkultura. Czyli jeden wiersz W. H. Audena. "Funeral Blues". Znacie? Lubicie?

(c) adaironbooks.wordpress.com
 Pogrzebowy blues

Zatrzymajcie zegary, wyłączcie telefony,
Rzućcie psu kość smakowitą, niech śpi najedzony.
Zdejmijcie palce z klawiszy, niech przy werblu cichym,
Złożą trumnę na marach i wejdą żałobnicy.

Niech samoloty krążą, zawodząc nad głowami,
I piszą na niebie skargę, nie ma Go już między nami.
Załóżcie wstęgi z krepy na śnieżnych gołębic szyje,
Niech w czarnych rękawiczkach policjant ruchem kieruje.

Był mą północą, południem, wschodem, zachodem moim,
Tygodniem pracy pełnym, niedzielnym relaksem po znoju.
Dniem jasnym, mrokiem nocy, rozmową, pieśnią w drodze.
Miłość miała być wieczna, pomyliłem się srodze.

Nie chcę patrzeć na gwiazdy, pogaście je kolejno,
Zdejmijcie z nieba księżyc, usuńcie z niego słońce,
Wylejcie wodę z mórz, odbierzcie drzewom cień
To wszystko nigdy już, na nic nie przyda się.

Przeł. Stanisław Barańczak

***

Stop all the clocks, cut off the telephone,
Prevent the dog from barking with a juicy bone,
Silence the pianos and with muffled drum
Bring on the coffin, let the mourners come.

Let aeroplanes circle moaning overhead
Scribbling on the sky the message He Is Dead,
Put crépe bows round the white necks of the public droves,
Let the traffic policemen wear black cotton gloves.

He was my North, my South, my East and West,
My working week and my Sunday rest,
My noon, my midnight, my talk, my song;
I thought love would last forever: I was wrong.

The stars are not wanted now: put out every one;
Pack up the moons and dismantle the sun;
Pour away the ocean and sweep up the wood;
For nothing now can ever come to any good.

środa, 14 sierpnia 2013

Wilk, jastrząb i Miłosz

14 sierpnia 2013 roku mija 9. rocznica śmierci Czesława Miłosza. Z wykształcenia prawnika, z przeznaczenia - noblisty. A może nawet wieszcza. Człowieka fascynującego. Do którego zawsze się chętnie powraca. I o którym zawsze się chętnie czyta. Też tak macie?

(c) milosz.pl
Wśród wielu internetowych rozmaitych publikacji dotyczących Miłosza jednym z ostatnich projektów jest www.milosz.pl sygnowany przez, nomen omen, Znak. Strona jest raczej skierowana dla zaawansowanych, czyli tych, którzy coś już tam o Miłoszu wiedzą. A więc ze spokojem możemy na nią zajrzeć.

wtorek, 13 sierpnia 2013

Jeden wiersz: Julia Hartwig || 92. urodziny

14 sierpnia 2013 roku Julia Hartwig, wybitna polska poetka, obchodzić będzie 92. urodziny. 100, a może nawet 200 lat! :)

Julia Hartwig (c) teatrtnn.pl
 "Mijanie się"

Tryska krew z łamanego chleba i gwiazda

razi jak błyskawica

Wierz temu co mówię nocą nie słuchaj

co mówię za dnia

Poprzez te liście czarne widzę cię

tak niewyraźnie

słońce dni wygaszonych

Mów do mnie mów do mnie mów do mnie.

piątek, 2 sierpnia 2013

Antykwariat: Morsztyn

Upały znano w XVII wieku i niekoniecznie były efektem działań możnych kobiet francuskich, o których pisałem TU. Jan Andrzej Morsztyn, jeden z najznamienitszych poetów w dziejach literatury polskiej, upałom poświęcił nawet osobny tom. Tak można wnioskować przynajmniej po tytule "Kanikuła albo Psia gwiazda" (1647).


Jan Andrzej Morsztyn, notowany w najważniejszych podręcznikach do literatury polskiej, pisał w zasadzie dla zabawy i... dla znajomych. Nie dla druku. Jego zbiory z XVII wieku zostały odkryte i wydane dopiero w XIX wieku, gdy rozwój filologii uniwersyteckiej pozwolił docenić koncepty i zręczność słownej żonglerki poety.

środa, 31 lipca 2013

Nike - Nominacje: Justyna Bargielska || trzy tomiki

W tym roku trzy zbiory poetyckie zostały nominowane do Nike. Aż czy tylko? Oto jest pytanie. Dość zasadne. Bo przecież Polska poezją stoi. Nie rozstrzygnę tego dzisiaj . Natomiast mogę zajrzeć do "Bach for my baby" (Biuro Literackie, 2012) Justyny Bargielskiej.






Agnieszka Gruszczyńska o tym tomiku pisze tak:

Bach for my baby − najnowszy tomik poetycki Justyny Bargielskiej – to zbiór lirycznych anegdot o kondycji relacji między ludzkich. Mimo gorzkiego smaku, jest to kojąca wypowiedź, odbierająca wprawdzie niektóre marzenia, ale przede wszystkim przekonująca, że nic, co spotykamy na swojej drodze, nie ma wymiaru ostatecznego. Chciałoby się nawet zaryzykować stwierdzenie, że nic już nie jest wyjątkowe, nic też nie poddaje się jednoznacznym klasyfikacjom. Czy jednak stwierdzenie takie nie byłoby nadużyciem?
Ano właśnie.

W przypadku Justyny Bargielskiej chyba nie. Bargielska, jak to ktoś pięknie - choć w złośliwym kontekście - ujął, pisze sama dla siebie. O życiu zwykłym. Tak zwanym życiu zwykłym. Bo oczywiście perspektywa liryczna wypacza, emocjonuje, wyolbrzymia, dezorientuje. Czasem też wkurza. Po prostu.

Bargielska kolekcjonuje słowa, obraca je, czasem wywraca do góry nogami, prześwietla i przygląda się im z ironią. I to jest całkiem niezła rekomendacja dla tego, co tworzy.

Sporo tu nierozstrzygnięć i wieloznaczności. Poezja nie odpowiada jednak dziś na pytania "jak żyć?". Chętniej natomiast się wypowiada na temat, jak życie wygląda. Przynajmniej ta poezja. Filozofia kończy się w prozie życia przełożonej na poezję chwili. Tak jak czyni to Bargielska.

W największym skrócie pisząc.

Czytaj też o innych tytułach nominowanych do Nike 2013:
> "Morfinie" Szczepana Twardocha,
> "Ciemno, prawie noc" Joanny Bator,
> "Historii niebyłej kina PRL" Tadeusza Lubelskiego,
> "Człowieku Mironie" Tadeusza Sobolewskiego,
> "Nowym wspaniałym Iraku" Mariusza Zawadzkiego